Publicystyka

Wojciech Mucha
Achtung Russia! to doskonale znana Czytelnikom „Gazety Polskiej” grafika autorstwa Wojciecha Korkucia. Pojawiła się jako tło w programie Michała Rachonia „Minęła 20” i była odpowiedzią na to, co działo się w polskich mediach w ciągu kilku dni od momentu rosyjskiej agresji na Morzu Azowskim. Jeśli Moskwa przeciwko temu protestuje, niech nie zapomni jednocześnie wysłać do Warszawy depesz z podziękowaniami. Wraz z zaognieniem się rosyjskiej agresji na Ukrainę ze zdwojoną mocą wzmogła się wojna informacyjna. Niestety, podobnie jak ma to miejsce od 2014 r., i teraz w polskich mediach nie brakuje treści łudząco przypominających scenariusze pisane na Kremlu. Tocząca się od czterech lat niewypowiedziana wojna rosyjsko-ukraińska powróciła na pierwsze strony gazet. Zajmujący się bieżączką...
Tomasz Sakiewicz
Georgette Mosbacher, ambasador USA w Polsce, stała się sprawczynią medialnego zamieszania w stosunkach między sojuszniczymi krajami. Cała ta awanturka nie ma większego znaczenia dla polityki obydwu państw, może natomiast pogrzebać szanse Donalda Trumpa na reelekcję i Partii Republikańskiej na utrzymanie większości w Senacie. Jest to możliwe za sprawą liczącej 12 mln obywateli Polonii w USA, która według analityków stała się w ostatnich latach języczkiem u wagi. Stosunki Polski i USA mają charakter strategiczny. Koniec resetu i powrót zaangażowania Waszyngtonu w Europie nastąpił już pod koniec rządów Baracka Obamy. Zmiana stanowiska Waszyngtonu wymuszona była upokorzeniami Białego Domu ze strony Kremla w Syrii i agresją na Ukrainę. Polska jako ostatni duży kraj w NATO na wschodzie...
Przemysław Żurawski vel Grajewski
Gwałtowne demonstracje uliczne, które w ostatnich dniach wstrząsnęły Francją, nie doprowadzą do przesilenia. Są jednak przesłanką do stwierdzenia, że manewr establishmentu francuskiego i unijnego, ucieleśniony sukcesem wyborczym Emmanuela Macrona, dobiega końca. A był to manewr, którego nie da się powtórzyć – to znaczy nie da się uwieść opinii publicznej kolejnym produktem wyborczego piaru, kryzys polityczny będzie się pogłębiał i jego następne wydanie zaobserwujemy zapewne wiosną – przy okazji wyborów do Parlamentu Europejskiego. Będą one we Francji rodzajem plebiscytu za czy przeciw obecnemu prezydentowi, którego nie ma on szansy wygrać. To zaś oznacza, że model integracji europejskiej promowany przez Macrona nie powstanie. Niemiecko-francuski motor integracji traci moc. Specyfika...
Joanna Lichocka
W ubiegłym tygodniu miałam okazję uczestniczyć w spotkaniu posłów komisji do spraw zagranicznych Polski i Niemiec. Odbyło się ono w Bundestagu w Berlinie i należało do udanych. Mówiliśmy o zagrożeniach, jakie niesie dla Europy projekt Nord Stream 2. O niebezpieczeństwie wynikającym nie tylko z łamania solidarności europejskiej w kwestii stabilności energetycznej, lecz także – w kontekście ataku Rosji na ukraińskie okręty na Morzu Azowskim – bezpośredniego zagrożenia dla krajów UE. Rosja tłumaczy swoje działania ochroną własnej infrastruktury – na Morzu Azowskim w Cieśninie Kerczeńskiej jest to most, na Bałtyku może stać się nią gazociąg. Mówiliśmy o tym – a warto to podkreślić, bo było to zaskakujące dla wszystkich stron – jednym głosem. Posłowie obozu rządzącego i opozycji...
Co pewien czas przekonujemy się, że nasze naiwne pojmowanie państwa niewiele ma wspólnego ze stanem rzeczywistym. Przesłuchanie Elżbiety Chojny-Duch, byłej wiceminister finansów w rządzie PO-PSL, po raz kolejny okazało się bolesnym przebudzeniem. Ze słów doświadczonej i pewnej siebie byłej urzędniczki wynika, że politykę ekip Donalda Tuska i Ewy Kopacz kształtowali sprytni lobbyści. Działo się tak w samym sercu interesów państwa, w Ministerstwie Finansów. Henryk Sienkiewicz włożył kiedyś w usta Bogusława Radziwiłła cytat: „Rzeczpospolita to postaw czerwonego sukna, za które ciągną Szwedzi, Chmielnicki, Hiperborejczykowie, Tatarzy, elektor i kto żyw naokoło. A my z księciem wojewodą powiedzieliśmy sobie, że z tego sukna musi i nam tyle zostać w ręku, aby na płaszcz wystarczyło, dlatego...
PiS obejmie władzę w sejmiku śląskim. Wszystko dzięki temu, że Wojciech Kałuża zdecydował się na współpracę z partią rządzącą, za co oprócz krytyki spadł na niego ogromny hejt. Nic dziwnego, dla „totalnej opozycji” to nie tylko prestiżowa porażka, lecz także wymierne straty. Ale w województwie śląskim zaskoczenie może być tylko pozorne. Dlaczego? Ano z tej przyczyny, że PiS zdecydowanie wygrało tam wybory, zdobywając 22 mandaty. Koalicja Obywatelska wprowadziła 20 radnych, więc była pewna rządów na Śląsku. Z pozoru scenariusz dla opozycji był optymistyczny – połączone siły PO, Nowoczesnej, PSL i SLD dawały przewagę jednego mandatu. Wtedy do gry wszedł Wojciech Kałuża, który otrzymał z PiS propozycję objęcia funkcji wicemarszałka sejmiku. Radny z Żor, który reprezentował Nowoczesną,...
Joanna Lichocka
Komisja śledcza badająca działania państwowych instytucji w sprawie wyłudzania podatku VAT odniosła już spektakularny sukces. Posłom udało się dotknąć istoty rzeczy – patronami rozszczelnienia systemu podatkowego, które służyło okradaniu państwa, byli rządzący. Za ich zgodą i z ich polecenia wpisywano do projektów ustaw zapisy szkodzące państwu, a służące grupom interesów – korporacjom, kancelariom podatkowym oraz – trzeba to nazwać wprost – najzwyklejszym mafiosom. Nie działo się to ani przez przypadek, ani z niewiedzy polityków PO i PSL. Żerowanie na państwie, przyzwalanie na nie było zasadą działania ekipy Donalda Tuska. Piszę o tym od lat, ale teraz mamy potwierdzające to dobitnie zeznania świadków i informacje płynące z publikacji nagranych rozmów najważniejszych polityków PO....
Wybory do Parlamentu Europejskiego (23–26 maja 2019) są dla Polski o tyle znaczące, że pomimo nieustającego ataku przedstawicieli totalnej opozycji, mogą pokazać siłę Dobrej Zmiany również w strukturach PE i Komisji Europejskiej. Tydzień temu ruszyła europejska parlamentarna kampania profrekwencyjna pt. Tymrazemglosuje.eu („This time I’m voting”), mająca na celu zachęcenie – zwłaszcza młodego elektoratu – do uczestnictwa w majowych wyborach do PE. Stephen Clark, dyrektor ds. Biur Kontaktowych Parlamentu Europejskiego, podczas seminarium dla redaktorów naczelnych, zorganizowanego przez polskie biuro prasowe PE (21–22 listopada 2018, Bruksela), mówił, że trzeba „budować społeczność poparcia, żeby zachęcić do większego udziału w wyborach do PE”. „Naszym celem nie jest wskazanie, na kogo...
Pracownice Jugendamtu zaczęły babci wyrywać dziecko. W trakcie szarpaniny kobieta przewróciła się na podłogę. Wybudzonej ze snu i płaczącej Marcelince urzędniczki z Jugendamtu zakneblowały usta ręką. Babcia czołgała się jeszcze za Niemkami do windy, błagając, żeby nie zabierały dziecka. To jedna z wielu podobnych tragedii Polaków w Niemczech. Ale europosłanka PO Julia Pitera postanowiła bronić Jugendamtu w Parlamencie Europejskim. Ataki na Jugendamt podważają „wzajemne zaufanie w ramach wspólnoty europejskiej” i „jest to temat, który regularnie powraca i staje się jak histeria antyszczepionkowa”. Tych słów Julii Pitery słuchali z niedowierzaniem Polacy mieszkający w Niemczech. Jugendamt jest przyczyną dramatów tysięcy Polskich rodzin w Niemczech, którym organizacja ta odbiera i...
Co właściwie się stało, co może się stać? Tej treści pytania padają publicznie od kilku dni. Od momentu, gdy opinia publiczna dowiedziała się, że niedawny oligarcha Leszek Czarnecki nagrał przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego Marka Chrzanowskiego w jego własnym gabinecie. Zdarzenie miało miejsce 28 marca tego roku, ale dopiero 7 listopada pełnomocnik Czarneckiego Roman Giertych złożył w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury. Czarnecki twierdzi, że w czasie rozmowy doszło do próby skorumpowania go, Chrzanowski miał jakoby zażądać 1 procenta wartości zarządzanych przez biznesmena banków dla radcy prawnego Grzegorza Kowalczyka. Dowodów w tej sprawie jest jak na lekarstwo, nie ma kartki, na której Chrzanowski rzekomo wypisał swoje żądanie, a z treści nagranej rozmowy...
16 listopada, w rocznicę wystosowania przez Józefa Piłsudskiego depeszy informującej o powstaniu państwa polskiego, obchodzimy dzień służby zagranicznej. To doskonała okazja, by zastanowić się nad wyzwaniami stojącymi przed polską dyplomacją. Aby przygotować się do aktywnego uczestnictwa w świecie jutra, trzeba wykroczyć poza myślenie w kategoriach, które aktualne były wczoraj. To, co na przestrzeni dziejów pozostaje niezmiennym celem polityki zagranicznej, to niewątpliwie ochrona i wspieranie obywateli i interesów własnego państwa. Takie posłannictwo dyplomacji zostało uświęcone historycznym doświadczeniem i skodyfikowane w konwencji genewskiej o stosunkach dyplomatycznych. Rota przysięgi składanej przez członków służby zagranicznej zobowiązuje dyplomatów do dbania o interesy...
Wojciech Mucha
W świecie polskiej polityki zdarzyło się już tak wiele, że wymyślanie scenariuszy political fiction jest zajęciem dla wyjątkowych malkontentów. Dziś jednak opiszę taki właśnie scenariusz – tym ciekawszy, że całkiem prawdopodobny i, jak wieść niesie – nęcący partię rządzącą, czyli ucieczka do przodu. Na wstępie zaznaczę – redaktor naczelny Tomasz Sakiewicz twierdzi, że był taki pomysł, ale od niego odstąpiono. Zapewne szef jest lepiej poinformowany od szeregowego skryby, ale i do mnie dochodziły sygnały, że w Prawie i Sprawiedliwości poważnie rozważana jest (była) możliwość skrócenia kadencji Parlamentu i połączenia przyszłorocznych wyborów – europejskich i tych, w których wybierzemy posłów i senatorów. Dlaczego? Wieś (nie) pójdzie głosować Powodów jest co najmniej kilka. Tym...
Joanna Lichocka
Niezbyt mądre wypowiedzi byłego szefa Komisji Nadzoru Finansowego, które padły w rozmowie z biznesmenem Leszkiem Czarneckim, stały się powodem do ogłaszania przez opozycję niestworzonych rzeczy. Po raz kolejny dając świadectwo, że hipokryzja to cecha immanentna totalnej opozycji. Ludzie odpowiedzialni za tolerowanie przez wiele miesięcy piramidy finansowej, za patronowanie układowi wyłudzającemu dziesiątki miliardów złotych z VAT, ubierają się dziś w szaty Katonów. Jest to obraz tyleż komiczny, co smutny.   W chwili pisania tego tekstu w sprawie rzekomej afery korupcyjnej wiemy tyle, co napisała „Gazeta Wyborcza” i ogłosił mecenas Leszka Czarneckiego Roman Giertych. Na opublikowanym w internecie nagraniu rozmowy nie ma słowa o 40 milionach rzekomej łapówki ani nie istnieje...
Hanna Gronkiewicz-Waltz żegna się ze stanowiskiem prezydenta Warszawy szumnie i z przytupem. Postanowiła zdelegalizować Marsz Niepodległości. Być może jest to jej ostatnie dokonanie, jednak sytuacja, którą stworzyła, szczęśliwie zmusiła do działania zarówno prezydenta RP, jak i premiera rządu. „Wynalazł” ją prawnik Lecha Wałęsy, Lech Falandysz, który gwarantował jej bezwarunkową i bezrefleksyjną lojalność. Przeszła długą drogę – poprzez działalność w Ruchu Odnowy w Duchu Świętym, liderowanie w kabaretowej partii „Viktoria” wspierającej Lecha Wałęsę, kandydowanie (z poparciem niższym niż 3 proc.) na urząd prezydenta RP – aż wreszcie zajęcie fotela wiceprzewodniczącej PO i prezydenta Warszawy. W polityce znalazła się dzięki Wałęsie i to on właśnie załatwił jej posadę prezesa NBP. Na...
NSZZ Policjantów wynegocjowało podwyżki dla funkcjonariuszy z ministrem Joachimem Brudzińskim. Dobrze, że kryzys w związku ze strajkiem powoli się kończy, ale gorzej, że policjanci postawili sprawę na ostrzu noża, nie dbając ani o własną reputację, ani o dobro obywateli. A przecież służba publiczna ma się kierować interesem społecznym, a nie portfelem. Policjanci zaczęli masowo brać zwolnienia lekarskie, by zagrać Ministerstwu Spraw Wewnętrznych, a przy okazji podatnikom, na nosie. W niektórych regionach – na przykład w województwie śląskim – skala wyłudzania L4 osiągnęła stan aż 40 proc. mundurowych. Trzeba powiedzieć otwarcie – to jawna kpina z prawa, a przecież policjanci to jego stróże. Ciekawe, jak w sytuacji drobnego przedsiębiorcy zachowaliby się urzędnicy, gdyby ot tak, bez...
Wojciech Mucha
Donald Tusk jest pokryty teflonem, który zapewniają mu nie tylko media przychylne b. premierowi. Ten teflon sprawia, że wszelka krytyka i zarzuty spływają po nim jak woda po kaczce. Ale winna jest temu także niemoc tych, którzy przekonywali, że „koniec ery Tuska” jest bliski. „Donek show” – tak można skwitować przesłuchanie Donalda Tuska przed sejmową komisją śledczą ds. wyjaśnienia afery Amber Gold. Furda tam, co tak naprawdę z niego zostanie. Wszak zwolennicy byłego premiera i tak nie uwierzą, że obecny szef Rady Europejskiej jest w jakiś sposób odpowiedzialny za to, co stało się w sprawie piramidy finansowej sprzed sześciu lat. Donek sprowadza do swojego poziomu To miał być nokaut, zwieńczenie prac sejmowej komisji ds. wyjaśnienia afery Amber Gold. Kluczowe przesłuchanie,...
Joanna Lichocka
Sprawa Amber Gold pokazuje, jak sprawny jest mechanizm propagandowy postkomuny. Przesłuchanie ostatniego świadka przed komisją śledczą, powołaną do wyjaśnienia tej jednej z największych i najbardziej skandalicznych afer ostatnich lat, w świadomości publicznej nie przyniosło – jak się zdaje – żadnego przełomu. Propagandyści postkomuny powielali pełne zachwytu przekazy na temat zeznań Donalda Tuska, kierowali uwagę wyłącznie na wymiany zdań między członkami komisji a świadkiem, pomijając zupełnie to, co merytorycznie z tego spotkania wynikało. Wielka, dyskwalifikująca kompromitacja Tuska nie wybrzmiała. Co wynika z prac komisji? Premier Tusk nie panował nad tym, co się dzieje w ministerstwach i w służbach specjalnych. To nic nowego. Ale jak wynika z jego zachowania przed komisją, nie...
Krzysztof Wołodźko
„Ślepnąc od świateł”, serial na podstawie bestsellerowej powieści Jakuba Żulczyka, to rzecz na pograniczu ponowoczesnego moralitetu i realizmu magicznego. Nie należy go traktować jako fabularyzowanego reportażu z życia Warszawy – raczej jako spreparowaną dla potrzeb młodej klasy średniej wizję życia stołecznych krezusów. Ten serial ma coś z okrutnej baśni: opowiada o świecie, do którego zwykły zjadacz chleba nie ma dostępu. Tym bardziej że większość realnych aspiracji słoików nie kończy się tragedią – wciąga ich za to w rytm korpokarier i wieloletnich kredytów na mieszkania w Wilanowie. Bądźmy szczerzy: tamtejsze współczesne bloki, zwane apartamentowcami, wyglądają jak ciasno ułożone, nieco bardziej nowoczesne bunkry, chroniące ludzi-mrówki przed nieprzyjazną rzeczywistością....
Zwykle piszę, twardo krocząc po ziemi, darujcie zatem, że tym razem będzie nieco inaczej. Rząd i prezydenta czeka największa próba i ona właśnie nadeszła. Na Polskę uderzają naraz – z kilku stron – siły nam nieprzyjazne. Dzieje się tak nie dlatego, że nasz kraj jest wyjątkowo prześladowany, a wszelkie światowe siły upodobały sobie atak właśnie na Polskę i Polaków. Po prostu znaleźliśmy się w wyjątkowym – politycznie, geograficznie i historycznie – momencie i rachunki za to przyjdzie nam właśnie teraz zapłacić. Być może nawet nadejdzie chwila, kiedy trzeba będzie tłumnie stanąć w obronie rządu po to, aby uniemożliwić coraz poważniejsze – wspierane z zagranicy – próby przewrotu. Zanim jednak wyjdziemy na ulicę, aby bronić dorobku odradzającej się w bólach Polski, warto uświadomić...
Jeśli Rafał Trzaskowski zrealizuje swoje przedwyborcze obietnice, będzie jednym z najlepszych prezydentów Warszawy w dziejach. Sęk w tym, że niektóre pomysły już okazują się nierealne i polityk PO – choć od wyborów minęły dwa tygodnie – powoli się z nich wycofuje. Jeszcze na początku października było tak: „Są już Orliki, Syrenki, ale szklanka jest do połowy pełna. Warszawa potrzebuje hali widowiskowo-sportowej, my ją wybudujemy na błoniach Stadionu Narodowego, jeżeli się porozumiemy” – deklarował Rafał Trzaskowski. Ma powstać Młodzieżowe Centrum Sportu przy ul. Konwiktorskiej i odbudowany zostanie stadion „Skry”. Obiekt jest w kompletnej ruinie, ciężko nawet pobiegać na bieżni. Mało tego – mimo że sąd w 2015 r. przyznał ratuszowi rozporządzanie obiektem sportowym, nic z tego faktu nie...
Joanna Lichocka
Nigdy nie wzięłam udziału w Marszu Niepodległości i również nie mam zamiaru być na nim w tym roku. Od lat mówię moim różnym znajomym, którzy na to wydarzenie zwykle się wybierają, że nie jest bez znaczenia, kto organizuje manifestację, w jakiej bierze się udział, i pod jakimi flagami i symbolami się maszeruje. Oczywiście dziesiątki tysięcy uczestników Marszu Niepodległości nie mają nic wspólnego ze środowiskami skrajnymi, antyeuropejskimi i prorosyjskimi obecnymi na tej corocznej manifestacji – są po prostu patriotami i chcą demonstrować swoje przywiązanie do Polski. Całymi rodzinami zatem od lat, choć w dobrej wierze, biorą jednak udział w czymś, co – jak pokazują kolejne wydarzenia, z tegorocznymi obchodami włącznie – jest projektem, który wcale dobru Polski nie służy. Na prawicy...
Gdyby na polskie życie polityczne spoglądać przez pryzmat włoskich, niemieckich, a nawet austriackich doświadczeń, to można dojść do wniosku, że jest ono niesłychanie stabilne, a przez to zdecydowanie nudne. Od lat toczy się ta sama rywalizacja pomiędzy obozem niepodległościowym, a liberalnymi ugrupowaniami, upatrującymi swoich celów w jak najszybszej konwergencji z Unią Europejską i nieomal bezrefleksyjnym powtarzaniu doświadczeń Europy Zachodniej. Cała konkurencja polega na przeciągnięciu wyborców na jedną bądź na drugą stronę. Nowych idei jak na lekarstwo, wszystko od wielu lat zabetonowane, a znaczących nowych twarzy nie uświadczysz ze świecą. Wszystkie te obserwacje potwierdziły się w czasie zakończonych przed kilkoma dniami wyborów samorządowych. Dwa duże bloki plus sprytni...
Czy Hanna Zdanowska może objąć urząd prezydenta Łodzi, choć ma na koncie prawomocny wyrok sądu? Jak to jest, że wójt z zarzutami korupcyjnymi wygrał wybory w Oławie? A w Olsztynie? Tam Czesław Małkowski powalczy o drugą turę, pomimo bardzo poważnych oskarżeń o gwałt. Jak ma się do tego prawo i sprawiedliwość? Wszystko wskazuje na to, że to nie koniec emocji wyborczych. I nie chodzi nawet o drugą turę wyborów, zaplanowanych na 4 listopada. Hanna Zdanowska w Łodzi uzyskała gigantyczne poparcie ponad 70 proc. mieszkańców. Choć Jacek Sasin i część polityków PiS jeszcze w trakcie kampanii wyborczej ostrzegali sztab pani prezydent, że bez względu na końcowy wynik, nie może rządzić miastem. Jeśli wygra wybory – argumentowano przed 21 października – do łódzkiego ratusza na mocy decyzji...
Joanna Lichocka
Prawo i Sprawiedliwość odniosło historyczny sukces w wyborach samorządowych – 34 proc. Żadne ugrupowanie wcześniej takiego wyniku nie miało. Rekord należał do tej pory do AWS, które w 1998 roku zdobyło 33 proc. w wyborach do sejmików. To oznacza zaufanie milionów Polaków (wyrażone po raz kolejny), to czwarte z rzędu zwycięstwo w wyborach Prawa i Sprawiedliwości. Samodzielna większość w sześciu sejmikach wojewódzkich, znaczące zwiększenie stanu posiadania w pozostałych i ogromne zwiększenie liczby radnych Prawa i Sprawiedliwości w powiatach – to pokazuje, że PiS jest najsilniejszą partią w Polsce. To oczywiście oznacza, że można być optymistą – ten wynik jest dobrym prognostykiem na zbliżające się wybory do Parlamentu Europejskiego – ale będą one szczególnie trudne dla obozu Dobrej...
Wojciech Mucha
Strajk w Polskich Liniach Lotniczych LOT po raz kolejny pokazał, że nie ma sytuacji, której nie wykorzystają politycy totalnej opozycji. Ale akurat na temat LOT-u nie powinni się oni wypowiadać. Tymczasem w tle całej sprawy majaczą oprócz związkowych postulatów potężne pieniądze, które już za chwile mogą pojawić się na rynku przewozów lotniczych. Zacięta twarz Bartosza Arłukowicza, który z byłego ministra zdrowia stał się nagle ekspertem do spraw lotnictwa, i równie pobudzona Ewa Kopacz, która od przekopywania ziemi na metr w głąb, przeszła do bujania w obłokach. Chyba nie takich sojuszników spodziewali się w rozmowach z władzami LOT-u pracownicy polskiego przewoźnika, którzy od kilkunastu dni toczą bój z prezesem Rafałem Milczarskim. Prezes z wizją Na pierwszy i drugi rzut oka w...
Tomasz Łysiak
Stefano Cucchi. To imię i nazwisko zna każdy Włoch. Sprawa jego śmierci w 2009 roku powraca co chwilę na czołówki gazet. W tych dniach z dwóch powodów – Netflix wypuścił doskonały film oparty na tej historii, a sam casus po raz kolejny trafił na wokandę, dzięki nowym zeznaniom jednego z karabinierów. Tymczasem minister spraw wewnętrznych i wicepremier Włoch Matteo Salvini podkreśla, że ta i podobne sprawy to wyjątki i nie powinny one przesłaniać prawdziwego wizerunku stróżów prawa, którzy na co dzień odważnie stają w obronie porządku i obywateli. To wszystko dzieje się niejako w tle ostrego zwarcia między rządem włoskim a Brukselą w sprawie przyszłorocznego budżetu. Gdy dodamy do tego sprawę gwałtu w rzymskiej dzielnicy San Lorenzo, jakiego dopuścili się imigranci z Afryki na 16-...
Wojciech Mucha
Porównanie przeciwników politycznych do robactwa, którego należy się pozbyć, bo jest niczym „wrzód na zdrowym ciele społeczeństwa”, pokazuje, że obozowi totalnej opozycji pozostało już tylko mobilizowanie najtwardszego elektoratu. Piszę ten tekst w czasie ciszy wyborczej. Ten relikt czasów minionych pozwala odetchnąć od kolejnych komunikatów, przekazów, spotów, wypowiedzi i hejtu. Nienawiści serwowanej przez anonimowych trolli i liderów politycznych. Nie mam jednak wątpliwości, że to chwilowy oddech. Niezależnie od wyniku wyborów będzie jeszcze gorzej. „Musimy wygrać te wybory i zmobilizować wszystkie pozytywne siły i strząsnąć ze zdrowego drzewa naszego państwa pisowską szarańczę” – mówił Grzegorz Schetyna podczas konwencji regionalnej Koalicji Obywatelskiej w Poznaniu. Były to słowa...
Państwo jest suwerenne, gdy posiada władze wybierane przez zamieszkujący je naród, gdy bije własną monetę – emituje walutę, gdy samodzielnie dba o ochronę swoich granic i bezpieczeństwo obywateli, gdy ma sprawną armię oraz gdy sądy w tym kraju zależą jedynie od jego konstytucji, prawa i uczciwości sędziów. Miernikiem suwerenności kraju jest także możliwość przeprowadzania samodzielnych reform, które mają usprawnić jego funkcjonowanie. W tym kontekście należy zadać pytanie: czy dzisiejsza Polska jest niepodległa?! Każdy szanujący się komentator odpowie: w części zrezygnowaliśmy z własnej suwerenności, aby wejść do Unii Europejskiej i zyskać dzięki temu możliwość naprawienia publicznej infrastruktury i rozruszania gospodarki. W czasie procesu wstępowania Polski do UE obywatele nie byli...
Joanna Lichocka
Niemcy do stanowczej gry o swoje w Unii mają wiele narzędzi. Politycy totalnej opozycji w Polsce są jednym z nich. Podczas wizyty studyjnej w Parlamencie Europejskim i Komisji Europejskiej w Brukseli zorganizowanej dla posłów z sejmowej komisji do spraw europejskich mieliśmy okazję spotkać się z komisarzem do spraw budżetu Güntherem Oettingerem. Niemiecki polityk przekonywał nas o potrzebie szybkich prac nad nowym budżetem Unii – tak, by został on zaakceptowany jeszcze przez obecny Parlament Europejski. Proponowana przez komisję perspektywa budżetowa zakłada znaczące, ponad 20-procentowe zmniejszenie środków dla Polski w ramach polityki spójności i duże cięcia w funduszach przeznaczonych na rozwój obszarów wiejskich. Oettinger na spotkaniu z polskimi parlamentarzystami powtórzył także...
Krzysztof Wołodźko
W czas wyborów samorządowych sporą popularnością cieszą się przeróżne stowarzyszenia i ruchy miejskie, mniej lub bardziej słusznie kojarzone z oddolną aktywnością obywatelską. Ich nazwy mają nie kojarzyć się z wielką polityką i tymi ugrupowaniami partyjnymi, które wyborcy skłonni są aktualnie omijać szerokim łukiem. Strategia na „apolitycznego”, czyli bezpartyjnego kandydata cieszy się w czas wyborów samorządowych sporym wzięciem. Stare polityczne lisy potrzebują obywatelskich szyldów, by zdobyć zaufanie kurnika. Przykładów nie brakuje. Najbardziej wyrazisty to bodaj Paweł Adamowicz, wieloletni prezydent Gdańska. Jego polityczna przeszłość jest powszechnie znana. Był w Kongresie Liberalno-Demokratycznym – formacja działała co prawda krótko, ale miała znaczne wpływy polityczne i...
Europejskie „tournée” Ljudmiły Kozlovskiej, która obficie i w sposób świetnie zorganizowany pluje na Polskę, daje możliwość wielu przemyśleń. Okazuje się bowiem, jak bardzo doskwiera nam brak prawdziwej reformy służb specjalnych, które miały przecież ochraniać interesy naszego państwa. Od czasu, gdy Zbigniew Siemiątkowski – w czasach rządów SLD – rozmnożył służby cywilne i wojskowe, galimatias w tym środowisku jedynie narasta. Cywilna kontrola nad jedną służbą cywilną i jedną wojskową to jednak coś zupełnie innego niż kontrola nad czterema konkurującymi ze sobą formacjami. Ustrój polskich służb specjalnych – od początku rządów Dobrej Zmiany – wymagał natychmiastowej reformy. Niestety, rząd pod przewodnictwem PiS od trzech lat nie zdobył się na przeprowadzenie koniecznej naprawy służb....
Joanna Lichocka
Dziś coraz więcej Polaków rozumie, że można lokalne sitwy odrzucić. Jeśli ludzie PiS zajmą na wszystkich szczeblach samorządowych miejsce peeselowsko-platformerskiej postkomuny, będzie to rzeczywista zmiana, która może odmienić całkowicie oblicze kraju. – Dla każdego jest miejsce w biało-czerwonej drużynie – mówiła wicepremier Beata Szydło podczas spotkania w Kaliszu, na którym przedstawiono kandydatury w wyborach samorządowych Prawa i Sprawiedliwości. Poseł Piotr Kaleta ubiega się o fotel prezydenta Kalisza, senator Łukasz Mikołajczyk o stanowisko prezydenta Ostrowa Wielkopolskiego. Obydwaj politycy mają poważne szanse wygrać wybory – z całą pewnością wejdą do drugiej tury. Słynąca z sumienności i pracowitości wicewojewoda Marlena Maląg (samorządowiec z dużym dorobkiem, wcześniej...
Racjonalizując opiekę medyczną, możemy leczyć lepiej, ponosząc mniejsze koszty, a o to przecież chodzi. W Polsce od roku funkcjonuje sieć szpitali. Utworzenie jej to krok w dobrym kierunku, ale jest jeszcze wiele do zrobienia. Na przykład w województwie mazowieckim znajdują się szpitale powiatowe, miejskie, wojewódzkie i wreszcie uniwersyteckie oraz instytuty. Jednak wszystkie te placówki współpracują ze sobą w bardzo ograniczonym zakresie. Wykonują też sporo procedur i diagnozują większość chorób. Na świecie wygląda to nieco inaczej. Są ośrodki wyspecjalizowane w leczeniu danego schorzenia, dzięki czemu mogą osiągać zdecydowanie lepsze wyniki. Jednocześnie ośrodki te nie zajmują się osobami z innymi schorzeniami, co z kolei istotnie skraca kolejkę pacjentów, w leczeniu których są...
Igor Szczęsnowicz
Polacy na Litwie otrzymali redagowany częściowo przez ekipę „Gazety Polskiej” kolorowy „Kurier Wileński. Magazyn”. Na periodyk tak atrakcyjny w formie i treści nasi rodacy nad Wilią czekali bardzo długo. Już jest. Od 6 października na Litwie ukazuje się „Kurier Wileński. Magazyn”, gazeta polska na Litwie. Dziennik „Kurier Wileński” dostępny jest w Wilnie już od wielu lat, ale dopiero teraz dzięki Senatowi RP oraz Fundacji Pomocy Polakom na Wschodzie pokuszono się o wydanie magazynowej wersji tego pisma. Pełen kolor, 44 strony, ciekawe artykuły o bieżącej sytuacji politycznej na Litwie, w Polsce, Europie i na świecie. Tym milej, że częścią ekipy przygotowującej nowe pismo są dziennikarze, redaktorzy, fotoedytorzy i graficy znani z łamów „Gazety Polskiej”. Pierwsze wieści z Litwy na...
Premier Mateusz Morawiecki ma poważny problem, ujawnione właśnie nagrania z restauracji „Sowa i przyjaciele”, na których występuje jeszcze jako prezes BZ WBK, wzmacniają jego wizerunek jako „zimnego bankiera”. Jest to publiczny wizerunek, który usiłował zgubić przez ostatnie miesiące, a który teraz wraca do niego jak cień. Nowe nagrania wcale nie podrywają zaufania do Morawieckiego, nie stawiają go nawet w dwuznacznym świetle, sprawiają jedynie, że będzie musiał włożyć znacznie więcej wysiłku w to, aby wyborcy Prawa i Sprawiedliwości potraktowali go jak swojego przywódcę. Hipokryzja jako metoda dziennikarskiego śledztwa Brak logiki lub też twierdzenia wzajemnie sprzeczne – w działaniach dzisiejszej opozycji politycznej w Polsce – nikogo już nie mogą dziwić. Dlatego gdy Onet i TVN...
„Prawica razem, ale nie tym razem” – drwili przed laty satyrycy Janusz Rewiński i Krzysztof Piasecki. Dziś to samo można powiedzieć o lewej stronie polskiej sceny politycznej. Jedyne „Razem” to efemeryczny byt Adriana Zandberga. Poza tym – podziały, waśnie i niespełnione ambicje personalne. Z punktu widzenia postkomunisty, socjalisty, przedstawiciela LGBT i feministek krajobraz na lewicy rysuje się w ciemnych barwach. I tak do samorządu startuje koalicja SLD Lewica Razem, którą współtworzy – oprócz Sojuszu Lewicy Demokratycznej – 19 podmiotów. Oprócz tego partia Razem Adriana Zandberga, która marzy o poprawie wyniku wyborczego sprzed trzech lat, gdy była blisko dostania się do parlamentu. Obok nich – Robert Biedroń, który zrezygnował z walki o reelekcję w Słupsku, zapewne uznając, że...
Joanna Lichocka
Ten, kto wrzucił temat taśm z „Sowy…” w sam środek kampanii wyborczej, jest albo mało mądrym przeciwnikiem PiS, albo przeciwnie – wielkim zwolennikiem obozu Dobrej Zmiany. Teoretycznie miał to być atak na premiera Mateusza Morawieckiego. W praktyce przypomniał Polakom, czym jest POstkomuna. Pracownicy niemieckiego portalu wydawanego po polsku – aż czterech! – opracowali trzygodzinny zapis rozmowy w „Sowie”. Z Mateuszem Morawieckim i Zbigniewem Jagiełło spotkał się Krzysztof Kilian, ówczesny prezes PGE, i jego zastępczyni Bogusława Matuszewska. Kilian szukał pracy dla Aleksandra Grada. „U mnie ma 4 dychy” – wyjaśniał, a to 40 tys. złotych w jego opinii miało być za mało dla rodziny z trojgiem dzieci. Jagiełło jednoznacznie odmówił, Morawiecki zbył – Grad ani złotówki dzięki obydwum...
Antoni Macierewicz
Niepodległość państw bałtyckich jest skutkiem dążeń ich społeczeństw do budowy własnych państw narodowych, klęski Rosji i Niemiec w wyniku I wojny światowej i wreszcie zwycięstwa Polski w wojnie z bolszewikami w latach 1918–1921 r. Pokój wersalski rozstrzygnął o kształcie Europy Zachodniej, ale pozostawił otwartą kwestię Europy Środkowej i Wschodniej. Największym wyzwaniem były komunistyczne ruchy rewolucyjne zmierzające do zajęcia całej Europy i stworzenia na jej terytorium systemu republik sowieckich. Taki był cel inwazji sowieckiej armii kierowanej przez Lwa Trockiego, a dowodzonej przez marszałka Michaiła Tuchaczewskiego. „Po trupie pańskiej Polski na Zachód, marsz” – to hasło było gwarancją dla tworzonych republik radzieckich i likwidacji dążeń niepodległościowych od Bałtyku...
Gdyby poważnie zastanowić się nad tym, jakie są najsilniejsze ośrodki opozycji w dzisiejszej Polsce i jakie mają inspiracje, to dojdziemy do zaskakujących ustaleń. Okaże się bowiem, że Platforma Obywatelska i „Nowoczesna” to wcale nie najważniejsze środowiska, nadające dziś względny impet antyrządowym działaniom. Pomijając jawne agentury niemieckie i rosyjskie, bardzo łatwo można zauważyć, że opozycyjne partie pełnią coraz bardziej dekoracyjną rolę, a prawdziwe zadania realnej walki z rządem Prawa i Sprawiedliwości powierza się albo prominentnym sędziom, albo osobom pokroju Ludmiły Kozłowskiej i Bartosza Kramka. Zachodzi oczywiście pytanie: kto opozycji rozdziela role, ale tu wiele wyjaśniłaby pewnie cykliczna obecność generała Marka Dukaczewskiego pod Sejmem. Różowo-czerwona Unia...
Krzysztof Wołodźko
Demiurgowie i apologeci III RP, choć wciąż trzymają w garści sporo zasobów finansowych i kontrolują dużą część debaty publicznej, od kilku lat spychani są do defensywy. Po blisko dekadzie rządów Platformy Obywatelskiej znaczna część społeczeństwa boleśnie odczuła, że skorzystała na transformacji znacznie mniej niż staro-nowa liberalna elita. We wrześniu tygodnik „Polityka” wymówił etat Rafałowi Wosiowi, który nie tylko ma zdecydowanie lewicowe poglądy, ale coraz bardziej krytycznie wypowiadał się o liberalnej opozycji. Woś przypieczętował swój los, gdy w dziale „Opinie” na portalu Gazeta.pl opublikował artykuł „Lewico, czas na współpracę z PiS. Trzeba budować z Kaczyńskim demokratyczny socjalizm”. Redakcja „Polityki”, dopingowana przez mocno zirytowaną lewicowo-liberalną publikę,...
Joanna Lichocka
„Mamy do czynienia z dwoma programami” – mówił na konwencji wyborczej Prawa i Sprawiedliwości w Poznaniu premier Mateusz Morawiecki. „Jeden nazywa się antyPiS, drugi – Polska”. Szef rządu ma oczywiście rację – swoje zaangażowanie w kampanię politycy totalnej opozycji sprowadzają do jednego programu – odsunąć PiS od władzy lub nie dopuścić PiS do rządzenia w samorządach. Tylko tyle powtarza korowód polityków i działaczy PO, Nowoczesnej i PSL, to naprawdę ich jedyny program. Kilka miesięcy temu słynący z nikłej ilości mądrych wypowiedzi poseł Nowoczesnej z Wielkopolski Adam Szłapka ujął to otwarcie: „Przyjmijmy z góry, że nie zrealizujemy swoich programów”. Chodzić bowiem ma nie o jakiś program, lecz o odsunięcie Prawa i Sprawiedliwości od władzy. Ten jednopunktowy program Polacy nie...
Piotr Nisztor
Badanie nielegalnej inwigilacji po aferze taśmowej jest jak układanie puzzli, w których brakuje wielu elementów, ale nie osób, które mocno w tym przeszkadzają. Dlatego trudno mi uwierzyć, że kiedyś ukarani zostaną ci, którzy przez wiele miesięcy podsłuchiwali moje rozmowy telefoniczne i śledzili każdy mój krok. Byłem jednym z najbardziej inwigilowanych ludzi w Polsce. Dla rządu PO-PSL po ujawnieniu afery taśmowej stałem się wrogiem publicznym numer jeden. Użyto wobec mnie wszelkich możliwych narzędzi, aby rozłożyć moje życie na czynniki pierwsze. Z okruchów dokumentów i rozmów z informatorami wyłania się smutny obraz zdewastowania fundamentu demokracji – wolności mediów i tajemnicy dziennikarskiej. Wiem, że podsłuchiwano moje rozmowy telefoniczne, czytano SMS-y i maile,...
Przemysław Żurawski vel Grajewski
Kolejny szczyt Trójmorza, tym razem odbywający się w Bukareszcie, jest dobrą okazją do przypomnienia, czym jest ten projekt i o co w nim chodzi oraz w jakim jest stadium. Trójmorze jest inicjatywą polityczną powołaną w 2015 r. przez prezydentów Polski i Chorwacji, dotyczy regionalnej współpracy infrastrukturalnej i obejmuje 12 państw członkowskich UE z naszego regionu (Austrię, Bułgarię, Chorwację, Czechy, Estonię, Litwę, Łotwę, Polskę, Rumunię, Słowację, Słowenię i Węgry). W 2017 r. na szczycie w Warszawie przedsięwzięcie to otrzymało poparcie goszczącego wówczas w stolicy Polski prezydenta USA Donalda Trumpa, a ostatnio wolę uzyskania statusu obserwatora przy tej inicjatywie zgłosiły Niemcy. Zasadniczymi projektami przewidzianymi do realizacji w ramach Trójmorza jest rozbudowa...
W Polsce działa specyficznie wykrzywione zwierciadło opinii. Nie oddaje ono realnych proporcji zdarzeń, a jedynie pokazuje, kto ma największe wpływy w środkach przekazu. O tej prawdzie znów przekonały nas relacje z wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w Stanach Zjednoczonych. Kiedy Bronisław Komorowski pojechał do Waszyngtonu i nie załatwił niczego poza zdawkowymi kurtuazjami Baracka Obamy, w Polsce media piały z zachwytu. Ani uwagi o wierności żony, ani bredzenie o bigosie nie stanowiły dla mainstreamu żadnego problemu. Andrzej Duda jeszcze nie zdążył wrócić z amerykańskich rozmów z Donaldem Trumpem, a w Polsce już rozległo się wycie: „Kucał przy siedzącym Trumpie!”, „Nie potrafił się godnie zachować!” – oto generalny ton relacji salonowych środków przekazu. Nikt nie zadał sobie nawet...
Joanna Lichocka
Wygląda na to, że w poszukiwaniu treści, które mogłyby być atrakcyjne dla wyborców, politycy PO i Nowoczesnej sięgnęli po roczniki „Gazety Polskiej” i innych tytułów prasy prawicowej oraz po wystąpienia polityków PiS. I zrzynają bez skrupułów. We Wrocławiu Grzegorz Schetyna przekonywał – niewierzących pewnie własnym uszom wyborców PO, którym dotąd mówiono o niepotrzebnym rozdawnictwie narażającym przyszłość finansów państwa – że to Platforma jest gwarantem utrzymania programu 500 plus. Na tej samej partyjnej konwencji Katarzyna Lubnauer słowami o wolności, dumnych Polakach i potrzebie budowy wspólnoty zapierała dech w piersiach tym „młodym, wykształconym, z wielkich miast”, których od wczesnych lat uczono, że liczą się indywidualizm, ambicje jednostki, a nie jakiejś wspólnoty (a już na...

Pages