Kraj

Kilkadziesiąt tysięcy policjantów przebywało na zwolnieniu chorobowym podczas akcji protestacyjnej służb mundurowych. Zdecydowana większość z nich skorzystała jednak z L4 nie z powodu choroby, lecz w ramach protestu. Czyli, mówiąc wprost, wyłudziła i użyła poświadczenia nieprawdy, za co grozi odpowiednio do 3 i 2 lat więzienia. I choć akcja zakończyła się porozumieniem z rządem, ustanowiono niezwykle groźny dla państwa precedens. „Ja nie anuluję [L4], a wręcz odwrotnie!!! I mam nadzieję, że te 50 tys. ludu, które się pochorowało, też nie odpuści!!! [...] To nie jest to, na co czekaliśmy od 10 lat albo i więcej... To nie jest spełnienie postulatów!”. „Trochę szkoda, że gdy rząd jest pod ścianą, nie udało się wywalczyć nic więcej, ale myślę, że po tej akcji będą w jakimś stopniu się z...
Piotr Lisiewicz
Zakazanie przez prezydentów Warszawy i Wrocławia marszów 11 listopada to symboliczna śmierć hasła „obrony demokracji”. W obu przypadkach antydemokratyczny i niepraworządny charakter zakazów prezydentów bliskich Koalicji Obywatelskiej stwierdziły sądy pierwszej instancji. W obu doszło też do złamania… Konstytucji. Wszystko wskazuje na to, że narracja totalnej opozycji ulegnie teraz bardzo zasadniczej zmianie. Już nie „dyktatura” ani praworządność, lecz zagrożenie polexitem stanie się jej głównym hasłem. Zakazanie Marszu Niepodległości w Warszawie i corocznego marszu we Wrocławiu było decyzją niesłychaną, bo bezprawną w sposób oczywisty, wręcz demonstracyjny. I bezprawie to polegało na... złamaniu Konstytucji. Piszę te słowa przed obchodami 11 listopada i nic nie wiem o przebiegu...
Komisja Regulaminowa Sejmu pozytywnie zaopiniowała wniosek prokuratury o ponowne pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sekretarza generalnego PO posła Stanisława Gawłowskiego. Śledczy zamierzają postawić politykowi dwa nowe zarzuty – korupcyjny i prania brudnych pieniędzy. Dotyczą one apartamentu w Chorwacji. W czerwcu Prokuratura Krajowa złożyła do Marszałka Sejmu wniosek o uchylenie immunitetu, postawienie nowych zarzutów i ponowny areszt dla Stanisława Gawłowskiego. W ubiegły piątek wniosek został pozytywnie zaopiniowany przez Komisję Regulaminową. Otwiera to drogę do głosowania na następnych obradach Sejmu w sprawie ponownego uchylenia posłowi PO immunitetu. Dotychczas Stanisław Gawłowski usłyszał pięć zarzutów, w tym trzy o charakterze korupcyjnym. Zostały one postawione...
Piotr Lisiewicz
Największą siłą obozu niepodległościowego jest to, że jego zwolennicy mają przekonanie, iż buduje on nowe, jakościowo odmienne od III RP państwo. Że archaiczny ustrojowy potworek, w którym złym jest dobrze, a dobrym źle, schodzi ze sceny, także dzięki inicjatywom młodych Polaków. A w jego miejsce powstaje państwo nawiązujące do najpiękniejszych patriotycznych tradycji. Dzięki temu przekonaniu PiS przetrwał prawie trzy lata ostrych ataków. Tymczasem po wyborach pojawiły się pomysły rezygnacji z budowy nowego państwa, w imię tego, że to… mobilizuje przeciwnika. Ich głównym wyrazicielem okazał się Piotr Skwieciński, zastępca redaktora naczelnego tygodnika „Sieci”. Napisał on w ubiegłym tygodniu, komentując wyniki wyborów samorządowych: „Rozważane jest (niektórzy mówią wręcz o...
Maciej Marosz
Aktywistka młodzieżówki komunistycznej SZSP z czasów PRL, chwalona za swoją działalność, Dorota Stalińska, była podczas studiów w szkole teatralnej szefową rady uczelnianej tej organizacji podlegającej PZPR. Dziś staje na czele manifestujących w obronie demokracji przed „PiS-owską zarazą” i nakazuje protestującym, by przeklęli rządzących. Jej ojciec Janusz Staliński, były rektor Politechniki Gdańskiej, cieszył się tak wielkim uznaniem w ZSRS, że na leningradzkiej uczelni przyznano mu tytuł doktora honoris causa. W kraju poważanie miał już nie tak powszechne, bo został spoliczkowany w 1970 roku, gdy jako rektor Politechniki Gdańskiej stanął na drodze protestujących stoczniowców. Aktorka Dorota Stalińska podczas studiów w warszawskiej szkole teatralnej w latach 70. obok nauki zawodu...
Grzegorz Wierzchołowski
Na liście klientów Cezarego P., znanego jako narkotykowy diler celebrytów, oprócz aktorów, ludzi show-businessu, a nawet prostytutek, znalazły się osoby pośrednio związane z polskim życiem politycznym. Według ustaleń prokuratury oraz książki Piotra Krysiaka „Diler gwiazd”, kokainę od P. kupowali m.in. syn obecnego sędziego Trybunału Sprawiedliwości UE, syn byłego premiera oraz – co pierwsza ujawniła „GP” – były senator PO Tomasz M. Funkcjonariusze CBŚP zatrzymali Cezarego P. w maju 2016 roku przed nocnym klubem przy ul. Hożej w Warszawie. Miał wtedy sprzedawać kokainę biznesmenowi Jerzemu K., współpracownikowi znanego z afery podsłuchowej przedsiębiorcy Marka F. Mimo setek nagrań i innych dowodów, jakie zebrała prokuratura, „diler gwiazd” nie przyznał się do winy. Wyjaśniał, że...
Grzegorz Broński
Na liście klientów Cezarego P., znanego jako narkotykowy diler celebrytów, oprócz aktorów, ludzi show-businessu, a nawet prostytutek, znalazły się osoby pośrednio związane z polskim życiem politycznym. Według ustaleń prokuratury oraz książki Piotra Krysiaka „Diler gwiazd”, kokainę od P. kupowali m.in. syn obecnego sędziego Trybunału Sprawiedliwości UE, syn byłego premiera oraz – co pierwsza ujawniła „GP” – były senator PO Tomasz M. Funkcjonariusze CBŚP zatrzymali Cezarego P. w maju 2016 roku przed nocnym klubem przy ul. Hożej w Warszawie. Miał wtedy sprzedawać kokainę biznesmenowi Jerzemu K., współpracownikowi znanego z afery podsłuchowej przedsiębiorcy Marka F. Mimo setek nagrań i innych dowodów, jakie zebrała prokuratura, „diler gwiazd” nie przyznał się do winy. Wyjaśniał, że...
Prokuratura podtrzymuje zarzuty wobec Przemysława M., znanego pomorskiego przedsiębiorcy i działacza samorządowego. Przebywający obecnie w areszcie podejrzany nie przyznaje się do większości zarzutów, czując się ofiarą pewnego systemu. W lipcu tego roku funkcjonariusze CBA zatrzymali cztery osoby „w związku z podejrzeniem udziału w grupie przestępczej wyłudzającej podatek VAT”. Sprawa dotyczy działalności w latach 2015–2016 spółki z Podkarpacia, która zajmowała się obrotem panelami fotowoltaicznymi. Prowadząca dochodzenie Prokuratura Okręgowa w Zamościu przedstawiła zatrzymanym zarzuty m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, dokonania oszustw w mechanizmie karuzeli podatkowej, poświadczenia nieprawdy w dokumentach magazynowych, nakłaniania do składania fałszywych zeznań...
Wojciech Mucha
Nie wierzę Grekom, nawet gdy przynoszą dary – powiada przysłowie. Jak ulał pasuje ono jako komentarz do zrównującego z ziemią opozycję tekstu, który pojawił się w prestiżowym amerykańskim dwumiesięczniku „Foregin Policy”. Diagnoza polskiej sceny politycznej przeprowadzona przez „FP” mogłaby śmiało ukazać się na łamach „Gazety Polskiej”. Dla części naszych Czytelników może wydać się to zaskakujące, że tytuł, który rozpisywał się o rzekomym „polskim autorytaryzmie” pod rządami Zjednoczonej Prawicy, wykazał się trzeźwością osądu co do polskich realiów. Zanim okaże się, dlaczego, oto garść wyimków: „FP” pisze, że po pierwszej turze wyborów samorządowych rozmieniona na drobne opozycja nie tylko nie ma prawa ogłaszać zwycięstwa, ale ma spore powody do zmartwień. Owszem, wyjątkiem są bańki...
Dorota Kania
Wrocław, październik 2018 roku. W urzędzie wojewódzkim prezydent Andrzej Duda wręcza polskie obywatelstwo 90-letniemu Franciszkowi Jakowczykowi. – Ojczyzna się o mnie upomniała, znów jestem Polakiem – mówi nam wzruszony kombatant. Ten pochodzący z Kresów II Rzeczypospolitej żołnierz Armii Krajowej 26 lat spędził w łagrach. Po wyjściu na wolność Sowieci nie pozwolili mu wyjechać do Polski. – To ogromnie wzruszająca chwila. Ten dokument nie jest nadaniem, jest potwierdzeniem tego, co zawsze było. Tego, o czym pan zawsze był przekonany i co miał pan w swoim sercu – powiedział prezydent Andrzej Duda do Franciszka Jakowczyka podczas uroczystości we wrocławskim Urzędzie Wojewódzkim. Sowiecka okupacja Franciszek Jakowczyk urodził się w 1928 roku w Samołowiczach obok Pacewicz w gminie...
Wiceprezes Trybunału Sprawiedliwości UE poczuł się upoważniony do tego, iż jednoosobowo, bez wysłuchania strony, czyli Polski, i bez przeczytania znajdującego się już w Trybunale polskiego pisma procesowego, może zrobić więcej, niż ma prawo cały Trybunał po przeprowadzeniu pełnego postępowania. Zaiste, szczególne to rządy prawa. Do tego zrobił to w apogeum krajowej kampanii wyborczej, czyniąc się w ten sposób aktorem polskiej sceny politycznej. Trybunał Sprawiedliwości UE wydając swoje orzeczenia, nie modyfikuje przepisów prawa krajowego. Może zobowiązać państwo członkowskie do określonego działania. Zgodnie z zasadami logiki prawniczej środek tymczasowy nie może wybiegać poza to, co TSUE jest władne uczynić w finalnym orzeczeniu (wyroku). W tym jednak przypadku Trybunał, a konkretnie...
Maciej Marosz
Zamiast przejść w stan spoczynku, sędziowie Sądu Najwyższego wbrew obowiązującym przepisom nie tylko mocno trzymają się swoich posad, ale jeszcze zbili na tym grubą kasę. Jak na razie za ignorowanie porządku prawnego dostali od swojego kierownictwa ponad 3,1 mln zł odpraw, a do tego wypłaty za niewykorzystane urlopy. I choć powrócili do pracy po decyzji TSUE, odpraw już nie zwracają. Jeszcze bardziej zdumiewające jest to, że sama Pierwsza Prezes SN, mimo przejścia w stan spoczynku po 4 lipca, nadal pobiera pełne wynagrodzenie z dodatkami. Sędziom Sądu Najwyższego, którzy na mocy znowelizowanych przepisów przeszli w stan spoczynku, kierownictwo sądu skrzętnie wypłaciło horrendalne odprawy. Po postanowieniu Trybunału Sprawiedliwości UE, które blokuje przepisy ustawy o SN zmieniające...
Piotr Lisiewicz
Gdyby wyniki wyborów w wielkich miastach miały cokolwiek wspólnego z opinią ogółu Polaków, do dziś prezydentem Polski byłby Bronisław Komorowski. W 2015 roku Andrzej Duda wygrał z nim bowiem tylko na wsi – i to zarówno w pierwszej, jak i w drugiej turze wyborów. Pomijanie tego milczeniem i udawanie, że wygrana Koalicji Obywatelskiej w metropoliach to objaw zmiany poglądów Polaków, będzie teraz głównym zadaniem mediów. By z owego „zwycięstwa” próbować wykrzesać jakąś nową energię dla totalnej opozycji. Rafał Trzaskowski prezydentem Warszawy, Grzegorz Schetyna premierem, Donald Tusk prezydentem – taki scenariusz po wyborach przedstawił w TVN sam niedoszły „premier” Schetyna, entuzjastycznie dopingowany przez Justynę Pochanke. Ile ma taka kalkulacja wspólnego z rzeczywistością, pokazują...
Grzegorz Wierzchołowski
Nie ulega wątpliwości, że pod względem niejasności, kompromitujących działań PKW czy zjawisk wskazujących wręcz na fałszerstwa (odsetek głosów nieważnych) wybory samorządowe z 2014 roku stanowią nieomal niedościgniony „wzór”. Ale i podczas tegorocznego głosowania nie zabrakło sytuacji, które powinny dać do myślenia ustawodawcom. „Chaos i dezinformacja” – tak ocenił przebieg I tury tegorocznych wyborów samorządowych Marcin Dybowski z Ruchu Kontroli Wyborów w rozmowie z „Gazetą Polską Codziennie”. Zwrócił on uwagę m.in. na fakt, że Państwowa Komisja Wyborcza oddała druk i dystrybucję kart wyborczych, a także ich pieczętowanie, wójtom, burmistrzom i prezydentom miast – co jest niezgodne z Kodeksem wyborczym (sic!). Dybowski krytycznie ocenił również pomysł powołania dwóch komisji – jednej...
Dorota Kania
Złamanie ustawy antykorupcyjnej i brak reakcji na postawienie prokuratorskich zarzutów szefowi miejskiej spółki – tym między innymi na tle innych kandydatów wyróżnia się obecny prezydent Radomia Radosław Witkowski. W najbliższą niedzielę, 4 listopada, odbędzie się druga tura wyborów, w których Witkowski zmierzy się z Wojciechem Skurkiewiczem, startującym z listy Prawa i Sprawiedliwości. Radosław Witkowski, były poseł Platformy Obywatelskiej i jej członek, w obecnych wyborach startuje z KWW Koalicja na Rzecz Zmian. W poprzednich wyborach w 2014 r. poparła go ówczesna premier Ewa Kopacz. Teraz uzyskał poparcie PO, Zielonych, Sojuszu Lewicy Demokratycznej oraz Nowoczesnej. Działaczka tej partii Katarzyna Kalinowska jest typowana na wiceprezydenta Radomia. W jednym z wywiadów powiedziała,...
Piotr Nisztor
Prokuratura rozważa skierowanie wniosku o uchylenie immunitetu byłemu wicemarszałkowi Sejmu z PO. Sprawa dotyczy… blokowania przez niego inwestycji w Mielnie – ustaliła „Gazeta Polska”. Przez lata należał do grona najbardziej wpływowych polityków Platformy Obywatelskiej. Zasiadał m.in. w fotelu wicemarszałka Sejmu, kierował też pracami sejmowej komisji obrony narodowej. We wrześniu 2016 roku niespodziewanie odszedł z PO. Dziś 74-letni poseł Stefan Niesiołowski może mieć poważne problemy. Łódzki Wydział Zamiejscowy Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Krajowej rozważa skierowanie do Sejmu wniosku o uchylenie mu immunitetu – ustaliła „Gazeta Polska”. – Chodzi o podejrzenie powoływania się na wpływy w celu osiągnięcia korzyści osobistych – mówi „GP” osoba...
Piotr Nisztor
Jedenaście plików z rozmowami polityków i państwowych menedżerów, jakie w ramach operacji specjalnej przejęło CBA kierowane przez Pawła Wojtunika, znajdowało się w aktach śledztwa na płycie, która została uszkodzona. Śledczy nie sporządzili z nich stenogramów. Kilka tygodni temu po publikacjach portalu onet.pl materiałów znajdujących się w aktach afery taśmowej temat nagrań najważniejszych polskich urzędników rządu PO-PSL, menedżerów i biznesmenów wrócił na czołówki mediów. Afera wybuchła w czerwcu 2014 r., gdy tygodnik „Wprost” ujawnił pierwsze zarejestrowane rozmowy. Za udział w procederze nielegalnego nagrywania klientów dwóch warszawskich restauracji „Sowa i Przyjaciele” oraz „Amber Room” zostało skazanych dwóch kelnerów i dwóch biznesmenów, w tym Marek Falenta (wywiad z nim...
O lekarzach mówił, że to „wyleniałe ryje”, a o PO, że to partia nikomu niepotrzebna. Marszałek Olgierd Geblewicz, szef szczecińskiej PO, pytany przez dziennikarzy o to, co powiedział w restauracji Sowa & Przyjaciele, zasłaniał się lukami w pamięci. Bo pewnie wolałby zapomnieć. Ale tego co mówił, długo nie zapomną mu wyborcy i... partyjni koledzy. Olgierd Geblewicz jest marszałkiem od ośmiu lat. Przez okres rządów PO-PSL nie był przyzwyczajony do krytyki. Lokalne media, które otrzymywały z Urzędu Marszałkowskiego i jednostek mu podległych ogłoszenia płatne, niechętnie krytykowały marszałka, a dziennikarze woleli mu się podlizywać, zamiast zadawać trudne pytania. Geblewicz – nazywany przez dziennikarzy „pięknym Olem” – uwielbiał się lansować w internecie, brylować w mediach, na...
Grzegorz Wierzchołowski
Ujawnione niedawno nagranie rozmowy Waldemara Pawlaka i milionera Michała Sołowowa wskazuje, jak wielki wpływ miały niemieckie media w Polsce na decyzje polityczne Donalda Tuska. Niewykluczone, że była to presja Angeli Merkel. Koncern medialny Axel Springer, o którym mówił Pawlak, jest bowiem bezpośrednio powiązany ze środowiskiem politycznym niemieckiej kanclerz. „Niemcy sobie kupili – przez inwestycję w Axel Springer – »Fakt«, »Newsweek«, Onet. To są przykłady, gdzie ja mogę jednak powiedzieć, że na Tuska większy wpływ ma artykuł w »Fakcie« niż opinia Konfederacji Pracodawców czy Komisji Trójstronnej” – stwierdził na nagraniu zarejestrowanym w jednej z warszawskich restauracji Waldemar Pawlak. Były wicepremier w rządzie Donalda Tuska dodał: „Premier się bardziej przejmuje, że mu...
Dorota Kania
Śledztwo dotyczące luksusowego domu w Kazimierzu Dolnym, który mieli kupić Jolanta i Aleksander Kwaśniewscy, nie zakończy się przed wyznaczonym terminem – dowiedziała się „Gazeta Polska”. Według naszych ustaleń śledczy złożą wniosek o przedłużenie postępowania ze względu na rozległą analizę rachunków bankowych, które muszą być przebadane. Sprawa, która pozornie wydawała się prosta, w trakcie prowadzenia okazała się potężnym, wielowątkowym śledztwem. Do tej pory przesłuchano ponad 50 osób i przeanalizowano kilkaset rachunków bankowych, a na przejrzenie czekają następne. Dotychczasowe ustalenia pokazują ogromną skalę przeprowadzonych operacji finansowych. – Postępowanie znajduje się w fazie in rem i nie wydano w nim postanowienia o przedstawieniu zarzutów – mówi nam prokurator Waldemar...
Piotr Nisztor
Od kilku miesięcy trwała operacja, mająca doprowadzić do odwołania ze stanowiska ministra koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego. Stały za tym osoby związane z tzw. gangiem fałszywych pracowników służb specjalnych, powołujących się na wpływy w administracji państwowej. „GP” ujawnia kulisy tej operacji. Za tych rządów PiS Mariusz Kamiński to człowiek cienia. Całkowicie stroni od mediów. Mimo że stanowisko ministra koordynatora służb specjalnych objął blisko trzy lata temu, nie udzielił jeszcze żadnego wywiadu. Od początku stał się jednak solą w oku dla niektórych grup interesu w biznesie i służbach. Z ustaleń „Gazety Polskiej” wynika, że co najmniej kilka miesięcy temu uruchomiono przeciwko popularnemu „Super Mario” oraz jego współpracownikom operację, która miała...
Piotr Lisiewicz
Po wyborach samorządowych PiS może tylko zwiększyć stan swojego posiadania. Kluczowe znaczenie mają wybory do sejmików, które rozdzielają unijne fundusze. Samorządy opanowane dotąd przez totalną opozycję zrobiły wiele, by sabotować zmiany w Polsce, posuwając się do utrudniania pomocy dla rolników poszkodowanych przez suszę, reformy edukacji czy prowadzenia patriotycznej polityki historycznej. Mieliśmy też tragikomedię wspierania przez samorządy sądowej skamieliny. Pora wyrwać z rąk Targowicy te narzędzia obrony postkomunizmu. Jak daleko jest w stanie posunąć się totalna opozycja w używaniu samorządowych narzędzi do sabotowania zmian, pokazała wypowiedź ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego sprzed kilku tygodni. Stwierdził on, że blisko połowa gmin w Polsce nie przekazała...
Dorota Kania
Dawna siedziba, a zarazem katownia UB w podwarszawskim Konstancinie niszczeje z powodu bierności lokalnych władz, w tym burmistrza Kazimierza Jańczuka, byłego funkcjonariusza Milicji Obywatelskiej, oraz Adama Struzika, marszałka województwa mazowieckiego, lidera PSL. Właścicielem Białego Dworku, w którym mieściła się siedziba UB, jest Zarząd Województwa Mazowieckiego. O upamiętnienie ofiar UB, które były represjonowane w budynku przy ul. Wierzejewskiego 9, bezskutecznie starają się mieszkańcy oraz przedstawiciele środowisk patriotycznych. Łakomy kąsek Rozmawiający z nami mieszkańcy Konstancina są przekonani, że lokalne władze mają konkretne plany wobec Białego Dworku. Jest on położony w atrakcyjnej części Konstancina i po odrestaurowaniu będzie wart fortunę. – Budynek niszczeje,...
Dorota Kania
Znany architekt Michał Borowski przed laty miał kupić na swoje nazwisko mieszkania dla Adama Michnika. O tych transakcjach powiedział on prokuraturze w momencie, gdy zaczęto go podejrzewać o udział w aferze korupcyjnej. Agenci czuli, że kontrakt jest fikcyjny, jednak Adam Michnik zeznał, że zlecił kupno mieszkań Borowskiemu. „Gazeta Polska” dotarła do szczegółów tego śledztwa. Śledztwo prowadzone przez Centralne Biuro Antykorupcyjne ujawniło umowy zawarte przez redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej” Adama Michnika oraz jego przyjaciela, znanego architekta, Michała Borowskiego, którego prokuratura podejrzewała o gigantyczną korupcję. Ostatecznie sprawa zakończyła się umorzeniem, a kwestia mieszkań Adama Michnika została zapomniana. Pytany przez „GP” Michał Borowski twierdzi, że nic nie...
Maciej Marosz
O ministrze skarbu w rządzie Donalda Tuska – „profesjonalny zdrajca”. O szefie MSZ Radku Sikorskim – „robi loda każdemu, nie tylko Niemcom”. O braku ochrony polskich interesów za rządów PO-PSL: „Ruscy nas bardzo ładnie rozgrywają”. O eks-ministrze Tuska Aleksandrze Gradzie, któremu trzeba załatwić kolejną synekurę, bo na jednej może zarabiać „tylko” 40 tys. zł. Te i więcej powodów, zapisanych na opublikowanych przez portal Onet nagraniach z restauracji „Sowa i Przyjaciele”, przemawiają za tym, by nazwać je „taśmami Tuska”, a nie „taśmami Morawieckiego”. Ujawnione przez Onet.pl nagranie jest rozmową w restauracji „Sowa i Przyjaciele” ówczesnego prezesa BZ WBK Mateusza Morawieckiego, szefa PKO BP Zbigniewa Jagiełły, prezesa PGE Krzysztofa Kiliana i jego zastępcy Bogusławy Matuszewskiej...
Piotr Lisiewicz
O ministrze skarbu w rządzie Donalda Tuska – „profesjonalny zdrajca”. O szefie MSZ Radku Sikorskim – „robi loda każdemu, nie tylko Niemcom”. O braku ochrony polskich interesów za rządów PO-PSL: „Ruscy nas bardzo ładnie rozgrywają”. O eks-ministrze Tuska Aleksandrze Gradzie, któremu trzeba załatwić kolejną synekurę, bo na jednej może zarabiać „tylko” 40 tys. zł. Te i więcej powodów, zapisanych na opublikowanych przez portal Onet nagraniach z restauracji „Sowa i Przyjaciele”, przemawiają za tym, by nazwać je „taśmami Tuska”, a nie „taśmami Morawieckiego”. Ujawnione przez Onet.pl nagranie jest rozmową w restauracji „Sowa i Przyjaciele” ówczesnego prezesa BZ WBK Mateusza Morawieckiego, szefa PKO BP Zbigniewa Jagiełły, prezesa PGE Krzysztofa Kiliana i jego zastępcy Bogusławy Matuszewskiej...
Wojciech Mucha
„Jesienią 2018 r. rozpoczęła się wielka akcja antykościelna” – tak będzie można o Polsce pisać za sto i dwieście lat w podręcznikach historii. Reżyser Wojciech Smarzowski zagrał „Klerem” tylko sygnał bojowy, ale nagonka ruszyła i nic nie wskazuje na to, aby się zatrzymała. Komuniści doskonale wiedzieli, że nie ulepią nowego człowieka, jeśli w jego wyobrażeniach będzie miejsce na Boga, Kościół i duchownych. W 1929 r. Łazar Kaganowicz, członek Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Związku Sowieckiego, instruował Związek Wojujących Bezbożników i struktury partyjne, „aby wspierać i zachęcać pracowników sztuki do tworzenia antyreligijnych sztuk teatralnych i filmowych, literatury, obrazów i innych dzieł artystycznych, unikając farsy i dzieł, które mogłyby zaostrzyć religijny fanatyzm...
Patriotyzm gospodarczy ma swoich liderów, których wyłonił Konkurs „Polski Przedsiębiorca 2017 Gazety Polskiej Codziennie”. Uroczysta Gala odbyła się 1 października 2018 r, a wśród laureatów znalazły się takie osoby jak Dawid Cycoń, prezes ML System SA, czy prof. Henryk Skarżyński, dyrektor Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu. Na galę przybyli politycy, przedsiębiorcy, przedstawiciele największych polskich spółek, a także osoby związane z mediami. Zgromadzonych gości przywitał Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „Gazety Polskiej Codziennie”. Przypomniał historię powstania „GPC”, która jako patriotyczny dziennik kontynuuje tradycje przedwojennej „Gazety Polskiej”. Innowacje z ML System SA Laureatem Konkursu „Polski Przedsiębiorca 2017 Gazety Polskiej Codziennie” w kategorii...
Piotr Lisiewicz
Komisarz Elżbieta Bieńkowska była twarzą polskiej Targowicy w UE. Głosowała za wszczęciem procedury Komisji Europejskiej przeciwko Polsce, szkalowała nasz kraj publicznie, bojkotowała zabiegi na rzecz bardziej korzystnego do Polski budżetu. W końcu nie wytrzymała ciśnienia i ogłosiła, że odejdzie z polityki. Zdaniem politologa prof. Rafała Chwedoruka, osłabiła tym samym szanse Donalda Tuska na powrót do krajowej polityki. – Sytuacja, w której komisarz UE z jakiegoś państwa wywodzi się z innego ugrupowania niż aktualnie rządzące, nie jest czymś rzadkim w Unii. Ale nigdy przed Elżbietą Bieńkowską żaden taki komisarz nie występował publicznie przeciwko własnemu państwu – ocenia działania Bieńkowskiej eurodeputowany PiS Ryszard Czarnecki, były wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego...
Dorota Kania
Niemieckie sądy odrzucają wszystkie sprawy wniesione przez Polaków, które dotyczą II wojny światowej. Jedyną szansą jest skierowanie pozwu w Polsce przeciw państwu niemieckiemu. Jak ustaliła „Gazeta Polska”, jedna taka sprawa jest już w toku, a kolejne są przygotowane do złożenia w sądach. Dla tych rozstrzygnięć kluczowy będzie wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie niekonstytucyjności przepisu dotyczącego immunitetu obcych państw. Wniosek w tej sprawie jest już w TK. W październiku ubiegłego roku grupa 100 posłów PiS zwróciła się do TK o zbadanie zgodności z konstytucją przepisów Kodeksu postępowania cywilnego, z których wywodzi się zasadę immunitetu sądowego obcych państw w sprawach o odszkodowania z tytułu m.in. zbrodni wojennych. W lipcu tego roku wniosek ten otrzymał pozytywną...
Grzegorz Wierzchołowski
Trwa akcja mająca zdyskredytować prof. Wiesława Biniendę, czołowego eksperta podkomisji smoleńskiej, uznanego w USA naukowca. Jak ustaliła „GP”, najpierw Paweł Artymowicz nagabywał amerykańskich naukowców, pracujących nad wirtualną rekonstrukcją Tu-154, a potem ktoś zadał sobie trud, by dotrzeć nawet do chińskich współpracowników Biniendy, którzy od czasu pracy z nim zmienili adresy e-mailowe. Kwietniowy raport techniczny podkomisji smoleńskiej cytowany był przez zagraniczne media, a pod tezami postawionymi w dokumencie podpisał się m.in. światowej sławy ekspert od badania wypadków lotniczych Frank Taylor. Co więcej, już po opublikowaniu raportu specjaliści podkomisji dokonali kilku innych przełomowych ustaleń, m.in. odkryli, że Rosjanie dwukrotnie „znajdowali” w Smoleńsku te same...
Gdański spór o Muzeum II Wojny Światowej jak w soczewce obrazuje złożony splot powiązań i niejasnych interesów poprzednich władz, wspierających ich „elit” intelektualnych i lokalnych samorządów. Sprawy te do dziś skryte są przed opinią publiczną dzięki ochronnemu parasolowi roztaczanemu przez część sądów oraz dzięki wpływom władz samorządowych. Dopiero wdrażana reforma sądownicza oraz zbliżające się wybory samorządowe mogą przynieść szansę na ujawnienie skali nadużyć. Przykład gdańskiego muzeum jest szczególnie jaskrawy. Nawet dziecko, zbliżając się do charakterystycznej sylwetki budynku wbitego na trzy kondygnacje w ziemię, potrafi zauważyć tuż obok wszechobecną wodę i rosnące w niej tataraki. Poprzednim władzom muzeum, rządzącym tu do kwietnia 2017 r., oraz decydentom rozstrzygającym...
Wywodzący się z SLD prezydent Częstochowy dopuścił do ruchu 40 łatwopalnych autobusów miejskich o niesprawdzonej konstrukcji, czym naraził mieszkańców miasta na niebezpieczeństwo. Na skutek podejrzanej transakcji miasto najprawdopodobniej straci blisko 100 mln złotych i wszystkie pojazdy. W piątek, 30 kwietnia 2017 roku, autobus częstochowskiego MPK linii nr 11 stanął w płomieniach. Kierowca wcześnie zauważył dym, natychmiast zatrzymał autobus i zdołał wyprowadzić pasażerów. Szybkość reakcji zapewne wynikała również z faktu, że był to już trzeci pożar autobusu tego typu. Choć te fakty władze Częstochowy próbowały skrzętnie ukrywać przed opinią publiczną, nowiutkie Solbusy szybko zyskały złą sławę i przydomek: zapalniczki. Pomimo szybkiej interwencji straży pożarnej pojazd spalił się...
Piotr Lisiewicz
Gdy Europa upada, niszczona przez polityczną poprawność i gender z jednej, a islamskie hordy z drugiej strony, powstał plan wywołania buntu Polaków przeciwko księżom. Taki plan mógł zrodzić się tylko w głowach wrogów Polski, podobnie jak wszystkie poprzednie próby zniszczenia polskiego Kościoła instytucjonalnego. A zaakceptowany może zostać przez skończonych idiotów podcinających gałąź, na której siedzą. Wbrew temu, co sugerować może nasza okładka, to nie jest tekst o filmie „Kler”. Od filmu stokroć ważniejsza jest cała kampania wokół niego – setki negatywnych newsów na temat księży, które nagle zasypały media, mając stworzyć wrażenie, że oto dotąd nie dostrzegaliśmy jakiejś gigantycznej patologii, a teraz nagle zyskaliśmy na odwadze. Kultura masowa może pobudzać w ludziach instynkty...
Piotr Nisztor
Robert Tyszkiewicz – dziś szef struktur PO na Podlasiu – w 1990 roku wstawił się za porucznikiem SB rozpracowującym na Podlasiu opozycję. Dzięki jego pozytywnej opinii esbek trafił do pracy w policji, robiąc potem karierę w Centralnym Biurze Śledczym – ustaliła „Gazeta Polska”. To historia, która przez ostatnie 28 lat nie ujrzała światła dziennego. W 1990 roku porucznik SB Andrzej Kurek rozpracowujący opozycję na Podlasiu został negatywnie zweryfikowany przez Wojewódzką Komisję Kwalifikacyjną w Białymstoku. Mimo to w III RP przez 16 lat służył w policji. Jak to możliwe? Z ustaleń „Gazety Polskiej” wynika, że w sierpniu 1990 roku za Kurkiem wstawił się wówczas niespełna 30-letni opozycjonista Robert Tyszkiewicz. Dziś to jeden z najbardziej wpływowych ludzi PO, szef podlaskich struktur...
Dorota Kania
Tajni współpracownicy Służby Bezpieczeństwa, ludzie służb i komunistycznego aparatu partyjnego są w układzie, który w Radomiu i Kozienicach funkcjonuje od szeregu lat. Są w nim także ludzie, którzy mają prokuratorskie zarzuty, a w tle jest podejrzenie korupcji na gigantyczną skalę. Jan Bury – baron PSL, Andrzej Wilamowski – biznesmen zarejestrowany przez SB jako TW „Roman”, Zenon Daniłowski – prominentny działacz ZSL, Krzysztof Zborowski – były prezes Enea Wytwarzanie, a obecnie szef radomskiej spółki miejskiej, Radosław Witkowski – obecny prezydent Radomia – to tylko część osób w sieci powiązań radomskiego układu. Choć niektórzy z nich mają status podejrzanych, to sędziowie rozpatrujący wnioski o środki zapobiegawcze, mimo poważnych zarzutów, nie zgodzili się m.in. na ich areszt. W...
Grzegorz Wierzchołowski
Spotkania z Robertem Biedroniem i seksedukatorami, publikacja materiałów i organizacja wydarzeń promujących homoseksualizm, lansowanie środowisk LGBT. Związek Harcerstwa Polskiego, największa polska organizacja harcerska, coraz bardziej lekkomyślnie flirtuje z propagandą homoseksualną. Jak również z lewackimi, wyśmiewającymi patriotyzm środowiskami politycznymi. 1 listopada 2018 roku Związek Harcerstwa Polskiego obchodzić będzie stulecie istnienia. Ale okrągłą rocznicę organizacji, powstałej ze scalenia różnych związków harcerskich i skautowych działających przed 1918 r. na terenie trzech zaborów, mogą przysłonić kontrowersje w sprawie ostatnich działań ZHP. 100-lecie ZHP z Biedroniem i Środą – Większość rodziców, których dzieci należą do ZHP, nie zdaje sobie sprawy, jakie treści...
Maciej Marosz
Wskazano już wśród sędziów Sądu Najwyższego byłych tajnych współpracowników, ludzi bezpieki systemu komunistycznego, a mimo to wciąż „obrońcy demokracji” powielają frazę, że w Sądzie Najwyższym dawno już nie ma ludzi związanych z minionym systemem. Dlatego przedstawiamy dziś kolejnych: małżeństwo Jacka i Beaty Gudowskich, sędziów SN, którzy w komunizmie należeli do TPPR i PZPR, sędziego z PZPR Krzysztofa Cesarza, którego ojciec walczył z „bandami”, czy sędziego Andrzeja Stępkę z aktywu ZSMP. Sędzia Beata Gudowska w latach 70. pracowała intensywnie, bo łączyła orzekanie z udzielaniem się w PZPR i Towarzystwie Przyjaźni Polsko-Radzieckiej. Jakby tego było mało, należała też do kontrolowanej przez prawników z wierchuszki MSW i LWP organizacji Zrzeszenie Prawników Polskich. Gudowska...
W Polsce istnieją setki tysięcy firm rodzinnych. Niektóre z nich prowadzone są od pokoleń przez tę samą rodzinę, historia innych jest krótsza, bo sukcesję objęło dopiero drugie pokolenie. Prawdą jest jednak, że jeśli chodzi o prowadzenie działalności gospodarczej w Polsce, stanowią one absolutną większość. Firmę rodzinną w Polsce można znaleźć praktycznie na każdej ulicy, wystarczy wejść do szewca, cukierni, fryzjera czy apteki. Oczywiście pod warunkiem, że to nie sieciówka. Większość działa od lat 90., czyli od momentu wprowadzenia w Polsce gospodarki rynkowej. Są jednak przykłady – do których należy chociażby zakład fryzjerski przy ul. Kanałowej w Poznaniu – prowadzenia działalności nieprzerwanie od prawie stu lub więcej lat. Rodzina Kamińskich strzyże i czesze poznaniaków od 1927 r...
Piotr Nisztor
Prokuratura badająca aferę GetBacku posiada pliki z nagraniami, które miały być polisą ubezpieczeniową byłego prezesa tej spółki Konrada K. Wśród nich są rozmowy z osobami kojarzonymi z szefem rządu. „Gazeta Polska” dotarła do fragmentów jednego z nagrań.     Ta afera to bardzo poważny wstrząs dla rynku finansowego w Polsce. Prokuratura Regionalna w Warszawie i Centralne Biuro Antykorupcyjne od czterech miesięcy badają wielomilionowe nadużycia, do których dochodziło w firmie windykacyjnej GetBack. W wyniku afery krocie stracili prywatni inwestorzy, którzy nabyli obligacje wyemitowane przez spółkę. Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) wszczęła postępowanie w sprawie trzech towarzystw funduszy inwestycyjnych, które oferowały je swoim klientom. Grozi im odebranie licencji na...
Dorota Kania
Prywatna spółka działająca na terenie Ciężkowic w Małopolsce prowadzi interesy z miejscowym urzędem gminy. Lukratywne kontrakty trafiają do firmy, której udziałowcem jest córka burmistrza miasta. Rozmawiający z „Gazetą Polską” radni mówią o nepotyzmie, natomiast burmistrz nie widzi w tej współpracy nic zdrożnego.   Udziałowcem spółki Kombud przez wiele lat był obecny burmistrz Ciężkowic Zbigniew Jurkiewicz. Gdy został burmistrzem, przestał mieć udziały w tej firmie, a w jego miejsce weszła córka Jowita Jurkiewicz-Drąg. Obecnie spółka Kombud przeżywa złote lata rozkwitu – z dokumentów wynika, że wygrała szereg przetargów i jest w czołówce firm, które świadczą usługi dla gminy Ciężkowice.– Nie ma żadnego znaczenia, że moja córka posiada udziały w Kombudzie. Firma wygrywa przetargi...
Zdecydowanie uważam, że jako środowisko patriotyczne powinniśmy zmobilizować polskie społeczeństwo do udziału w wyborach, zarówno samorządowych, unijnych, jak i później parlamentarnych – mówi nam Adam Andruszkiewicz. Poseł Wolnych i Solidarnych wsparł naszą akcję #2kadencja.     – Musimy mobilizować się dlatego, że należy dokończyć proces zmian w Polsce, a żeby on został dokończony, to zdecydowanie nie możemy dopuścić do władzy obozu Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej. To spowodowałoby tragedię dla państwa polskiego – wszystkie reformy, które zostały rozpoczęte, jak np. reforma sądownictwa czy dezubekizacja, zostałyby cofnięte – podkreśla Adam Andruszkiewicz. Nasz rozmówca zaznacza, że „bardzo ważne jest to, żeby społeczeństwu i naszym wyborcom tłumaczyć, iż nie możemy...
Zdecydowanie uważam, że jako środowisko patriotyczne powinniśmy zmobilizować polskie społeczeństwo do udziału w wyborach, zarówno samorządowych, unijnych, jak i później parlamentarnych – mówi nam Adam Andruszkiewicz. Poseł Wolnych i Solidarnych wsparł naszą akcję #2kadencja.     – Musimy mobilizować się dlatego, że należy dokończyć proces zmian w Polsce, a żeby on został dokończony, to zdecydowanie nie możemy dopuścić do władzy obozu Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej. To spowodowałoby tragedię dla państwa polskiego – wszystkie reformy, które zostały rozpoczęte, jak np. reforma sądownictwa czy dezubekizacja, zostałyby cofnięte – podkreśla Adam Andruszkiewicz. Nasz rozmówca zaznacza, że „bardzo ważne jest to, żeby społeczeństwu i naszym wyborcom tłumaczyć, iż nie możemy...
Jacek Liziniewicz
Jesteśmy partią ogólnonarodową. Skończmy ze stereotypem zaszufladkowania nas do jednego sektora, do wsi. (…) Kiedy powstawał PSL w 1895 roku, 80 procent społeczeństwa żyło na wsi. To się zmieniło i my się musimy zmienić. Stąd hasło „Nowe PSL” – mówił w ubiegłym tygodniu szef ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz, który konsekwentnie buduje narrację o odnowionej partii. Na dole jednak PSL pozostaje stare jak nigdy. I gotowe, by rzucić się do gardła młodemu liderowi.   Bez wątpienia wybory samorządowe dla PSL-u to być albo nie być. Partia nigdy nie była tak słaba. Na szczeblu centralnym praktycznie już nie istnieje. W wyborach parlamentarnych ledwo przekroczyła próg wyborczy, notując najsłabszy wynik w historii – 5,13 proc. – i wprowadzając jedynie 16 posłów. Klub był tak mały, że nie...
Piotr Lisiewicz
Totalna opozycja przez niemal trzy lata starała się wykreować siebie na obrońców wolności, ludzi nowoczesnych, zagrożonych dyktaturą PiS. Według niej największym przestępstwem miał być zamach na wolne media. Fotoreporterzy dokonywali cudów, aby wśród przeciwników PiS pokazać młode twarze. Ten przekaz widowiskowo trafił szlag za sprawą poparcia przez PO ACTA 2. Każdy mógł się przekonać, że stara PO nie zmieniła się ani odrobinę. Jest siermiężna, powiązana z dawnymi układami i bez zmrużenia oka wypowiada orwellowskie kłamstwa, nawet jeśli są one tak oczywiste, że każdy je dostrzega.   Przypomnijmy, żeParlament Europejski poparł projekt dyrektywy o prawie autorskim dotyczącym Internetu. Za projektem opowiedziało się 438 europosłów, przeciw było 226, a wstrzymało się od głosu 39. PiS...

Pages