Kultura

Jakub Augustyn Maciejewski
Geppetto miał jednego Pinokia, Barbara Piela ma całą rodzinę Plastusiów. Ożywają nie tylko przed kamerą, w domu także trzeba z nimi czasem porozmawiać, pogratulować im występu, uścisnąć dłoń. Plastelinowe kukiełki Barbary Pieli w programie Michała Rachonia podbiły serca widzów, ale za kulisami, w rodzinnym domu, także mają coś do powiedzenia. Wszystko zawdzięczamy Kijowskiemu. To jego właśnie Barbara Piela – chemik po doktoracie, zajmujący się m.in. ogniwami paliwowymi w LANL (USA) – spontanicznie ulepiła jako pierwszego. – Siedziałam sobie przy stole w kuchni, wzięłam bryłę plasteliny i… ulepiłam – opowiada „Gazecie Polskiej”. W jadalni, a dalej w przedpokoju, salonie, gabinecie – zewsząd patrzą na nas kudłate sylwetki znanych polityków i ludzi mediów. – Kijowski wyszedł znikąd,...
Proste radości [3/6 gwiazdek] Zaz, EFFET MIROIR, Warner Isabelle Geffroy, występująca pod pseudonimem Zaz, jest jedną z najbardziej znanych francuskich wokalistek. Jej piosenka „Je veux”, pochodząca z debiutanckiej płyty „Zaz”, z dnia na dzień podbiła serca milionów słuchaczy, przez długie tygodnie utrzymując się wysoko na radiowych listach przebojów. „Effet Miroir” to już czwarty album piosenkarki. Płyta wprawdzie nie jest tak przebojowa jak debiut sprzed ośmiu lat, Geffroy niezmiennie jednak czaruje uroczą chrypką i przepiękną, ciepłą barwą głosu. Kto szuka odpoczynku przy radosnych rytmach niezbyt skomplikowanej muzyki, znajdzie tu coś dla siebie. Góralskie improwizacje [5/6 gwiazdek] Paweł Kaczmarczyk, KACZMARCZYK VS PADEREWSKI: TATRA, AAM Records Punktem wyjścia najnowszej...
Tradycja z Krakowa trafiła na Listę reprezentatywną niematerialnego dziedzictwa kulturowego ludzkości podczas 13. sesji Międzyrządowego Komitetu ds. Ochrony Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego w Port Louis na Mauritiusie. To pierwszy polski wpis – a szykują się następne. Gdy po XIX-wiecznym Krakowie w Boże Narodzenie bezrobotni cieśle chodzili od drzwi do drzwi, pokazując ręcznie zrobione szopki świąteczne, nie mogli wiedzieć, że ich spontaniczna praca będzie reprezentować Polskę w zakresie niematerialnego dziedzictwa narodowego. Dziś szopkarze podchodzą do swoich dzieł z nie mniejszym zaangażowaniem. – Zaczynam od wizualizacji, ale bez jakiegoś kreślarskiego projektu, tylko obraz w głowie – bo w szopkach łączy się elementy krakowskiej architektury, można zbudować miniaturę...
Marcin Wolski
Seryjni mordercy nie są zjawiskiem ostatnich czasów. Istnieli od zawsze, trafiali się wśród koronowanych głów, ale i wśród gminu. Oczywiście większe możliwości stwarzało im wielkie miasto wypełnione anonimowym tłumem i publiczność, jaką mogą zapewnić współczesne media czy wcześniej prasa wysokonakładowa. Kuba Rozpruwacz, Dusiciel z Bostonu, Landru czy Czikatiło istnieli naprawdę. „Alienista”, powieść Caleba Carra, podobnie jak powstały na jej bazie serial, rozgrywa się u schyłku XIX w. w Nowym Jorku. Stanowi mieszankę prawdy i fikcji – postacią prawdziwą jest szef tajnej grupy śledczej, Teodor Roosevelt, który wkrótce po opisywanych wydarzeniach zostanie prezydentem USA. Autentyczny jest też odrażający świat zbrodni, tak eleganckiej i bezpłciowej u wiktoriańskich klasyków gatunku. Tu...
Maciej Parowski
„Wielkie piękno” i „Młodość” – wyniosłe i zalotne filmy Sorrentino – pokazywały ostatnio entropię całej kultury i kres jednostek. Zachwycały światem w stanie upadku. W „Boskim” machiaweliczny intrygant z cienia, wyglądający niczym widmo z horroru, symbolizował premiera Giulio Andreottiego. „Oni” to też film o polityku, ale innej ery. Więcej tu światła, zgiełku, mnóstwo pięknych kobiet. To film o Berlusconim, który narzucił Włochom polityczność na poziomie telewizyjnego show, a sam otoczył się haremem, jak przystało na nienasyconego playboya. Gra go znów Servillo, nasz nostalgiczny przewodnik po „Wielkim pięknie”. Aktor sprawia, że jego Berlusconi jest mniej błazeński i bardziej refleksyjny niż oryginał. Wokół kręci się karuzela interesantów, dworaków, kandydatek na nałożnice i...
W sklepach i na ulicach zaczął się gorący, przedświąteczny okres. Cieszymy się na nadchodzące spotkania z bliskimi, rozmowy i wspólne kolędowanie. Jednak planowanie prezentów dla najbliższych może być nie lada wyzwaniem. Poszukiwanie wymarzonego prezentu, który ucieszy obdarowanego i tym samym wywoła uśmiech na twarzy darczyńcy, wymaga nieco wysiłku i czasu. Miłym i oryginalnym gestem, w dodatku korzystnym dla naszego budżetu, byłby własnoręcznie wykonany prezent. Przepisy, wskazówki i podpowiedzi pomocne w wykonaniu rękodzieła można wprawdzie znaleźć w internecie, ale nie każdy ma na to czas, cierpliwość i co najważniejsze – zdolności. Najłatwiej po prostu coś kupić. Tyle że wielu z nas wpada przy tym w coroczną rutynę: dla dziadka krawat, dla babci kosmetyk, dla żony perfumy, dla...
Jacek Lilpop
Prace Jacka Kasprzyckiego ukazują świat, którego nie ma, ale taki, jaki mógłby być i szczerze mówiąc, niewiele brakowało, by taki pozostał. Wystawa prezentowana na wystawie w Galerii Działań (trwa od 6 listopada) podzielona jest na dwa cykle: „Alternatywna rzeczywistość” i „Potęga malarstwa – Paint Power”. O pierwszym z nich Jacek Kasprzycki mówi: „To świat, jaki mógłby być, gdyby nie kataklizmy: wielkie wojny, trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów. Pompeje mogłyby do dzisiaj być wielkim miastem, a nie byłoby, być może, Neapolu. Machu Picchu byłoby górską metropolią jak Nepal. W Jerozolimie byłaby do dzisiaj świątynia Salomona, w Paryżu stałyby wielkie wieżowce Le Corbusiera, dwie wieże World Trade Center istniałyby do dzisiaj, w Poznaniu byłaby ogromna synagoga, a nie pływalnia....
Powtarzalność [2/6 gwiazdek] Mark Knopfler, DOWN THE ROAD WHEREVER, Universal Najnowsza solowa płyta lidera Dire Straits jest pozycją obowiązkową wyłącznie dla najwierniejszych fanów talentu Marka Knopflera. Album to ciąg niemiłosiernie snujących się rockowych ballad, które zlewają się w jeden długi utwór. Knopfler w piosenkach wraca do wspomnień z młodości. Ozdabia je gitarowymi solówkami jakby żywcem wyjętymi z przeboju „Sultans of Swing” z pierwszej płyty Straitsów sprzed 40 lat. Ożywienie przynoszą syntezatory i partie saksofonowe Nigela Hitchocka w „Rear View Mirror”, szkoda że dopiero na sam koniec płyty. W koncertowym transie [5/6 gwiazdek] Niechęć, LIVE AT JAZZ CLUB HIPNOZA, More Music Agency Znudzeni płytą Marka Knopflera, powinniśmy natychmiast sięgnąć po koncertowy...
Marcin Wolski
Każda epoka ma swoich celebrytów. Pasjonuje się nimi cały świat i równie prędko o nich zapomina.  Obecnie o Charlesie Lindberghu, przypomnianym w znakomitej pracy Danuty Uhl-Herkoperec i Przemysława Słowińskiego, pamiętamy głównie dzięki brawurowemu przelotowi przez Atlantyk w 1927 roku (za sterami spędził wówczas samotnie 35 godzin bez snu) i tragedii związanej z porwaniem i zamordowaniem jego 20-miesięcznego dziecka. Lektura najnowszej książki przekonuje, że historia Linbergha okazuje się o wiele bardziej interesująca, poczynając od jego dziadka, który z trzy razy młodszą od siebie kelnerką uciekł ze Szwecji i zmienił nazwisko, po dokonania wnuka, który stał się jednym z wizjonerów zmieniających świat. Jego lot okaże się bowiem przełomem w lotnictwie pasażerskim. W ciągu roku 30...
Maciej Parowski
„Fuga” spełnia się jako film o zaniku pamięci spadającym na młodą żonę i matkę. Towarzyszymy jej od jej pojawienia się na dworcu jako włóczęgi, odzyskujemy świadomość w szpitalu z lekarzem, lądujemy w studio TVP i słyszymy telefon od mężczyzny twierdzącego, że jest naszym ojcem. Etap drugi to wejście w dom matki, potem do mężowskiej willi. Patrzymy na nieprzyjazny świat oczami bohaterki, dręczeni wizjami upadku i rozpadu, doświadczając nieczułości i obcości. Podejrzliwi, poznajemy zapomniane szczegóły i próbujemy odkryć tajemnicę. Identyfikujemy koleżankę, najwyraźniej kochankę męża. Smoczyńska, autorka „Córek dansingu” o syrenach lądujących w naszym świecie, znów sięga po figurę przybysza znikąd. Jej Alicja/Sylwia to kobieca odmiana Bourne’a. Ale też „Dziewczyna z pociągu”,...
Spóźnione walentynki [3/6 gwiazdek] Michael Bublé, LOVE, Reprise Records Michael Bublé powraca na scenę po dwuletniej przerwie związanej z problemami rodzinnymi. Najnowszy album „Love” to interpretacje klasycznych standardów o miłości. Tak jak na poprzednich płytach Kanadyjczyka i tym razem nie zabrakło pełnych rozmachu, przesłodzonych aranżacji. Krążek otwiera nastrojowe „When I Fall In Love” z repertuaru Nat King Cole’a. Pełnię możliwości zespół pokazuje jednak w brawurowym wykonaniu „Such a Night” oraz „When You’re Smiling”. W przyszłym roku piosenkarz zawita z dwoma koncertami do Polski. Biletami warto się zainteresować już teraz, bo rozchodzą się jak świeże bułeczki. Czarujący Mozart [6/6 gwiazdek] Seong-Jin Cho, MOZART, Deutsche Grammophon Po znakomitej ubiegłorocznej...
Marcin Wolski
Choć w zbiorowej pamięci Polaków zryw Wielkopolan w 1918 r. cieszy się zasłużoną opinią jedynego udanego powstania w naszych dziejach nowożytnych, jego szczegóły nie są powszechnie znane. Brak większych ofiar, przewaga negocjacji nad starciami zbrojnymi sprzyjały umniejszaniu czynu zbrojnego, co utrwalała anegdota, jak ta o zajęciu Dworca Głównego przez masowe wykupienie przez poznaniaków biletów peronowych. W istocie trudno przecenić rolę tej spontanicznej insurekcji dla losów Polski, o czym doskonale przekonuje nas praca Marka Rezlera „Powstanie Wielkopolskie”. Sam Poznań wyzwolono stosunkowo łatwo. Przybycie Ignacego Paderewskiego 26 grudnia i jego triumfalny przejazd przez miasto okazał się detonatorem zdarzeń. Starcie demonstracji polskiej i niemieckiej szybko przeobraziło się w...
Maciej Parowski
W czterdziestoletnim już serialu o Rockym synowie biorą po ojcach schedę talentu, wyzwań, ale i przekleństwa. Zdarzają się zerwania ciągłości. W „Creed. Narodziny legendy” (2015 r.) na scenę wkraczał Adonis, nieślubny syn Apollo Creeda, rywala, a potem przyjaciela Rocky’ego. Apollo zginął w pojedynku z bokserem ZSRS, brutalnym Iwanem Drago, bo Rocky, sekundujący koledze, nie rzucił na czas ręcznika. Za to potem pokonał Iwana i po latach wykierował Adonisa na superpięściarza. Teraz rewanżu szukają Iwan i jego syn Victor. Porażka z Rockym zniszczyła ich pozycję w ZSRS, także w Rosji, odeszła od nich matka i żona. Rewanżu szukają na Adonisie, który ma problemy – jego żonie śpiewaczce psuje się słuch, córeczka też cierpi na tę przypadłość. Wiktor jest silny jak tur, niższy o głowę Adonis...
Magdalena Piejko
Premier Mateusz Morawiecki, Stanisław Srokowski, Leszek Sosnowski, Andrzej Kołakowski, Andrzej Rozpłochowski i Wojciech Korkuć zostali laureatami nagród Towarzystwa Patriotycznego Fundacji Jana Pietrzaka „Żeby Polska była Polską”. – Dzięki takim ludziom możemy ufnie patrzeć w przyszłość z pewnością, że wygramy Polskę naszych ambicji i marzeń – mówił o tegorocznych laureatach Towarzystwa Patriotycznego Jan Pietrzak. – To oni są dowodem na to, że takich wspaniałych ludzi, oddanych ważnej, głębokiej idei wyrażonej w pieśni „Żeby Polska była Polską”, jest więcej, niż nam się codziennie wydaje – podkreślił w rozmowie z „Gazetą Polską” autor tej kultowej pieśni. I rzeczywiście, nagroda powstałego w 2011 roku Towarzystwa Patriotycznego zdążyła stać się jednym z najcenniejszych wawrzynów,...
Jacek Lilpop
To w Polsce pierwsza taka wystawa niezwykłego przedstawiciela manieryzmu i jednego z największych w świecie malarzy, którego siła wyrazu i indywidualność przyczyniły się do rewolucji w sztuce przełomu XIX i XX wieku, inspirowały powstanie m.in. ekspresjonizmu. Zapomniany po śmierci w 1614 r., El Greco (Domenikos Theotokopulos) był przez trzysta lat właściwie nieznany, a jego twórczość niedoceniona. Charakterystyczne dla jego obrazów wydłużanie postaci uznawano za konsekwencję wady wzroku, a nie za świadomy środek artystyczny, mający służyć przedstawieniu mistycyzmu, uduchowienia w malarskiej wizji i świadczyć o indywidualizmie malarza. Dopiero pod koniec XIX wieku, m.in. za sprawą krytyka sztuki Juliusa Meiera-Graefego, odkryto twórczość El Greco i zachwycono się ekspresją jego obrazów...
Lekko i z tradycją [5/6 gwiazdek] Warszawska Orkiestra Sentymentalna, PŁYŃ WISEŁKO, Kazkada, Polskie Radio Młodzi muzycy Warszawskiej Orkiestry Sentymentalnej znaleźli własny klucz do interpretacji muzycznej spuścizny dwudziestolecia. Wydana przez Polskie Radio płyta „Płyń Wisełko” powstała z myślą o setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Orkiestra z właściwą sobie lekkością, przy dźwiękach trąbki, akordeonu, mandolin i perkusji wyśpiewuje przedwojenne żołnierskie historie. Nie zabrakło także filmowych tematów z twórczości Henryka Warsa, a także autorskich kompozycji Orkiestry, stylistyką nawiązujących do dawnych pieśni. Człowiek z lutnią [4/6 gwiazdek] Jozef van Wissem, WE ADORE YOU, YOU HAVE NO NAME, Consouling Sound Jozef van Wissem jest wirtuozem gry na lutni...
Marcin Wolski
Stara anegdota opowiada o słynnym aktorze, który potrafił wcielać się w dowolną postać i na życzenie wpływowej sponsorki występował w jej sypialni w rolach słynnych kochanków: Casanovy, don Juana itp. Pewnego razu dama zażyczyła sobie, aby zagrał u niej siebie, wybitnego aktora! „To niemożliwe, madame – odparł artysta. – Prywatnie jestem impotentem”. Z pewną obawą sięgałem po „Pogrzeb na zamówienie”, pierwszą całkowicie oryginalną powieść głośnego autora kryminałów Anthony’ego Horowitza, który w ostatnich latach doskonale potrafił podrabiać i kontynuować dzieła Conan Doyla, Agathy Christie czy Iana Flemminga. Tym razem pokusił się o oryginalny patent i nie próbując kontynuować przygód Sherlocka Holmesa, Herculesa Poirot czy Jamesa Bonda, w roli bohatera obsadził siebie. I wywiązał się...
Maciej Parowski
Nie oglądaliśmy serialu o „Wdowach” z 1983 roku. Żony przestępców zastrzelonych w trakcie ryzykanckiego skoku biorą tam brudną robotę po mężach i popisowo sobie radzą. Obraz zapowiadał dobrą zabawę, ale również zgorszenie źle widziane nad Wisłą. McQueen, reżyser „Głodu”, „Wstydu”, „Zniewolonego”, wspólnie ze scenarzystką pamiętnej „Zaginionej dziewczyny” nie kręcą remaku „Wdów” jako kina ułatwionego. Skupiają uwagę na sytuacji kobiet, podglądają je nie tylko w akcjach znanych na pamięć z setek filmów o skokach. Wszystkie owe włamywaczki z musu zostały przez mężów wysadzone z siodła. Jako matki, osoby o dobrej opinii i wysokim statusie, zamiast konsumować łupy, muszą spłacać długi zmarłych, znosić nachodzenie bookmacherów i żądania mafioso, którego miliony spłonęły w feralnym napadzie...
Jakub Augustyn Maciejewski
Pomagała nam i pod Grunwaldem, w pieśni „Bogurodzica”, i pod Wiedniem, skoro Jej obraz znaleźli żołnierze w drodze na wojnę z Turkami, a w książce Ewy Polak-Pałkiewicz czytamy o Jej kolejnym wsparciu – jak Matka Boża przyszła do Polaków w Gietrzwałdzie. Historia objawień w Gietrzwałdzie jest raczej znana Polakom. Oto 27 czerwca 1877 roku dwóm wiejskim dziewczynom objawia się Matka Boża i wzywa do odmawiania różańca oraz codziennej modlitwy. Kościół oficjalnie uznał te wydarzenia za cudowne sto lat później, ale już latem roku 1877 przekonanie o ich autentyczności wyraziło miejscowe kapłaństwo i uwierzyli w nie Polacy – tłumnie ściągając z ziem wszystkich trzech zaborów do niewielkiej warmińskiej miejscowości o niemożliwej do wymówienia przez obcokrajowców nazwie Gietrzwałd. I właśnie o...
Jakub Augustyn Maciejewski
W przeddzień setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości nagrodę im. Józefa Mackiewicza otrzymał nieznany szerzej czytelnikom pisarz Wiesław Helak, za powieść „Nad Zbruczem”. A na kartach tego dzieła znajdujemy właśnie problemy związane z tą niepodległością – z walką o nią, utratą jej i ze słabnięciem ducha polskiego. „Powieść, która nas zaskoczyła i zachwyciła jednocześnie” – powiedział na wstępie swojej laudacji prof. Maciej Urbanowski, przewodniczący kapituły nagrody. „Zaskoczyła, bo właściwie niewielu z nas słyszało wcześniej o jej autorze. Wiesław Helak jest, a właściwie był filmowcem i scenarzystą, który literaturą zaczął się zajmować stosunkowo późno” – mówił uczony w chłodny wieczór 10 listopada w Domu Dziennikarza na ul. Foksal w Warszawie. Wśród nominowanych...
Czarodziejka Faithfull [6/6 gwiazdek] Marianne Faithfull, NEGATIVE CAPABILITY, BMG Historią życia Marianne Faithfull można byłoby opowiedzieć wiele burzliwych przygód muzycznej bohemy lat 60. Piosenki komponowali dla niej Stonesi, a wiersze pisał Bob Dylan. Na najnowszej płycie 70-letnia Faithfull wraca do folkowych korzeni i dawnych wspomnień. Zmęczonym, zachrypniętym głosem przypomina swój pierwszy przebój „As Tears Go By” oraz znany z repertuaru Dylana „It’s All Over Now, Baby Blue”. Od zaśpiewanej z Nickiem Cavem przepięknej ballady „The Gybsy Faerie Queen” i niezwykłej atmosfery tego albumu nie sposób się już uwolnić. Oblicza wojny [5/6 gwiazdek] Sinfonia Varsovia, 39’45 VOL. 3, Warner Classics Seria 39’45 prezentuje utwory polskich kompozytorów związane z czasem II wojny...
Wraz z niniejszym numerem „Gazety Polskiej” otrzymujecie Państwo niezwykłą książkę kucharską, czytaną powszechnie przez nasze prababki, reprint wydania z 1910 roku. Była to jedna z owych popularnych, obowiązkowych dla każdej polskiej pani domu pozycji zarówno ze względu na obfitość przepisów (prawie 30 rodzajów zup!), jak i porad na temat tego, jak przygotować dobre danie czasem jedynie z dwóch składników (gałki ziemniaczane) czy jak przyrządzić wykwintną potrawę w sposób nieoczekiwanie nieskomplikowany (zupa z białego wina). Owa książka była przedrukowywana wielokrotnie już w wolnej Polsce. Nie jest prawdą, że kuchnia polska była uboga – przeglądając jadłospisy sprzed wojny, pamiętajmy, że większość tych dań potrafiły przygotować gospodynie w zaściankowych wsiach Podlasia czy w...
Marcin Wolski
Raz w tygodniu zdarza mi się „W tyle wizji” obcować z Rafałem Ziemkiewiczem. Przyjemne są to pogwarki, zwłaszcza jeśli czasami uda mi się dorwać do głosu, przeważnie zresztą nie dlatego, że kultura nie pozwala mi przerwać, ale po prostu lubię posłuchać, co ma do powiedzenia (może poza sytuacjami, gdy opowiada banialuki o dokonaniach endecji czy Powstaniu Warszawskim). Dlatego też jestem wiernym czytelnikiem jego publicystyki, doceniając, że takie określenia jak „michnikowszczyzna” czy „system komparadorski” weszły do współczesnego języka. „A więc wojna” to zbiór felietonów dostępnych dotąd tylko w internecie. Mikroeseje Rafała mają taką przewagę nad większością artykułów jednorazowego użytku, że choć komentują bieżącą sytuację, refleksje i konkluzje bywają szersze i bardziej...
Maciej Parowski
W bieżącym repertuarze widzę trzy filmy grozy: „Oblicza zła”, „November”, „Suspiria”. Może będzie ich więcej. W pierwszym wycofana dziewczyna z toksycznej rodziny odkrywa w lustrze drugie ja, które przejmuje nad nią kontrolę, wkracza w życie bohaterki, pomaga, ale i niszczy jej świat. Ma to sens akcyjny i jak się okaże – moralny, więc wkurza liberałów. „November” to czarno-biały, skansenowy horror wiejski. Najciekawsza w tym gronie „Suspiria” stanowi remake kultowego filmu Dario Argento z lat 70., dzieła niepokojącego i wieloznacznego. Rzecz dzieje się w Berlinie lat 70., od czasu „Gabinetu doktora Caligari” dobrego miejsca do strachów o podtekstach demonicznych i socjalnych. Amerykanka Susie (Dakota Johnson, znana z filmów o lubieżnym Grayu) z trudem dostaje się do prestiżowej...
Jacek Liziniewicz
Muzułmanie powiadają, że nawet idąc do Mekki, osioł pozostaje osłem. W Polsce mówi się, że zwierzę to nie spłodzi konia. W Grecji, iż osły pozwalają, by deszcz je zmoczył. W Anglii od nazwy tych zwierząt wyzywa się słabych piłkarzy. Czego ta ludzkość chce od osłów? Osioł to jedno z pierwszych udomowionych przez człowieka zwierząt. Według naukowców towarzyszy nam od około 6 tys. lat, czyli trochę dłużej niż znacznie popularniejszy w naszych czasach koń. Dziś jednak osioł to zwierzę z okropnym PR-em, które wywołuje uśmiech politowania na twarzy każdego, kto pomyśli o Kłapouchym z Kubusia Puchatka. Rzeczywiście wygląd ma nieco „smutny” – duży łeb, cienki, jakby przybity na pinezkę ogon i nienaturalnie długie uszy. Wszystko stwarza komiczne wrażenie skrzyżowania konia i zająca. Nikt więc...
Jakub Augustyn Maciejewski
Co by dziś powiedział, jakby ocenił Polskę 2018 roku – nie wiemy, ale są pewne przesłanki. Być może sto lat po odzyskaniu niepodległości i dwadzieścia lat po jego śmierci nasz kraj jest w kilku aspektach lepszy, niż Herbert mógł sobie wyobrazić. Nie mogąc zakwestionować jego intelektualnej i artystycznej wielkości, sympatycy Okrągłego Stołu starali się ubrać Zbigniewa Herberta w kostium starego szaleńca, zawistnika, politycznego radykała. Aleksander Małachowski pisał, że poeta ma drugą twarz, „twarz nienawiści”, oskarżał go o chorobę psychiczną: „A może to jest po prostu przypadek medyczny, ale o tym cicho”. W pisemku Rakowskiego „Dziś” pisano, że publicystykę Herberta w „Tygodniku Solidarność” cechuje „wulgarny i napastliwy język, zapiekła nienawiść”. Serią dziwnych wyzwisk opisuje...
Rodzinnie i z pompą [4/6 gwiazdek] Andrea Bocelli, SI, Sugar Music Andrea Bocelli od lat umiejętnie balansuje między muzyką klasyczną a popularną, zaś jego płyty rozchodzą się w milionowych nakładach. Jest szansa, że najnowszy krążek tego włoskiego tenora szczególnie przypadnie do gustu nastoletnim słuchaczom. W nagraniach towarzyszą bowiem artyście brytyjskie gwiazdy muzyki pop – Ed Sheeran i Dua Lipa. Wzruszająco wypadła też pieśń o rodzicielskiej więzi, którą śpiewak wykonał w duecie ze swoim 20-letnim synem Matteo Bocellim. Ich wspólne nagranie „Fall on me” możemy również usłyszeć w najnowszej, filmowej produkcji ze studia Disneya „Dziadek do orzechów”, która 2 listopada weszła na ekrany kin. Pobudzić wyobraźnię [5/6 gwiazdek] Thom Yorke, SUSPIRIA, XL W oczekiwaniu na...
Marcin Wolski
Mogło by się wydawać, że kiedy wielki człowiek rodzi się w małym kraju – on i jego ojczyzna mają przerąbane. Wielkie ambicje w małym kraju oznaczają kłopoty, ich brak – karierę lennika kolaboranta. Można oczywiście zmienić sobie naród na większy, jak Napoleon Bonaparte, ale Carl Gustaw Mannerheim nie zamierzał iść w jego ślady. Żyjący W latach 1867–1951 marszałek nie zapomniał nigdy, że jest Finem. Nawet gdy przez 30 lat robił karierę w armii carskiej, dochodząc tam do najwyższych stanowisk. Autor przedmowy do „Wspomnień” nazywa go postacią kontrowersyjną, czym mógłby zniechęcić potencjalnego czytelnika. Ale jest to optyka bolszewicka. Z jego wspomnień wyłania się przede wszystkim konsekwentny patriota. Od chwili rozpadu rosyjskiego imperium pozostaje niezłomnym obrońcą suwerenności...
Maciej Parowski
Film Nenowa (według reportażu Ryszarda Kapuścińskiego) w małym stopniu odnosi się do sporów dotyczących dziennikarza i pisarza. Kapuściński tkwi w czyśćcu oskarżeń o współpracę agenturalną, o fałszowanie relacji literaturą i o stronniczość właściwą żurnalistom z demoludów. Obraz kręcony z udziałem m.in. Platige Image (znanego z „Katedry” Bagińskiego) stawia na dramatyzm wojny i sentymenty. Reportaże Kapuścińskiego w latach 70., 80. to był wzorzec, wielu czuje się jego warsztatowymi uczniami. Kapuścińskim mówił Zapasiewicz w „Bez znieczulenia”, pisarz brylował przed naszymi studentami, ale dusił się w kraju, w Afryce zaś oddychał niezamrożoną historią, która stawała się na jego oczach. W 1975 r. był w Angoli, w dramatycznych okolicznościach dotarł na front, poznał piękną bojowniczkę,...
Jakub Augustyn Maciejewski
Pojawiły się znienacka i z roku na rok zyskują coraz większą popularność. Bale wszystkich świętych organizowane dla dzieci są pretekstem do głębszego przeżywania wiary dla całych rodzin szkolnej wspólnoty. – To forma nauczania przez zabawę – zaczyna opowiadać ksiądz Grzegorz Sprysak, michalita, dyrektor Katolickiej Szkoły Podstawowej, Gimnazjum i Liceum Ogólnokształcącego w Markach. W 2018 roku nauczyciele i rodzice organizują w szkole imprezę już drugi rok z rzędu. – Zabawa dotyczy dzieci z I i II klasy szkoły podstawowej, każdy uczeń przebiera się za świętego – zazwyczaj patrona swojego imienia, a czasem za ulubionego świętego – wyjaśnia ksiądz. W zeszłym roku siostra zakonna pomagała wymyślać stroje patronów-imienników dzieci. – Były tańce, śpiewy, a przede wszystkim konkursy z...
Weneckie improwizacje [gwiazdki 5/6] Keith Jarrett, LA FENICE, ECM Z tęsknotą wypatrujemy każdego zapisu z solowych występów Keitha Jarretta. Mistrz fortepianowej improwizacji daje nam tę frajdę zaledwie raz na kilka lat. Koncert wydany właśnie przez wytwórnię ECM odbył się w Gran Teatro La Fenice w Wenecji latem 2006 roku. Zaczyna się od nasyconych dźwiękiem kompozycji Part I i II. Po nich uwodzą delikatne, melodyjne Part IV oraz wciągające w swój bluesowy rytm Part VIII. Oprócz kompozycji Jarretta na albumie pojawił się także jazzowy standard „Stella By Starlight”, znany z wykonań m.in. Milesa Davisa, Raya Charlesa czy Elli Fitzgerald. Publiczność w absolutnej ciszy, skupiona na występie, po utworach nie szczędzi gromkiej owacji. Bez owijania [gwiazdki 3/6] Katarzyna Nosowska...
Baśnie oczami Estończyków ilustracje Do 10 listopada w warszawskim Teatrze Lalka trwa niecodzienna wystawa, która z pewnością zainteresuje małych i dużych. Na ekspozycji „Dawno, dawno temu…” zgromadzono niemal 60 ilustracji do baśni braci Grimm stworzonych przez kilkudziesięciu ilustratorów estońskich. Można się na nią wybrać i z najmłodszymi pociechami, którym przy okazji warto opowiedzieć złagodzone wersje mrocznych, ludowych baśni zebranych przed ponad dwustu laty przez niemieckich uczonych. Radość z muzyki muzyka Od kiedy zostałam mamą, nieustannie poszukuję muzyki, która byłaby atrakcyjna dla malucha, nie będąc przy tym uproszczoną, komputerową sieczką. Jednym z moich ostatnich odkryć są płyty Pomelody, które powstały w ramach interaktywnego projektu zajęć umuzykalniających...
Marcin Wolski
Wychowani w europocentryzmie z trudem zauważamy, że przestaliśmy być pępkiem świata, z wszystkimi tego konsekwencjami. Zachód nie chce już przewodzić, USA ma coraz mniejszą ochotę być żandarmem świata, a Rosja wprawdzie może zniszczyć świat i siebie, ale trudno jej dyktować swoje warunki. Praca Jacka Bartosiaka „Pacyfik i Eurazja o wojnie” dostarcza wiele wiedzy na temat przyszłego świata, rywalizacji potęg i charakteru przyszłych konfliktów. Czytając o nowych technikach wojennych, ze szczególnym uwzględnieniem cyberataków i wszelkich elementów wojny elektronicznej, może się wydawać, że obcujemy z prozą fantastyczno-naukową. Jednocześnie jednak praca silnie oparta jest na takich tradycyjnych elementach jak geopolityka, potencjały gospodarcze, ze szczególnym uwzględnieniem szlaków...
Maciej Parowski
Tegoroczny duński kandydat do Oscara, „Winni”, jest dramatem na trzy osoby i telefon, przy czym na końcu nic nie wygląda tak jak na początku. Ostatni równie dobry film „telefoniczny” to „Locke” Knighta ze znakomitą rolą Toma Hardy. Mężczyzna jedzie do kochanki, która rodzi jego dziecko, sam próbuje mimo wszystko ocalić małżeństwo i sprawować kontrolę nad wielką budową, którą zarządza. W każdej ze spraw rozpaczliwie usiłuje zachować się, jak należy. „Winni” prowadzą z widzem trudniejszą grę. Operator telefonu alarmowego odbiera połączenie od porwanej kobiety. Porywaczem jest mąż, awanturnik mający kłopoty z prawem. W domu została dwójka dzieci, młodszemu coś się stało. Komunikuje to operatorowi starsza córka porwanej. Ale sprawa się komplikuje, kiedy spec-ekipa dotrze do ich domu, a...
Jacek Lilpop
Kiedy odwiedziłem pod koniec sierpnia Cmentarz Żydowski w Tarczynie, zobaczyłem, że z dawnej nekropolii zrobiono wysypisko śmieci. Obecny stan jest i tak o niebo lepszy, odkąd za kirkut wzięli się mieszkańcy. Ile takich miejsc w Polsce jest nadal zaniedbanych? Pasjonujący się tym tematem Piotr Stasiak dokładnie wie, co się dzieje z kirkutem. Cmentarz znajduje się na końcu ulicy Długiej, w zachodniej części miasta, i od lat był traktowany jak wysypisko. Piotr mówił, że od maja, gdy kirkut porządkowano, wycinając drzewa i zarośla, rośliny odbiły, zarastając i zakrywając odsłonięty wiosną teren. Z trudem więc przedzieraliśmy się przez krzaki, szukając w zaroślach grobów i szczątków macew. W Tarczynie, jak w wielu miastach Polski, duża część mieszkańców była wyznania mojżeszowego –...
Być jak Vermeer sztuka W tym tygodniu mam propozycję zarówno dla tych dzieci (od 8 roku życia), które uwielbiają sztukę, jak i dla tych, które jeszcze się do niej nie przekonały. „Teczka inspiracji: Najsłynniejsze obrazy świata” Weroniki Kowalkowskiej to zestaw 20 plansz w całości wypełnionych sztuką. Na każdej z nich zaprezentowane zostało wybitne dzieło malarskie wraz z opisem pełnym ciekawostek oraz szkic opisanego obrazu do pokolorowania. Całość zachwyca wykonaniem i jest świetnym pomysłem na długie jesienne wieczory. Wspólna weekendowa twórczość warsztaty Tym razem zapraszam Państwa do Gdyni i tutejszego Centrum Kultury. Tu, co sobotę, podczas spotkań Artystycznego Klubu Rodzica, pociechy (2–5 lat) i ich opiekunowie będą mogli się wspólnie twórczo realizować. Każde z zajęć...
Marcin Wolski
Podobno szpiegostwo, jak prostytucja, należy do najstarszych zawodów świata. W pracy Tadeusza Kisielewskiego „Uwaga szpieg” możemy znaleźć krótką historię wywiadu, od czasów pradawnych po współczesne. Podbudowy teoretycznej dostarcza słynny chiński myśliciel Sunt Zi, który podzielił szpiegów na pięć kategorii: miejscowi, wtajemniczeni, odwróceni, martwi oraz żywi. W długiej galerii bohaterów tego fachu znajdziemy prawdziwych celebrytów: jest piękny Riccio – lutnista i kochanek Marii Stuart, filozof i męczennik nauki Giordano Bruno. Mistrzem szpiegostwa była postmongolska Rosja, a największą karierę miał zrobić początkujący agent Ochrany w Gruzji – Józef Stalin. Szpiegom, w tym słynnej szarej eminencji – ojcu de Tremblay – zawdzięcza wiele Francja kardynała Richelieu. W wojnie...
Maciej Parowski
„Egzorcystę”(1973 r.) Friedkina pokazano w Polsce z 41-letnim opóźnieniem. Mimo tonu serio złościł ateuszy z władzy i niepokoił opozycyjnych religiantów. A jednak mamy pojęcie o rytuale dzięki Markowej Ewangelii z Chrystusem wypędzającym demony w stado świń czy zakupionym już „Egzorcyzmom Emily Rose 1 i 2” – fabule opartej na faktach. Kościół uznaje istnienie demonów i z nimi walczy. Popkultura demonami pogrywa, czasem serio. Dokument Di Giacomo, mimo że nagrodzony, nie spełnia standardów wyznawczych ani popkulturowych; realiom, które odsłania, brak dramatycznego i doktrynalnego wyrazu. Pewnie dlatego po pokazie prasowym doszło do ambicjonalnego i kompetencyjnego sporu zaproszonych – profesora teologii z aktywnym egzorcystą. Rzecz się dzieje na Sycylii, oglądamy prostaczków...
Po zakończeniu II wojny światowej, w latach stalinizmu zostali skazani na zapomnienie. Emigracyjni twórcy, którzy z generałem Władysławem Andersem osiedlili się na Wyspach Brytyjskich, zniknęli z polskiej pamięci i dziejów kultury artystycznej. Dzięki projektowi „Artyści Andersa” rzesza malarzy, rzeźbiarzy, grafików i architektów działających poza krajem powraca na karty historii sztuk plastycznych. Projekt „Artyści Andersa” przywraca ich sylwetki i dorobek zbiorowej pamięci. Jest to efekt ogromnej pracy naukowej wykonanej w trakcie wieloletnich poszukiwań, rozmów z żyjącymi świadkami, zebrania dzieł rozproszonych po całej Europie i USA oraz odtworzenie i udokumentowanie kolei życia żołnierzy–artystów . Armię Andersa stanowiła grupa żołnierzy, wśród których było wielu...
Jakub Augustyn Maciejewski
Gdy ostatni ruch pędzla Matejki zwiastował zakończenie obrazu, od gabinetów uniwersyteckich po wiejskie parafie wybuchały dyskusje o historii i tożsamości narodowej. Być może te czasy powrócą – są w Polsce malarze, którzy przywracają rycerstwo, husarię i ułanów na płótno. Jednym z nich jest Dariusz Kaleta. Zacznijmy od kobiet, zmysłowych, nagich, czasem zamyślonych jak „Odpoczywający anioł”, a czasem wyuzdanych jak „Jawnogrzesznica (Ruda)”. Kobieta u Kalety jest często femme fatale, zwiastuje jakiś zamęt, zmianę, ale i bez tego męskie oko może spocząć na cielesnych wdziękach. I tak w obrazie „Parys i Helena”, jak często u tego twórcy, postacie są bohaterami współczesnymi, w dzisiejszych ubraniach, wczorajszych makijażach i niedawno przystrzyżonych włosach. To jedna z recept Kalety na...
Słowiańskie improwizacje [4/6 gwiazdek] Anna Maria Jopek & Branford Marsalis, ULOTNE, Musicom Swoją najnowszą płytę Anna Maria Jopek nagrała wspólnie z amerykańskim saksofonistą Branfordem Marsalisem. Muzyk znany jest przede wszystkim ze współpracy ze Stingiem, a oszałamiające solo w „Englishman In New York” to właśnie jego dzieło. Tymczasem na płycie „Ulotne” z zadziwiającą lekkością podejmuje z Jopek polskie tematy ludowe. Słowiańskie motywy „W Kadzidlańskim Boru” czy „W Polu Lipeńka” okazały się świetnym punktem wyjścia do wciągających improwizacji. Utwór „Pożegnanie z Marią” to z kolei hołd oddany zmarłemu Tomaszowi Stańce. Płytę dodatkowo wzbogacają dźwięki fortepianu Marcina Wasilewskiego oraz muzycy Atom String Quartet. Bez kaprysów [4/6 gwiazdek] Cat Power, WONDERER...
Marcin Wolski
Guillaume Musso to dziś jeden z najbardziej znanych autorów literatury popularnej. Przygodę z tą lekką prozą, łączącą znakomite pomysły i suspens godny kryminału z wątkami melodramatycznymi, zacząłem, jak wielu czytelników, od końca – od wydanej w zeszłym roku „Dziewczyny z Brooklynu”, po czym pochłonąłem całą dostępną resztę, dochodząc do tej pierwszej. Powieść „Potem”, od której zaczęła się pisarska przygoda Musso, została zainspirowana przez własne doświadczenia. Autor cudem przeżył groźny wypadek samochodowy. W powieści alter ego autora, ośmioletni Nathan, rzuca się na ratunek swojej koleżance. Wyciąga ją z wody i sam tonie. Prawie. Zostaje wybudzony ze śmierci klinicznej. Znajomość dwójki dzieciaków z czasem zamieni się w miłość rozgrywającą się według zasad antykopciuszka. Ona...
Maciej Parowski
W „7 uczuciach” mamy psychoterapię, donos na upokarzający system wychowawczy i ciekawy eksces filmowy. Dzieciaków odtwarzają tu (zgodnie z zasadą, żeśmy tym, w co wrobiono nas za młodu) dorośli przebrani w szkolne mundurki. Kwiat polskiego aktorstwa. Koterski kreuje ponurą psychodramę i komedię uwalniającą od traum. Adaś Miauczyński, grany przez syna reżysera, wraca do lat młodości, kiedy doświadczał strachu, złości, smutku, wstrętu, zazdrości, wstydu… I z rzadka radości, kiedy sam dokuczył innym. Żali się pani psycholog, że mu źle, małżeństwo się rozpadło, ludzie nie rozumieją. Potem udajemy się w podróż przez kształtujący go czas. Oglądamy dom z matką idiotką, ojcem lowelasem i sadystą, bratem kanciarzem. W szkole rządzą dręczyciele, wciskający do głów dzieciaków niepotrzebną...
W ostatni weekend września katowickie sceny NOSPR i Spodka były wypełnione bluesem w różnych odmianach. O podsumowanie tegorocznej imprezy poprosiliśmy dwóch nestorów Rawy Blues, cenionych dziennikarzy muzycznych, którzy z festiwalem są związani praktycznie od jego początku: Marka Jakubowskiego i Ryszarda Glogera. Marek Jakubowski Kogo nie było na Rawie – niech żałuje Ten wyjątkowy festiwal zawierał dwa edukacyjne w swoim założeniu spotkania z Tinsleyem Ellisem. Artysta posługując się instrumentem opowiadał o swojej drodze do bluesa, wprowadził w tajniki swojej gitarowej gry, mówił o pasji życia w świecie ukochanej muzyki. W sali NOSPR zagrał znakomity i unikalny pod względem brzmienia duet Martin Harley & Daniel Kimboro – dwóch wokalistów z akustycznymi gitarami i kontrabasem....
W ostatni weekend września katowickie sceny NOSPR i Spodka były wypełnione bluesem w różnych odmianach. O podsumowanie tegorocznej imprezy poprosiliśmy dwóch nestorów Rawy Blues, cenionych dziennikarzy muzycznych, którzy z festiwalem są związani praktycznie od jego początku: Marka Jakubowskiego i Ryszarda Glogera. Marek Jakubowski Kogo nie było na Rawie – niech żałuje Ten wyjątkowy festiwal zawierał dwa edukacyjne w swoim założeniu spotkania z Tinsleyem Ellisem. Artysta posługując się instrumentem opowiadał o swojej drodze do bluesa, wprowadził w tajniki swojej gitarowej gry, mówił o pasji życia w świecie ukochanej muzyki. W sali NOSPR zagrał znakomity i unikalny pod względem brzmienia duet Martin Harley & Daniel Kimboro – dwóch wokalistów z akustycznymi gitarami i kontrabasem....

Pages