Środowisko

Jacek Liziniewicz
Znamy już wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie Puszczy Białowieskiej. Okazało się, że podejmując działania, Polska nie upewniła się, czy nie wpłyną one na samopoczucie zgniotka cynobrowego i bogatka wspaniałego. TSUE nie wyjaśniła jednak, jak Polska miałaby się upewnić, że są one bezpieczne. Czy UE rozwinie psychologię chrząszczy? Ostateczny wyrok TSUE, wbrew temu, co mówią oponenci poprzedniego ministra środowiska, nie jest druzgocący. W zasadzie w stosunku do wcześniejszej wersji dokumentu zaprezentowanej miesiąc wcześniej wyrok został zawężony jedynie do terenu Nadleśnictwa Białowieża. W skrócie w konkluzji znalazły się cztery główne zarzuty. Po pierwsze, Polska, przyjmując aneks do Planu Urządzania Lasu dla Nadleśnictwa Białowieża, nie upewniła się, czy „nie...
Jacek Liziniewicz
Mam wrażenie, że każdy w naszym kraju ma w zanadrzu jakąś historię o żabach. Każdy z nas widział to stworzonko, wyróżniające się wyjątkową skocznością i długimi nogami. Często jednak mało o nich wiemy. No i znam takich, którzy się ich boją. „Dziwnym zrządzeniem losów, po tym samym brzegu \ Jechał Hrabia na czele dżokejów szeregu, \ A zachwycony wdziękiem nocy tak pogodnej \ I harmoniją cudną orkiestry podwodnej, \ Owych chorów, co brzmiały jak arfy eolskie \ (Żadne żaby nie grają tak pięknie jak polskie), \ Wstrzymał konia i o swej zapomniał wyprawie, \ Zwrócił ucho do stawu i słuchał ciekawie” – napisał w „Panu Tadeuszu” Adam Mickiewicz. Jak zwykle wieszcz miał rację. Czym by były ciepłe majowe noce bez głośnego koncertu żab, którego każdy może wysłuchać za darmo nad jeziorem, rzeką...
Jacek Liziniewicz
Prawo i Sprawiedliwość wygasza spór o Puszczę Białowieską. Zgodnie z przypuszczeniami, ośmieleni sukcesami aktywiści organizacji ekologicznych rozpoczynają kolejne kampanie, ratujące „ostatnie lasy pierwotne” Europy. Awantura trwa. Będzie tylko gorzej. Nastała wiosna, czyli czas, w którym przyroda budzi się do życia. Z letargu otrząsają się również organizacje ekologiczne, które w kwietniu odznaczają się niespotykaną aktywnością. Zwykle jest ona związana z tym, że do końca tego miesiąca mamy czas, aby rozliczyć się z fiskusem, a tym samym szansę przekazania im 1 proc. swoich podatków. Ci, w zamian za naszą wpłatę, pięknie nam podziękują, a następnie będą osiągać abstrakcyjne cele, z których niewiele da się zrozumieć i których nie można rozliczyć. Z pewnością jednak finalnie, jako...
Jacek Liziniewicz
Mimo że Polska od tysięcy lat leży na bursztynowym szlaku, to nadal nie wykorzystuje potencjału „morskiej żywicy”. Pokłady bursztynu w naszym kraju wciąż są nierozpoznane, wydobycie surowca odbywa się głównie nielegalnie, a dodatkowo przez lata zalewał nas jantar przemycany z Ukrainy i obwodu kaliningradzkiego. Lipiec 2016 roku był zdecydowanie gorący. Również dla pracowników mediów, w pocie czoła poszukujących tematów, które wypełniłyby wakacyjny sezon ogórkowy. Nagle buchnęło! Na Mierzei Wiślanej są ogromne pokłady bursztynu. Może być tak, że nie dość, iż na przekopie kanału żeglugowego nie stracimy, to jeszcze zarobimy ponad 880 mln zł. Wyobraźnia rozpaliła emocje, ale smutna prawda jest taka, że nikt nie wie, co tam znajdziemy. Odkrycie wielu ton jantaru jest mniej więcej tak...
Jacek Liziniewicz
To najbardziej zapracowane przed świętami Wielkanocy zwierzęta. Ich podobizna musi pomóc w sprzedaży niemal każdego produktu, od odkurzacza po słodycze. Dodatkowo w sporej części świata to właśnie zające i króliki przynoszą podarunki dla dzieci. Dlaczego akurat one? Jajka i małe żółte kurczaki budzą jednoznaczne skojarzenie z nowym życiem. Piejący kogut to symbol przeniesiony wprost z Ewangelii z dramatycznej sceny, gdy św. Piotr trzykrotnie zaparł się Jezusa. Oczywistym wielkanocnym symbolem jest również baranek, który wielokrotnie pojawia się na kartach Pisma Świętego. A zając? No właśnie, skąd wziął się ten skaczący, śmieszny ssak w kontekście świąt? Zając czy królik? Na początku powinniśmy rozwiązać zasadniczy problem: co jest symbolem świat: królik czy zając? Odpowiedź:...
Jacek Liziniewicz
Gryf, yeti, smoki, feniksy, żar-ptaki, jednorożce, krakerny i bazyliszki – przez tysiące lat ludzkość dołożyła do listy istniejących gatunków wiele takich, których na świecie nie ma, albo... ciągle czekają na swoje odkrycie. Było to roku pańskiego 1994. Wieś Helenów, jeszcze mniejsza niż Lucień, z którego pochodzę, przeżyła wtedy swoje pięć minut. Była wtedy na ustach całej Polski. Historia zaczęła się od tamtejszego sołtysa, który przy własnym stawie ujrzał... dwa lwy. Nikt nie zadał sobie pytania, czy ta opowieść ma sens. Dość że historia sołtysa chwyciła. Po kilkunastu godzinach wszyscy w okolicy już wiedzieli, że po lucieńskich lasach biegają lwy. Za chwilę dowiedziały się o tym media, które nakręcały spiralę, przekonując mieszkańców niewierzących sołtysowi. Informacja nie...
Jacek Liziniewicz
Według światowych ornitologów i naukowców zwierzę to nie istnieje. Jednak Węgrzy są innego zdania. Dla nich ptak ten jest symbolem wielkości ich państwa i dumy narodowej. To dlatego wizerunki Turula znajdziemy na każdym kroku, a nawet we własnej kieszeni na monecie 50 forintów. Niewiele o nim wiadomo. Polakom z pewnością będzie przypominał orła. Tymczasem ornitolodzy wskazują na większe podobieństwa do raroga albo sokoła. Oczywiście są jeszcze inne interpretacje. Turul odgrywa jednak w historii i mitologii Węgier kluczową rolą. To właśnie on miał sprowadzić dzielnych Madziarów na dzisiejsze terytorium i pomóc podjąć im decyzję, aby tutaj się osiedlić. Niektórzy Węgrzy uważają, że Turul jest mitycznym praojcem narodu węgierskiego – świętym ptakiem totemowym Arpadów lub postacią...
Jacek Liziniewicz
Przez Polskę przetacza się fala dyskusji o norce amerykańskiej. Wielu wciąż broni przemysłu zabijana tych zwierząt. Dziś w „GP” sylwetka tego na pierwszy rzut oka sympatycznego zwierzęcia. Problem z opisem norki amerykańskiej zaczyna się już na etapie nazwy. Stosując wiedzę naukową i wyniki najnowszych badań, powinniśmy używać terminu „wizon amerykański”. Wszystko przez błędne przeszeregowanie norki w rodzinie zwierząt. W 1777 roku Johann von Schreber, niemiecki badacz historii naturalnej i zoolog, przypisał norkę amerykańską do rodzaju „łasice” razem z łasicą, tchórzem i norką europejską. Bardziej współczesne badania wskazały jednak na szereg różnic, które skłoniły naukowców do stworzenia nowego rodzaju: wizonów. Należy do niego właśnie opisywany przez nas ssak i jego wymarły morski...
Jacek Liziniewicz
Puszcza uratowana! Profesor Jan Szyszko na kolanach! TSUE krytykuje Polskę za wycinkę! – aktywiści ekologiczni popadli w ekstazę po zaprezentowanej opinii rzecznika Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Czy mają się z czego cieszyć? Podsumujmy bilans zysków i strat. Poznaliśmy propozycję wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie Puszczy Białowieskiej. Scenariusz nie jest przesądzony, ale wydaje się, że na 99 proc. taki właśnie będzie ostateczny werdykt. Co ważne, w dokumencie przedstawionym przez rzecznika generalnego Yves’a Bota nie przewiduje się żadnej kary dla strony polskiej. W zasadzie w propozycji wyroku znajduje się jedno stwierdzenie, które może wydać się całkowitym bełkotem, ale które muszę przytoczyć: „Przyjmując i wdrażając działania gospodarki...
Zimą, jak co roku, powrócił temat smogu. W Polsce zanieczyszczenie powietrza przekracza stany alarmowe nie tylko w dużych aglomeracjach i okręgach przemysłowych, ale także w mniejszych miejscowościach. Jednym ze sposobów na poprawę jakości powietrza jest termomodernizacja budynków. Inicjatywę tę wspiera Alior Bank, który w styczniu tego roku podpisał umowę z Bankiem Gospodarstwa Krajowego (BGK) w zakresie udzielania pożyczek termomodernizacyjnych. Wśród przyczyn smogu w Polsce wymienia się niskie standardy energetyczne budynków. Większe spalanie przyczynia się do zwiększenia emisji szkodliwych związków, które pogarszają jakość naszego powietrza. Konieczne działania kompleksowe W wielu polskich gminach dofinansowuje się wymianę źródeł ciepła, jednak wymiana samego pieca, bez...
Degradacja środowiska, pogarszająca się jakość powietrza, kurczące się zasoby wody pitnej, ginące gatunki roślin i zwierząt, rosnące góry śmieci – to efekt działań człowieka na ziemi. Dlatego dbałość o środowisko naturalne staje się dzisiaj naszym obowiązkiem. A edukację ekologiczną warto rozpoczynać od najmłodszych lat, by wykształcone w dzieciństwie zachowania towarzyszyły przez całe życie. Negatywnym efektem często niekontrolowanego rozwoju gospodarczego są m.in. zmiany klimatyczne, które odczuwamy także w Polsce: cieplejsze zimy, upalne lata i zanikający podział na tradycyjne pory roku. Do tego trzeba dodać coraz bardziej zanieczyszczone powietrze. W wyniku działalności człowieka kurczą się zapasy wody pitnej i paliw naturalnych, przybywa też odpadów, które są coraz trwalsze –...
Jacek Liziniewicz
Zwykle ich nie zauważamy, a żyją tuż obok. Nie kojarzą nam się z niczym przyjemnym i trochę traktujemy je jak szczury ze skrzydłami, odwracając wzrok na ich widok. Tymczasem wrona jest warta tego, aby zwrócić na nią uwagę. Na początku lutego przed siedzibą Ministerstwa Środowiska – na terenie niewielkiego parku na tyłach budynku położonego przy ul. Wawelskiej – odbył się protest myśliwych. Dopiero gdy na miejscu zobaczyłem tylko parę osób w myśliwskich strojach, nabrałem pewności, że przyszedłem o godzinę za wcześnie. Rozmawiającym osobom towarzyszyła kakofonia dźwięków gniazdujących ptaków, które co chwila podrywały się w górę. Tak jakby spodziewały się najgorszego. Ale przecież nie mogły przypuszczać… Skrzydlata popielniczka Szacuje się, że na całym świecie ponad miliard osób...
Jacek Liziniewicz
Świat się zmienia. Naukowcy szacują, że rocznie średnio znika z powierzchni ziemi około 5 tys. gatunków. Wiele z nich jeszcze do niedawna należało do powszechnie spotykanych. Czy jest się czym przejmować? Mówi się o nich, że były to najgłupsze ptaki, które kiedykolwiek stąpały na Ziemi. Nie należały również do zbyt urodziwych. Pierwsi podróżnicy, którzy docierali na dzisiejszy Mauritius, opisywali je w następujący sposób: „Ciało mają okrągłe i nadzwyczaj tłuste, tak, iż mało jest takich, które by pięćdziesięciu funtów (funt to około 0,45 kg – przyp. red.) nie przeważały. Stają się tak tłuste i grube dla powolnego chodu swojego. Znać im z oczu melancholię, może iż natura tak źle im usłużyła i dała tak wielkie ciało, a tak małe skrzydła, że nie mogą unieść je z ziemi i na nic im służyć,...
Jacek Liziniewicz
Informacja o tym, że koncern Volkswagen przeprowadzał testy na małpach, wywołała wściekłość ludzi na całym świecie. Trudno uwierzyć, że dyskusja nad wykorzystywaniem zwierząt w celach naukowych trwa już blisko 200 lat, a my, rozumni, nadal robimy bezsensowne eksperymenty. Koncerny Daimler-Mercedes, BMW i Volkswagen chciały zbadać wpływ spalin na żywe organizmy. Założenie było takie, by udowodnić, że wydobywające się z silników diesla gazy nie wpływają na zachorowalność na raka. W tym celu naukowcy zamykali w przeszklonych i szczelnie zamkniętych akwariach małpy, którym włączano kreskówki i... wpuszczano im spaliny powstałe w wyniku spalania oleju napędowego w modelu VW Beetle. Po ujawnieniu tych faktów przez media i Internet przetoczyła się fala oburzenia. Koncern, który i tak już jest...
Jacek Liziniewicz
Ziemia zwalnia obroty. Zdaniem amerykańskich naukowców ta wyczuwalna jedynie specjalistycznymi urządzeniami zmiana przekłada się na aktywność sejsmiczną planety. Ta, zdaniem naukowców, w 2018 r. ma być wzmożona. Według Rogera Bilhama, geologa z University of Colorado, i Rebeccki Bendick z University of Montana, pięć razy w ubiegłym stuleciu mieliśmy lata, w których liczba trzęsień ziemi wzrastała około 25–30 proc. Za każdym razem zjawisko to łączyło się ze spowolnieniem średniej prędkości obrotowej Ziemi. W efekcie naukowcy przewidują, że rok 2018 będzie obfitował w trzęsienia ziemi i jednocześnie spodziewają się, że dojdzie do 20 bardzo silnych wstrząsów. To ponad trzy razy więcej niż w roku ubiegłym. Niespokojny początek Jakby na zamówienie geologów Ziemia zaczęła potwierdzać...
Jacek Liziniewicz
O przyrodzie zwykliśmy mówić językiem romantyków. Literatura jest pełna „bursztynowego świerzopu i gryki jak śnieg białej”, „płaczących wierzb”, „brzezin z warkoczami”, „dających koncerty świerszczy i ptaków”. Tymczasem można o niej mówić również na poziomie technicznym i odnosić wszystko do pieniędzy. Wtedy zrozumiemy ogromną skalę problemu. W ostatnich dniach w polskiej debacie publicznej coraz częściej pojawia się pytanie o dalsze funkcjonowanie Ministerstwa Środowiska. Podczas rekonstrukcji rządu wielu ekspertów podnosiło, że może dojść do parcelacji urzędu, a jego kompetencje zostaną podzielone między poszczególne resorty. Ekologiczne Forum Młodzieży rozpoczęło akcję zbierania podpisów w obronie ministerstwa, którą wsparła m.in. „Gazeta Polska”, ale również środowiska skupione...
Jacek Liziniewicz
Borsuk nie rzuca się w oczy. Świat ogląda głównie nocą, korzystając ze swojego doskonałego węchu i słuchu. Nic dziwnego, że nasze drogi rzadko się krzyżują. To się jednak w ostatnich latach zmienia... Wstyd się przyznać, ale nigdy nie widziałem żywego borsuka. Jak się nad tym zastanawiam, to nie jestem właściwie w stanie powiedzieć, dlaczego tak się stało. Ich wytropienie nie jest trudne, bo przecież najłatwiej znaleźć kogoś, kto większość czasu spędza w domu. Wystarczy wiedzieć, gdzie mieszka. Informację, gdzie żyją, podano mi na tacy już kilkanaście lat temu. Nie jest to daleko. Najbliższe nory borsuków to w linii prostej jakieś 600 metrów od mojego rodzinnego domu. I mimo to nasze drogi nigdy się nie przecięły. Zapewne ku uciesze borsuków. Rodzinni samotnicy To chyba najlepszy...
Jacek Liziniewicz
Ekologiczna machina propagandowa znów ruszyła z kopyta. Tym razem celem jest nowe prawo łowieckie, które zdaniem aktywistów zostało napisane z myślą o „krwiożerczych” i „złych” myśliwych. Jak zwykle w dyskusji o strzelaniu do zwierząt więcej jest emocji niż faktów. Rozmowę o problemie należałoby zacząć od zdiagnozowania sytuacji polskiej przyrody. Oczywiście w tym wypadku trudno o rzetelne dane, ale wydaje się, że jakąś miarą może być statystyka GUS. Wynika z niej jednoznacznie, że liczba dzikich zwierząt, na które przeprowadza się polowania, zdecydowanie wzrasta. Od 2000 do 2016 r. na 10 najważniejszych zwierząt łownych tylko pogłowie kuropatwy się zmniejszyło. Ten wyjątek wskazywałby jednak na to, że spadek liczebności z 345 tys. do 276 tys. to wynik innych czynników niż odstrzał....
Jacek Liziniewicz
Bocian to symbol Polski. Ale właściwie dlaczego, skoro opuszcza nasz kraj, gdy tylko temperatura spada, i większość czasu spędza za granicą? A są takie zwierzęta, które zostają z nami mimo śniegu, zimna i krótkich dni… I w te dni garną się do nas. Las zimą nie nastraja do spacerów i wędrówek. Wszystko pokryte śniegiem i lodem, względnie rozmokłym błotem, które szybko brudzi buty i ubranie. Tymczasem zima jest idealną porą, aby dostrzec dzikie zwierzęta, a nawet często stanąć z nimi oko w oko. Wystarczy jedynie poznać ich zimowe zwyczaje. Na żubrzej polanie Lasy Państwowe od kilku lat organizują transmisje on-line z polany żubrów w Nadleśnictwie Browsk w Puszczy Białowieskiej. Zawsze zimą jest tam najciekawiej. W tej trudnej porze roku zwierzęta te mają tendencję do zbierania się w...
Jacek Liziniewicz
Afrykański pomór świń to obecnie jeden z największych problemów gospodarczych polskiej wsi. Od lutego 2014 r. wykryto w całym kraju już 706 przypadków choroby ASF u dzików i 104 ogniska u świń. Choroba od 2014 r. stanowi ogromne wyzwanie dla polskich władz. Ostatnio zintensyfikowano działania, aby powstrzymać jej rozprzestrzenianie się. Mówił o tym premier Mateusz Morawiecki podczas swojego exposé. „Jest taki skrót, który pewnie wielu osobom tutaj może niewiele mówi, ASF, ale dla rolników, dla hodowców, dla wsi jest to bardzo ważna rzecz. Afrykański pomór świń to ogromne zagrożenie dla hodowli trzody chlewnej, to choroba idąca od wschodu, która pustoszy Europę Środkową i przekroczyła już linię Wisły. Dlatego będziemy wzmacniać, wdrażać takie środki, aby ograniczyć jej...
Jacek Liziniewicz
Woły, owce, osły, konie, kozy, psy, a nawet słonie, wielbłądy i bociany – można powiedzieć, że nie ma zwierzęcia, dla którego nie znalazłoby się miejsce w małej betlejemskiej szopce... „W owym czasie wyszło rozporządzenie Cezara Augusta, żeby przeprowadzić spis ludności w całym państwie. Pierwszy ten spis odbył się wówczas, gdy wielkorządcą Syrii był Kwiryniusz. Wybierali się więc wszyscy, aby się dać zapisać, każdy do swego miasta. Udał się także Józef z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei, do miasta Dawidowego, zwanego Betlejem, ponieważ pochodził z domu i rodu Dawida, żeby się dać zapisać z poślubioną sobie Maryją, która była brzemienna. Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż...
Jacek Liziniewicz
W czasach gospodarki niedoborów, kiedy w sklepach nie było prawie nic, a przed świętami trzeba było stać w długich kolejkach, karp pływający w wannie był symbolem luksusu. Można się było tydzień nie myć, byleby świeża ryba trafiła na stół. Mimo że takich problemów jak w PRL-u z aprowizacją już nie ma, to zwyczaj pozostał. A nie można kupić martwej ryby? Opowiadając o tradycji, naukowcy uwielbiają powoływać się na eksperyment o pięciu małpach. Tym człekokształtnym zwierzętom umieszczono w klatce kiść bananów pod sufitem. Aby łatwiej im było sięgnąć po owoce, ustawiono drabinkę. I tutaj zaczynał się dramat małp. Gdy bowiem każda z nich już sięgała po banany, uruchamiał się zraszacz, który oblewał zwierzęta zimną wodą. Po licznych próbach małpy przekonywały się, że gra nie jest warta...
Jacek Liziniewicz
Nudny zwierz. Bo co może być interesującego w kocurze, który 80 proc. doby poświęca na wypoczynek, 17 proc. na higienę i tylko 3 proc. na aktywność? Teoretycznie nic. A jednak właśnie koty zawładnęły ludzką wyobraźnią. Mówi się, że koty oswoiliśmy około 9 tys. lat temu. Mam co do tego wątpliwości. Obserwując te zwierzęta, odnoszę wrażenie, że to one pozwalają mi być w swoim otoczeniu, a nie ja im. Potwierdza to wielu domniemanych właścicieli. Niezależność kotów chyba najtrafniej ujął amerykański pisarz Robert A. Heinlein, który napisał kiedyś, że „kobiety i koty zawsze robią, co chcą, więc mężczyźni i psy niech się z tym pogodzą”. Boskie koty Właśnie niezależność tych czworonogów sprawia, że koty od zawsze są darzone wyjątkowym szacunkiem i bojaźnią. Trwa to od tysięcy lat. Tak...
Jacek Liziniewicz
Listopad to jeden z najbardziej ponurych miesięcy w roku. Noc wygrywa z dniem. Temperatura coraz częściej spada poniżej zera. Deszcze i kałuże utrudniają życie. Są jednak zwierzęta, dla których zawsze jest lato, a zima i słota mogą im się co najwyżej przyśnić. Listopadowym dniom od kilku tygodni daleko jest do określania „złota polska jesień”. Każdego poranka, gdy o mojej zwykłej godzinie pobudki jest jeszcze ciemna noc, przychodzi mi na myśl piosenka zespołu Hey pt. „List”, w której wokalistka śpiewa psychodelicznym głosem: „A te dni ciszy, które, które dzielą nas, / podpowiadają mi złe obrazy. / Muszę to przespać, przeczekać, / przeczekać trzeba mi, / a jutro znowu pójdziemy nad rzekę”. Nucę to sobie pod nosem, zbierając się do pracy. A gdyby... Hibernatus czy Estywatus...
Jacek Liziniewicz
To ustawa, która podzieli wszystkie partie polityczne. Paweł Kukiz stanie przeciwko Tomaszowi Rzymkowskiemu, Krzysztof Jurgiel przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu, a Andrzej Halicki przeciwko Zbigniewowi Ajchlerowi. Stawka jest bardzo wysoka – polepszenie losu zwierząt. O tej ustawie mówi się od lat. Parlamentarny zespół przyjaciół zwierząt pracował nad nią już w ubiegłej kadencji. Wtedy jednak nie było woli politycznej większości, aby ruszać niewygodne światopoglądowo projekty. Platforma Obywatelska dodatkowo nie chciała zadrażniać sytuacji z koalicjantem z Polskiego Stronnictwa Ludowego i dużą częścią swoich parlamentarzystów, którzy byli bezpośrednio zainteresowani, aby branża ferm futerkowych była silna i prężnie działała. Wszystko zmieniło się po wyborach w 2015 r. Zielone światło...
Jacek Liziniewicz
Ministerstwo Środowiska pod presją opinii publicznej i naukowców wycofało się z pomysłu odstrzału łosi. Jak zwykle w takich wypadkach decyzja została poprzedzona histeryczną debatą, w której kluczową rolę odegrali badacze zaprzeczający własnym tezom sprzed sześciu lat. Wbrew temu, co napisała Marta Kaczyńska w swoim felietonie w „Sieci Prawdy”, dyskusja o przywróceniu odstrzału łosia nie trwała pięć dni. Ciągnie się ona już około sześciu lat. To właśnie w 2011 r. środowisko naukowe przygotowało dokument pt. „Strategia ochrony i gospodarowania populacją łosia w Polsce”. Już wtedy powstał plan strzelania do tych zwierząt, a cały proces miał się skupić na utrzymaniu stabilnej populacji wynoszącej około 7,5 tys. sztuk. Co jednak środowiska naukowe dopuszczały w 2011 r., gdy rządziła...
Jacek Liziniewicz
Za oknem szaro i buro. Dni stają się coraz krótsze, a temperatura powietrza w nocy spada poniżej zera. Nieubłaganie zbliża się zima, a wraz z nią do mediów wróci jak bumerang temat smogu. 5 grudnia 1952 r. był przełomowy dla współczesnej Europy. Tego poranka Londyn spowiła bardzo gęsta mgła, która doprowadziła do ochłodzenia powietrza. Wrażliwi na zimno Anglicy jeszcze mocniej rozpalili w swoich piecach, doprowadzając do ogromnego smogu w stolicy Wielkiej Brytanii. Dni od 5 do 9 grudnia zostały zapamiętane jako „Wielki smog londyński”, który według szacunków kosztował życie 4 tys. osób. Dało to początek nowoczesnym ruchom ekologicznym, które do dziś walczą o poprawę jakości życia na świecie. Również w Polsce problem stał on się również wyzwaniem zarówno dla władz samorządowych, jak i...
Jacek Liziniewicz
„Jedzie, jedzie na Kasztance, Siwy strzelca strój! / Hej, hej, Komendancie, Miły wodzu mój!” – śpiewamy w popularnej piosence legionowej. „Pieśń o miłym wodzu” wielu pokoleniom utrwaliła wizerunek marszałka Józefa Piłsudskiego i jego wiernego wierzchowca. To jeden z lepszych portretów marszałka Józefa Piłsudskiego. „Dziadek”, jak mówili o nim jego Legioniści, siedzi w popielatym mundurze i czapce wojskowej na swojej ulubionej Kasztance. Klacz przystanęła na kwitnącym wrzosowisku. W tle widać legionistów wychodzących z sosnowego zagajnika. Naczelnik zapatrzony w dal, jakby wypatrywał przeciwnika, którego należy się spodziewać, przekraczając granicę królestwa. Kasztanka natomiast prezentuje się dostojnie. Jakby wiedziała, kto siedzi na jej grzbiecie, i była z tego bardzo dumna. Śmierć...
Jacek Liziniewicz
Stare cmentarze mają swój charakterystyczny klimat. Oprócz efektownych, w wielu przypadkach rzeźbionych jak dzieła sztuki nagrobków, pejzażu wszystkich tych nekropolii dopełniają wiekowe, często liczące setki lat drzewa. A może zrezygnować z zaklętej w kamieniu pamięci? Ich motyw przewija się w wielu kulturach. Pojawiają się w starożytnym Rzymie i Grecji. Zakładali je zarówno Celtowie, jak i Germanie. Do dzisiaj zachowały się w starożytnych religiach, m.in. w Indiach. Święte gaje, bo o nich mowa, były jednak różne. Część z nich tworzono w wyjątkowych miejscach, gdzie mieli mieszkać bogowie. Inne zakładano, aby uchronić dane obszary. A dla Indian Lakota święte miejsca miały stanowić punkt orientacyjny w terenie. Wiele z takich świętych gajów, w tym te tworzone przez prastarych Słowian,...
Jacek Liziniewicz
Jesień buchnęła kolorami. W tej bajkowej scenerii rozpoczął się czas spacerów sprzyjających melancholii, w której dociera do nas, że jakiś kolejny etap w naszym życiu się kończy... To chyba ulubiona pora roku poetów i pisarzy. Raczej każdy z nich ma na koncie wiersz na jej temat, bo czy ktoś widział liryka, który nie zajmowałby się w swojej twórczości problemem przemijania i kruchości życia? Na tym tle ciekawe pytanie postawiła Halina Poświatowska. „Drzewa umierają inaczej niż ludzie. Drzewa wyglądają tak, jak gdyby cieszyły się własną śmiercią. Wprawdzie potem będzie wiosna i one odkwitną znowu, ale ty wiesz, że nigdy nie można mieć pewności. No i skąd o tym mają wiedzieć drzewa? Dla nich na pewno każda jesień jest ostatnia”. Czy rzeczywiście mamy do czynienia z efektowną śmiercią? A...
Jacek Liziniewicz
Las Bawarski to jeden z ulubionych przykładów aktywistów ekologicznych na to, że przyroda pozostawiona sama sobie doskonale sobie poradzi, a człowiek powinien tylko obserwować naturalne procesy. Jak wygląda w tym wypadku rzeczywistość? Przykład Lasu Bawarskiego pojawia się niemal w każdej dyskusji na temat działań leśników w Puszczy Białowieskiej. Szczególnie internauci prześcigają się w demonstrowaniu niemieckiego przykładu w postaci memów, fotografii, w których zależnie od tezy autora las albo świetnie sobie radzi bez człowieka, albo niszczeje lub całkowicie umiera od zabijającego drzewa kornika drukarza. W całej dyskusji jedna rzecz jednak jest potwierdzona bezsprzecznie. Niemcy zostawili ten fragment samemu sobie. Czy na pewno? Na wolne wilki obława W ubiegłym tygodniu z...
Jacek Liziniewicz
Mrowisko od zawsze przypominało mi miasto. Ustawione w rządku owady spieszą się niczym samochody po trzypasmówkach. Każda wie, co ma robić i czym się zająć. Jak to możliwe, że to wszystko działa? Kolonie tych owadów od tysięcy lat są inspiracją dla ludzi. Już w Biblii możemy przeczytać: „Do mrówki się udaj, leniwcze,\patrz na jej drogi – bądź mądry:\nie znajdziesz u niej zwierzchnika\ni stróża żadnego, ni pana,\a w lecie gromadzi swą żywność\i zbiera swój pokarm we żniwa”. Mimo że próbujemy, nie stworzyliśmy podobnego systemu. Ciągle za mało przyglądamy się mrówkom. Hierarchia, głupcze! Mrówki pod względem ilościowym stanową najliczniejszą grupę owadów społecznych. Szacuje się, że na całym świecie mamy do czynienia z 22 tys. różnych gatunków, z czego co najmniej 103 żyją w Polsce,...
Jacek Liziniewicz
W Polsce liczba żubrów z roku na rok rośnie. Osobników jest na tyle dużo, że nasz kraj chce się podzielić urodzajem z innymi krajami. Co w tym czasie robią ekolodzy? Protestują przeciwko strzelaniu do chorych sztuk. Kilka dni temu cała Polska komentowała sytuację, do której doszło w leżącym nieopodal polskiej granicy niemieckim mieście Lebus. Samotny żubr, który przez kilka lat wędrował po województwie lubuskim, był tam atrakcją dla miejscowych, a także bohaterem wielu publikacji mediów lokalnych. Według relacji ludzi nigdy nie był agresywny. Nawet wtedy, gdy nieostrożni miejscowi robili sobie z nim zdjęcia. Wszystko jednak do czasu. W swojej ciekawości żubr bowiem przekroczył Odrę i znalazł się na terytorium Niemiec. Niedługo zwiedzał tamtejszą okolicę. Po kilku skargach, że powoduje...
Jacek Liziniewicz
Ponoć boi się go 50 proc. kobiet i 10 proc. mężczyzn. To bardzo wysoki współczynnik zważywszy na to, że to stworzenie na ośmiu nogach rzadko robi krzywdę ludziom, a jego działania są dla nas raczej korzystne. Polacy tłumnie ruszyli na grzyby. Tych w tym roku nie brakuje, o czym najlepiej świadczą zdjęcia internautów umieszczane na profilach społecznościowych, na których prezentują oni swoje zbiory w koszykach, pudłach czy bagażnikach samochodów. Oczywiście po skarby leśnego runa poszedłem i ja. Kilka dni prawie cały czas spędziłem w lasach. Pozornie zbieranie grzybów to straszna nuda. Człowiek wpatrzony w ściółkę szuka swojego łupu i przemierza w tej pozycji kilometry przez las. Po godzinach zbierania zaczyna dostrzegać więcej niż tylko leśne runo. Na przykład pajęcze sieci. Kto z...
Jacek Liziniewicz
Za nami pierwsza odsłona sporu sądowego miedzy Komisją Europejską a Polską o działania w Puszczy Białowieskiej. Po stronie unijnych urzędników stanęli polscy naukowcy, od lat suflujący nieprawdziwą wersję o pierwotnym lesie… Pierwsza rozprawa przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej odbiła się szerokim echem w polskich mediach. Tym razem jednak wyjątkowo nie z powodu argumentacji jednej czy drugiej strony sporu, ale postawy sędziego Antonio Tizzano, który postanowił wesprzeć nieradzącą sobie urzędniczkę Komisji Europejskiej. Według nagrań, które ujawniło „Radio Maryja”, sędzia wręcz nakłaniał przedstawicielkę Katarzynę Hermann o złożenie wniosku o kary okresowe za łamanie postanowienia TS zakazującego wycinki drzew w Puszczy Białowieskiej, a właściwie na terenie nadleśnictwa...
Jacek Liziniewicz
Ponoć uciekają pierwsze z tonącego okrętu, są brudne i przenoszą 60 różnych chorób, a w sieciach kanalizacyjnych tworzą prawdziwe miasta i w cieniu czekają tylko, by zrobić nam to, co zrobiły Popielowi. Ponoć rosną w siłę... Wrocław to uwielbiana przez turystów stolica Dolnego Śląska. Mimo że chce uchodzić za miasto krasnali, to jednak nie sposób nie zauważyć innych małych lokatorów tej metropolii. Podobnie jak krasnoludki robią wszystko, aby nie dać się zobaczyć. W przeciwieństwie do krasnali jednak zauważenie ich szarych sierści i długiego, łysego ogona dla mało kogo jest przyjemnością. Szacuje się, że we Wrocławiu żyje dziś około 2 mln szczurów. Ostatnio miasto wydało wojnę gryzoniom. Z pewnością jej nie wygra, ale o problemie zaczęło się mówić, bowiem odurzone trutkami szczury...
Jacek Liziniewicz
Na pierwszy rzut oka sarna wygląda dziecinnie. Kilkanaście kilogramów na patykowatych nogach sprawia wrażenie zwierzęcia, które jeszcze z czasem dorośnie i stanie się pięknym jeleniem. Tymczasem jeleń i sarna to zupełnie inne gatunki... 8 sierpnia 1942 r. na ekrany amerykańskich kin weszła zupełnie nowa animacja Walta Disneya. Krytycy nie przyjęli jej ciepło. Bajka o małym jelonku Bambi nie podbiła początkowo również serc widzów. W pierwszym okresie nie zwróciły się nawet nakłady na produkcję (1,7 mln dolarów). Disney jednak nie rezygnował i zdołał wypromować „Bambiego”. Dziś ta bajka to absolutny klasyk animacji, którą ogląda się przyjemnie, zapominając o tym, że pada tam jedynie 800 słów. Całe pokolenia wyrabiały sobie na jego podstawie zdanie na temat myślistwa, a do podręczników...
Jacek Liziniewicz
Pierwsze posiedzenie sejmu wyznaczono na 11 września. Zanim jednak marszałek, uderzając laską marszałkowską o podłogę, rozpocznie obrady, na setkach polskich pól odbędą się inne sejmiki... Lato nieodżałowanie zbliża się do końca. Dni stają się coraz krótsze. W nocy ciężko już wytrzymać bez kurtki czy ciepłego swetra. Liście na zielonych niedawno drzewach zaczynają blaknąć i żółknąć. Jest jeszcze jeden zwiastun zbliżającej się rychło jesieni. Na polach i łąkach zbierają się ptaki, które ruszają w zamorskie podróże. Dla wielu to śmiertelnie niebezpieczna eskapada. Mimo to co roku przegłosowują, żeby wznieść się w powietrze i ruszyć w daleką podróż. A gdyby było inaczej... Głos opozycji Tego roku opozycja dużo lepiej przygotowała się do posiedzenia. Jej lider efektywnie wykorzystał...
Ryszard Kapuściński
Mamy tu do czynienia ze swoistym zawłaszczaniem Puszczy przez radykalną grupę motywowaną ideologicznie i politycznie oraz pomijaniem tych, którzy wyrażają swoją troskę o Puszczę, szanując oczekiwania drugiej strony. Najbardziej aktywne w sporze o ochronę Puszczy Białowieskiej organizacje ekologiczne (Greenpeace Polska, Fundacja Greenmind, Stowarzyszenie Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot i WWF Polska) powołują się na wypowiedzi przedstawicieli nauki, którzy apelują o zaprzestanie wycinki drzew, rzekomo jednoznacznie szkodzącej Puszczy Białowieskiej. W tym duchu miały wypowiadać się m.in. Komitet Ochrony Przyrody Polskiej Akademii Nauk, Rada Naukowa Białowieskiego Parku Narodowego, Rada Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Śląskiego, a także Rada Wydziału Biologii...
Jacek Liziniewicz
Zjawiła się w nocy z piątku na sobotę. Nieoczekiwanie. Zaskoczyła służby, meteorologów, harcerzy i mieszkańców. Nawałnica, która przeszła przez Polskę, była rekordowa. Teraz tylko czekać następnego rekordu… „Pewnego razu w Tuszkowach umarła najstarsza wiekiem kobieta. Wszyscy mieszkańcy uczestniczyli w jej pogrzebie. Trumnę wieziono na wozie do Lipusza, aby ją tam pochować na cmentarzu. Droga wiodąca przez las była piaszczysta i wyboista. Tam, gdzie był piasek, orszak pogrzebowy jechał pomału. Po korzeniach i kamieniach jechali szybciej, aby ich mateczka choć w trumnie mogła sobie poskakać, bo w życiu nie tańczyła. Jak byli blisko Lipusza, wtedy trumna z matką spadła z woza od tego trzęsienia. – Tu nasza mateczka chce być pochowana – zdecydowali uczestnicy orszaku i wykopali dół, w...
Jacek Liziniewicz
Zbieranie grzybów to polski sport narodowy. Jak chyba żaden naród w Europie kochamy przemierzać las w poszukiwaniu kurek, prawdziwków, podgrzybków… Właśnie rusza sezon na grzyby. Odkąd pamiętam, późnym latem i wczesną jesienią chodzę do lasu na grzyby. To element rodzinnej tradycji, który wsiąkł we mnie tak bardzo, że przy każdej możliwej okazji staram się ruszyć z miasta i nazbierać swój koszyk runa. Jako że grzyby zbierałem od zawsze, to myślałem, że wiem o tej, w końcu niezbyt skomplikowanej czynności, wszystko. Wiedziałem, jakich grzybów i gdzie można się spodziewać. Wiedziałem, kiedy. Umiałem ukręcać nóżkę, tak aby pozostawić grzybnię w ziemi. Pewnego roku jednak dowiedziałem się, że jestem kompletnym ignorantem... Jak nauczyłem się zbierać grzyby? Było to kilka lat temu w...
Jacek Liziniewicz
W ostatnich latach w Polsce dochodzi do coraz większej liczby wypadków z udziałem niedźwiedzi. W większości winni są ludzie, którzy wychowani na bajkach o Yogim i Puchatku, zapominają, że to zwierzę to tak naprawdę dzika bestia, mogąca wyrządzić im krzywdę. W listopadzie 1902 r. prezydent Stanów Zjednoczonych Theodore Roosevelt wybrał się na polowanie na niedźwiedzie w Missisipi. W łowach brało udział kilku myśliwych zaproszonych przez gubernatora Andrew H. Longino. Polowanie trwało i każdy z zaproszonych gości już zdążył zabić swojego zwierza. Każdy, z wyjątkiem Theodore’a Roosevelta. W końcu asystenci polujących dygnitarzy osaczyli czarnego niedźwiedzia. Otoczony przez psy, został spętany i przywiązany do wierzby. Natychmiast powiadomiono o tym Roosevelta, który po kilku chwilach...
Jacek Liziniewicz
Mieszkańcy miast często podróżują setki, a nawet tysiące kilometrów, aby obcować z dziką przyrodą. Tymczasem często mają ją na wyciągnięcie ręki. I nie jest ona mniej tajemnicza niż w środku amazońskiej dżungli. Nathanael Johnson, pisarz i dziennikarz, zaproponował swoim czytelnikom specyficzny sposób obserwowania przyrody. Nie potrzeba do niego maskującego stroju za setki złotych. Specjalnej lunety, drogiego aparatu czy terenowego środka lokomocji. Nic z tych rzeczy. Świat przyrody jest bowiem bliżej, niż myślisz, a Johnson odkrył go podczas codziennych spacerów z malutką córeczką. Swoje spostrzeżenia zawarł w książce „Sekrety roślin i zwierząt w miejskiej dżungli”. Spójrz w górę i w dół W codziennym pędzie nie zwracamy uwagi na detale. Często bezrefleksyjnie mijamy skwery, parki...
Jacek Liziniewicz
Ktoś kiedyś powiedział, że zoo „to takie miejsce, gdzie dzikie zwierzęta, całkowicie bezpiecznie, mogą zza krat obserwować człowieka”. Ogrody zoologiczne odwiedzane tłumnie przez Polaków cieszą się coraz większą popularnością, chociaż rośnie również liczba ich przeciwników… Noe to chyba jedna z bardziej inspirujących postaci Starego Testamentu. Ten Boży człowiek wbrew wszystkiemu postanowił zaufać Panu i podporządkować się Jego ostrzeżeniu. Zaczął budować na pustyni ogromny statek. Zapewne Noe był obiektem drwin. Wielu uznawało go za głupca i przeszkadzało mu. Nawet jego żona, według tradycji ludowej, twierdziła, że oszalał. Jej uczucie pewnie się pogłębiło, gdy ten zaczął na Arkę zaganiać niepływające zwierzęta. W Biblii czytamy: „I właśnie owego dnia Noe oraz jego synowie: Sem, Cham...
Jacek Liziniewicz
Japończycy od wieków radzą osobom, które zakładają nowe rodziny i szukają miejsca do życia: kiedy się żenisz, wybierz miejsce bez dzika. Gdyby chcieć stosować tę metodę w Polsce, trudno byłoby wskazać miejsce do osiedlenia – zwierzęta te są bowiem w Polsce wszędzie, nie wyłączając największych miast. Jeszcze kilkanaście lat temu spotkanie z dzikiem było egzotyczną przygodą, zwykle kończącą się szybką ewakuacją na drzewo. Pokolenia wychowane na rymowankach Jana Brzechwy wiedzą wszak, że „Dzika każdy z nas unika, \ bo to bestia zła i dzika” i że przy spotkaniu z nim umiejętności skakania pod gałęziach są bardzo przydatne. Dziś zwierzęta te są niemal codziennością, o czym przekonała się w ubiegłym tygodniu ekipa Polsat News, nadająca prognozę pogody z Krynicy Morskiej. W czasie gdy...

Pages