Tadeusz Płużański

Tadeusz Płużański
„To dla nas wyraz zachowania przez polskie władze pamięci o stryju i jego żołnierzach oraz przywrócenie im należnej godności i szacunku za walkę, oddanie krwi i życia dla ratowania ojczyzny” – mówiła Alicja Kobus, bratanica i chrześnica majora Mariana Bernaciaka „Orlika” podczas uroczystości przekazania rodzinie Krzyża Srebrnego Orderu Wojennego Virtuti Militari. To najwyższe polskie odznaczenie wojskowe zostało nadane 1 czerwca 1945 r. przez rząd RP na uchodźstwie, jednak „Orlik” – walczący za żelazną, sowiecką kurtyną, nie mógł go odebrać. Marian Bernaciak, jako podporucznik rezerwy WP, uczestniczył w wojnie obronnej 1939 r. Uciekł z sowieckiego transportu, dzięki czemu uniknął strzału w tył głowy w Katyniu. 26 lipca 1944 r. w ramach akcji Burza wyzwolił Ryki. Jako żołnierz II...
Tadeusz Płużański
4 czerwca 1989 roku. Władze III RP – Komorowski, Tusk et consortes – kazały nam obchodzić rocznicę tego dnia jako wielkie święto państwowe. Święto odzyskania niepodległości. Tylko czy na pewno ją wówczas odzyskaliśmy? Czy rzeczywiście nastąpił jakiś przełom, czy była to jednak kontynuacja PRL-owskiego państwa, jego instytucji i układów? Właściwie jeden fakt powinien wystarczyć do odczarowania tego pseudoświęta – okupacyjne wojska rosyjskie stacjonujące w Polsce aż do 1993 r. A mentalność homo sovieticus pozostała do dziś. W związku z owym pseudoświętem w 2014 r. gościł u nas prezydent USA Obama. Poprawił tragiczną wpadkę sprzed dwóch lat o polskich obozach koncentracyjnych, ale przede wszystkim mówił o wolności, którą mamy zawdzięczać pokonaniu komunizmu. Tymczasem kilka dni wcześniej...
Tadeusz Płużański
W marcu 1968 r. jedni komuniści o innych komunistach rozpowszechniali ulotki: „Bauman z Brusem i Baczką, ta podstępna szajka pastwiła się nad Polską jak czerezwyczajka”. Zygmunt Bauman, Włodzimierz Brus i Bronisław Baczko – marksistowscy ortodoksi zostali potem rewizjonistami, czyli naprawiaczami komunizmu. Uznawani za ofiary wydarzeń marcowych, po 1968 r. wyjechali z PRL i... zostali wielce szanowanymi na świecie naukowcami. Najbardziej „zasłużony” z nich był właśnie Bauman, bo to nie tylko ideolog zbrodniczego systemu. To także praktyk, pracownik aparatu czerwonego terroru. Karierę zaczynał w 1944 r. w... moskiewskiej milicji, potem był oficerem polityczno-wychowawczym LWP, czyli nie zwykłym żołnierzem, lecz gościem, który żołnierzy indoktrynował w duchu stalinowskim. Gdy ci byli...
Tadeusz Płużański
Józef Cyrankiewicz, premier rządu PRL, oraz sowiecki ambasador Ponomarenko oświadczyli, iż „uważają wybudowany przez Związek Radziecki w stolicy Polski – Warszawie – Pałac Kultury i Nauki za symbol wieczystej, niewzruszonej przyjaźni narodów radzieckiego i polskiego”. Placem Defilad, jak dziś placem Czerwonym w Moskwie, paradowały ruskie czołgi. Huczały tu ruskie armaty. „Największe urodziny w mieście” – pod tym hasłem stołeczny magistrat reklamował cykl (tygodniowych!) imprez na 60-lecie PKiN. Były toasty, lasery, fajerwerki, tańce i koncert Zbigniewa Wodeckiego. Dzień 22 lipca wybrano nieprzypadkowo: to rocznica zniewolenia Polski przez Sowietów (wydania komunistycznego Manifestu PKWN; potem święto Polsku Ludowej). A PKiN „jest znakiem upokorzenia narodu polskiego i wyrazem pogardy...
Tadeusz Płużański
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zakwestionował decyzję wojewody warmińsko-mazurskiego w sprawie zmiany nazwy ulicy Dąbrowszczaków. Co się nie spodobało, a właściwie kto się nie spodobał miejskim radnym? Erwin Kruk, mazurski poeta i działacz Solidarności. Pretekstem stało się to, że patronem ulicy można zostać pięć lat po śmierci, a Kruk zmarł w 2017 r. Ale nie Kruk był tu najważniejszy, lecz Dąbrowszczacy, których polski niepodległościowiec miał zastąpić. Działacze Partii Razem – obrońcy Marksa i Baumana – bronią też stalinowskich brygad międzynarodowych walczących w Hiszpanii. Że żadni z nich komuniści, tylko demokraci i postępowcy. Rację Zandbergowcom przyznał – o zgrozo – sąd. Uznał, że w komunistycznej brygadzie im. Dąbrowszczaków walczyli nie tylko komuniści, a...
Tadeusz Płużański
Od dwóch lat Polska obchodzi Narodowy Dzień Zwycięstwa 8 maja jako oficjalne święto państwowe. Wcześniej, tak jak wszystkim podbitym przez Sowietów Europejczykom, kazano nam świętować 9 maja. Ale wprowadzona w 2015 r. przez PO zmiana czasu moskiewskiego na czas Greenwich – nie wystarczy. Bo kłamliwy sens tej rocznicy pozostał. Bo dalej mamy cieszyć się ze zwycięstwa, którego nie było. Wyzwolona spod okupacji niemieckiej Polska znalazła się automatycznie pod okupacją sowiecką. Dobrze obrazuje to krążący w Internecie rysunek, na którym uzbrojony Sowiet pilnuje uwięzionych za drutami Polaków, a powyżej czytamy: „Rok 1945. Koniec II wojny światowej. Polacy w obozie zwycięzców”. Ten obóz był utrzymywany siłą przez NKWD i kolaborujące jednostki UB, KBW czy Informacji Wojskowej. W tej...
Tadeusz Płużański
„Szliśmy radośni i podnieceni, a na drodze, którą maszerowaliśmy, zaczęły rozgrywać się niezwykłe, wzruszające sceny. Spotykanych po drodze ludzi, kiedy po chwilowym osłupieniu zorientowali się, kogo mają przed sobą, ogarniał szał radości. Kobiety i dziewczęta wybiegały z domów ze smakołykami i kwiatami, często porywając całe doniczki i usiłując je nam wręczyć. Niektóre starsze płakały, gładziły żołnierzy po twarzach i błogosławiły na drogę. Wielu ludzi pytało, podobnie jak niedawno niektórzy spośród nas: »Czy już się zaczęło? Czy idziecie prać komunistów?«” – relacjonował Antoni Biegun „Sztubak”. 3 maja 1946 r. w miejscowości Wisła kpt. Henryk Flame „Bartek” zarządził dla wszystkich podległych mu oddziałów VII Okręgu Narodowych Sił Zbrojnych wielką koncentrację w „kwaterze głównej”...
Tadeusz Płużański
Doniosła na policję, że ludzie, którzy walczyli z komuną w czasach PRL, oblali teraz czerwoną farbą Pomnik Wdzięczności Żołnierzom Armii Radzieckiej w stołecznym Parku Skaryszewskim. Monument stoi nielegalnie – do 30 marca władze Warszawy, zgodnie z ustawą dekomunizacyjną, miały obowiązek usunąć z przestrzeni publicznej symbole sowieckiej okupacji. A kto doniósł? Agnieszka Graff, feministka, propagatorka gender, członkini lewackiej Krytyki Politycznej. Graff to nazwisko znane z powojennej historii Polski. Alicja i Kazimierz Graffowie zmarli kilka lat temu. Ktoś może pomyśleć, że skoro zostali pochowani na warszawskich Powązkach Wojskowych, musieli być zasłużonymi dla Ojczyzny żołnierzami. Tymczasem Kazimierz Graff, brat dziadka Agnieszki Graff, to krwawy stalinowski prokurator. Sądy...
Tadeusz Płużański
Powstanie w getcie warszawskim było pierwszym w okupowanej przez Niemców Europie zbrojnym zrywem przeciw okupantowi. To była walka Żydów o godność, aby nie umierać z rąk niemieckich oprawców w obozach Auschwitz czy Treblince. Rankiem 19 kwietnia 1943 r., w przededniu żydowskiego święta Pesach, wkraczające do getta niemieckie oddziały SS powitał ogień bojowników. Całkowicie zaskoczeni Niemcy ponieśli straty i wycofali się. Najcięższe walki toczyły się w okolicy ul. Muranowskiej, gdzie pod numerem 7 mieściła się kwatera dowództwa Żydowskiego Związku Wojskowego – głównej, obok lewicowej Żydowskiej Organizacji Bojowej – siły zbrojnej w warszawskim getcie. Tam, nad dachem jednej z kamienic, żołnierze ŻZW zawiesili flagi polską i żydowską – symbole wspólnej walki przeciw Niemcom. Biało-...
Tadeusz Płużański
Urodził się 2 kwietnia 1914 r. w Jabłonicy Polskiej na Podkarpaciu. Do oddziału Żołnierzy Niezłomnych na Sądecczyźnie – Polskiej Podziemnej Armii Niepodległościowej –przystąpił na wiosnę 1947 r. Niezłomni nazywali go „Ojcem”, ale on wolał pseudonim „Sem”, od łacińskiego „Servus Mariae”, czyli „Sługa Maryi”. Ponad dwa lata później, w sierpniu 1949 r., przebrani w polskie mundury komuniści z Wojskowego Sądu Rejonowego w Krakowie skazali księdza Władysława Gurgacza na karę śmierci. „Tak jest, zwalczałem dwie okupacje oddany Polsce i służbie Bożej. Pewnie uwzględni Bóg apelację, którą Mu bezpośrednio złożę” – mówił niezłomny jezuita w ostatnim słowie. Pretekstem było odprawianie antymarksistowskich mszy świętych dla „żołnierzy lasu”, ale stalinowskim bestiom chodziło o atak na cały Kościół...
Tadeusz Płużański
„Zwracamy się z apelem do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Pana Andrzeja Dudy o odebranie Orderów Virtuti Militari żołnierzom reżimu komunistycznego odznaczonym za udział w akcji przeciwko polskiemu podziemiu niepodległościowemu, w wyniku której poniósł śmierć mjr Marian Bernaciak ps. Orlik” – napisali sygnatariusze petycji, którą przez dwa lata podpisało w Internecie kilkadziesiąt tys. osób. Major Marian Bernaciak, dowódca AK-WiN, zginął 24 czerwca 1946 r. we wsi Piotrówek (woj. mazowieckie) po walce z Korpusem Bezpieczeństwa Wewnętrznego (odpowiednik wojsk wewnętrznych NKWD). Do apelu dołączyło szereg organizacji społecznych, m.in. Fundacja „Łączka”. Społeczny Trybunał Narodowy ds. osądzenia zbrodniarzy komunistycznych i Porozumienie Organizacji Kombatanckich i...
Tadeusz Płużański
Ostatnio w dyskusji o Żołnierzach Niezłomnych pojawił się niebezpieczny trend. O ile lewackie brednie postkomunistów, którzy wzorem swoich rodziców chcieliby ich nadal wyklinać, od dawna uznajemy za haniebne, to przeciwstawianie sobie bohaterów naszej wolności wydaje się dużo groźniejsze. W jednej z gazet czytamy, że kult Niezłomnych jest szkodliwy, bo rzekomo ma wypierać kult Armii Krajowej. Teza absurdalna. Dla przypomnienia – Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość, kluczowa formacja antykomunistycznego podziemia, była w prostej linii kontynuacją właśnie Armii Krajowej! Żołnierzami AK byli rotmistrz Witold Pilecki, major Zygmunt Szendzielarz ps. Łupaszka i wielu innych. Jeśli przyjąć logikę krytyków kultu Niezłomnych, należałoby uznać, że nasi bohaterowie do „wyzwolenia” (czyli drugiej,...
Tadeusz Płużański
15 marca 1948 r. wyrok na Witolda Pileckiego i jego współpracowników wydał – wspierany zakłamanymi tezami oskarżycielskimi prokuratora Czesława Łapińskiego o szpiegostwie i zaprzedaniu się obcym mocarstwom – Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie w składzie: ppłk Jan Hryckowian (szef sądu; przedwojenny prawnik; w czasie wojny AK-owiec odznaczony Krzyżem Walecznych; skazał na śmierć co najmniej 16 żołnierzy niepodległościowego podziemia), kpt. Józef Badecki (też przedwojenny prawnik; wydał co najmniej 29 wyroków śmierci, m.in. na mjr. Hieronima Dekutowskiego „Zaporę”) i kpt. Stefan Nowacki (ławnik, funkcjonariusz Informacji Wojskowej). „Mama wróciła z Warszawy roztrzęsiona. Nie chciała nam nic powiedzieć. Tak było przez kilka następnych lat” – tak Andrzej Pilecki, syn rotmistrza, zapamiętał...
Tadeusz Płużański
Towarzysze Włodzimierz Czarzasty i Piotr Szumlewicz to niejedyni czerwoni gentlemani, którzy w tym roku opluli pamięć Żołnierzy Niezłomnych. Towarzyszka Joanna Senyszyn robi to od dawna, a 1 marca 2015 r. – państwowe święto – uczciła stwierdzeniem, że Wyklęci zabili „30 tysięcy Polaków, w tym kobiety i dzieci. Gwałcili je, mordowali, rabowali”. Swego czasu Radosław Sikorski, były szef MSZ, wymądrzył się: „Jeśli Żołnierze Wyklęci, czyli szlachetni samobójcy, mają być wzorem patriotyzmu, to obawiam się, że młodzież raczej wyjedzie, niż to kupi”. Sęk w tym, że dla młodych polskich emigrantów Wyklęci są „wzorem patriotyzmu”. „Wyklęci byli nierobami, którzy zamiast odbudowywać swój kraj i pracować, woleli pochować się w lasach i napadać uczciwych obywateli!” – to z kolei słowa Justyny...
Tadeusz Płużański
7 marca 1949 r. został stracony wraz z sześcioma podkomendnymi – żołnierzami Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, największego kontynuatora Armii Krajowej. Podstawą był wyrok Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie, chyba najbardziej krwawego trybunału śmierci w stalinowskiej Polsce. Tak z rąk komunistycznych bandytów zginął major Wojska Polskiego Hieronim Dekutowski „Zapora”, cichociemny, jeden z najsłynniejszych bohaterów antyniemieckiej, a potem antysowieckiej partyzantki, najbardziej poszukiwany przez szwadrony NKWD i UB żołnierz Lubelszczyzny. Miał trzydzieści lat, pięć miesięcy i 11 dni. Wyglądał jak starzec. Siwe włosy, wybite zęby, połamane ręce, nos i żebra. Zerwane paznokcie. – My nigdy nie poddamy się! – krzyknął, przekazując przez współwięźniów swoje ostatnie przesłanie. Wyrok...
Tadeusz Płużański
Razem z pięcioma podkomendnymi został stracony 19 lutego 1947 r. – egzekucję przyspieszono ze względu na zbliżającą się amnestię. Szczątków kapitana Stanisława Sojczyńskiego „Warszyca”, dowódcy jednej z największych organizacji niepodległościowego podziemia, Konspiracyjnego Wojska Polskiego, do dziś nie udało się odnaleźć. Komuniści starannie zatarli ślady dokonanego przez siebie mordu sądowego. „Warszyc” – przedwojenny oficer, nauczyciel języka polskiego w szkole powszechnej pod Częstochową. W nocy z 7 na 8 sierpnia 1943 r. rozbił niemieckie więzienie w Radomsku, uwalniając ponad 40 Polaków oraz 11 Żydów, i wycofał się z minimalnymi stratami. W grudniu 1944 r. ochraniał brytyjską misję wojskową „Freston”, która dla rządu Wielkiej Brytanii zbierała informacje o sytuacji w...
Tadeusz Płużański
„Mamy w Polsce stan wojenny. Jest zupełnie tak, jak po 13 grudnia 1981 r. Ten stan wojenny wprowadził Jarosław Kaczyński” – twierdzi Władysław Frasyniuk, były opozycjonista, a dziś chyba najgłośniejsza ofiara „kaczystowskiej dyktatury”. Aż dziw bierze, że były szef uważanej za najmądrzejszą partię – Unii Wolności plecie takie androny. Choć nie jest to najgłupsza wypowiedź Frasyniuka. Kiedyś stwierdził również, że „Jarosław Kaczyński zdradził ludzi z Armii Krajowej, zdradził Solidarność i własnego brata”. Bo spadkobiercami AK ma być „Gazeta Wyborcza”, a Solidarności – KOD. Niedoszły obrońca Frasyniuka Lech Bolesławowicz Wałęsa (nie pomógł „represjonowanemu” Frasyniukowi, bo najwyraźniej wstał za późno, kiedy Frasyniuk opuścił już po przesłuchaniu gmach prokuratury) poszedł jeszcze dalej...
Tadeusz Płużański
Zmarł 11 lutego 2004 r. w Tampie na amerykańskiej Florydzie. Osobistą decyzją prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego urna z prochami bohatera Polski i Ameryki – płk. Ryszarda Kuklińskiego – spoczęła na początku Alei Zasłużonych na stołecznych Powązkach Wojskowych. Na pogrzebie nie było nikogo z najwyższych władz III RP, ale wtedy prezydentem był Kwaśniewski, a premierem Belka. Ryszard Kukliński miał to szczęście, że nie został zakatowany gdzieś w kazamatach UB, Informacji Wojskowej czy NKWD i wrzucony do bezimiennego dołu śmierci. Wtedy – tak jak inni Żołnierze Wyklęci/Niezłomni – nie miałby swojego grobu. Bo Kukliński też został przez komunistów wyklęty, a do końca pozostał niezłomny. Jego misja to dalszy ciąg walki Polaków z okupantami o wolność waszą i naszą. Kolejna odsłona powstań...
Tadeusz Płużański
Zanim wyprowadzili go z celi, popatrzył po raz ostatni na swoich towarzyszy niedoli i – jak relacjonował potem więzień o pseudonimie Młodzik – powiedział głośno: „Z Bogiem, panowie!”. Oni odpowiedzieli: „Z Bogiem, panie majorze!”. 8 lutego 1951 r. major Wojska Polskiego Zygmunt Szendzielarz stanął przed komunistycznym katem. W piwnicy X Pawilonu mokotowskiej mordowni komunistyczny prokurator odczytał wyrok śmierci – osiemnastokrotny (!), ogłoszony wcześniej przez krwawego zbrodniarza sądowego Mieczysława Widaja. Potem oprawcy zmusili „Łupaszkę”, aby pochylił się do przodu. Chcieli, aby zobaczył leżące na schodach martwe ciała trzech swoich kolegów, zabitych przed chwilą. Kula kata Rakowieckiej dosięgła Szendzielarza o godzinie 20.15. 62 lata później szczątki bohaterskiego majora...
Tadeusz Płużański
Znam nauczyciela historii, który za czasów PO–PSL został zwolniony z warszawskiego liceum za to, że zaprosił do szkoły „niewłaściwą” osobę, czyli Antoniego Macierewicza. No bo gdyby zaprosił innych gości – Tuska, Kalisza czy Grodzką – wszystko byłoby OK. Znam dyrektora muzeum w innym wielkim mieście, którego odwołano za to, że organizował konferencje na „niewłaściwe” tematy, zapraszając „niewłaściwych” prelegentów. A on tylko – jako dyrektor placówki historycznej – starał się przywrócić pamięć o polskich, wyklętych przez komunistów bohaterach. A zatem był współczesnym faszystą czy nazistą. I wysoko postawiony urzędnik aby odwołać dyrektora muzeum, musiał (biedaczysko) zakwestionować swój własny konkurs. Nowego – „właściwego” – dyrektora powołał już na mocy decyzji administracyjnej....
Tadeusz Płużański
„Zamelduj, gdzie trzeba, że rozkaz wykonałem” – zdążył szepnąć kuzynce, Eleonorze Ostrowskiej, kiedy 19 września 1940 r. został aresztowany w jej mieszkaniu na warszawskim Żoliborzu przy al. Wojska Polskiego. Choć mógł się ukryć, wyszedł do stojącego w drzwiach żołnierza niemieckiego. Tak rozpoczęła się najbardziej heroiczna misja wywiadowcza rotmistrza Witolda Pileckiego. „Transport wtacza się na bocznicę kolejową w Oświęcimiu. W świetle reflektorów, przy pomocy bicia pałkami, opróżnia się wagony. Krzyki Niemców, jęki bitych i szczutych psami więźniów, strzelanina – wydawało mi się, że znalazłem się w piekle” – 21 września 1940 r. Witold Pilecki (jako Tomasz Serafiński) stał się numerem 4859. Od pierwszych dni w Auschwitz organizował siatkę konspiracyjną pod nazwą Związek...
Tadeusz Płużański
Powązki Wojskowe – w II RP nekropolia chwały polskiego oręża, potem zbezczeszczona przez komunistów. Każdego 1 sierpnia oddajemy tu hołd Powstańcom Warszawskim. Ale prócz żołnierzy AK (w tym Szarych Szeregów), wojny 1920 r. i 1939 r., powstańców listopadowych i styczniowych, położyli się tu bezczelnie zdrajcy polskiej sprawy: komuniści. Kaci obok, a nawet nad ofiarami. Wzięli sobie także Aleję Zasłużonych, gdzie do dziś straszą tacy degeneraci jak Gomułka, Świerczewski czy tzw. prezydenci, a naprawdę mordercy: Bierut i Jaruzelski. Przypomnę nazwiska innych bolszewickich niegodziwców, którzy nigdy nie powinni trafić na ten szczególny polski cmentarz. Komunistyczni marszałkowie: Spychalski i Rola-Żymierski. Komunistyczni generałowie, w tym: Berling, Oliwa, Urbanowicz, Jaroszewicz (był...
Tadeusz Płużański
Dla niepodległej! – pod takim hasłem 13 stycznia br. odbędzie się X Patriotyczna Pielgrzymka Kibiców na Jasną Górę. W programie jak co roku msza święta w Kaplicy Cudownego Obrazu NMP Królowej Polski, poświęcenie barw klubowych, wykłady, a w końcu patriotyczna manifestacja na Wałach Jasnogórskich. Dodatkowo koncert węgierskiego zespołu Hungarica. Andrzej Gwiazda, legenda antykomunistycznej opozycji, wspomina: „Pamiętam po wyjściu z więzienia, jeszcze był stan wojenny, jadę do Gdyni na jakieś spotkanie… Słyszę ryk stadionu i myślę wściekły, tu się dzieją takie rzeczy, a ci tego… szliśmy naprzeciwko i słucham, a oni skandują »Solidarność, Solidarność!«”. W III RP kibice zaczęli upominać się o tych najbardziej zapomnianych – wyklętych przez komunistów Żołnierzy Niezłomnych. Nie tylko...
Tadeusz Płużański
„Wyjeżdżajcie już, chłopcy od »Piasta«. (…) Wyjeżdżajcie, już szychta skończona! Pielęgniarki i lekarz są w szatni. Porozwożą was suki do domów. Mają wszystkich... Wasz szyb jest ostatni” – śpiewał w „Ostatniej szychcie na KWK Piast” Jan Krzysztof Kelus. W kopalni „Piast” w Tychach-Bieruniu Nowym przez dwa tygodnie (14–28 grudnia 1981 r.) na początku 2 tys., a pod koniec ponad tysiąc górników z dziewięciotysięcznej załogi protestowało dobrowolnie przeciw stanowi wojennemu. Na poziomie 650 metrów pod ziemią komitet strajkowy przedstawił postulaty: uwolnienie internowanych kolegów, odwołanie stanu wojennego, wznowienie działalności NSZZ „Solidarność”. W odpowiedzi dyrektor postraszył ich szykanami, z karą śmierci włącznie. Lekko górnikom nie było. Bez ciepłych napojów, toalety; o chlebie...
Tadeusz Płużański
W Legnicy kończy się właśnie rok mjr. Władysława Dybowskiego, współorganizowany przez senator RP Dorotę Czudowską i miejscowy klub „Gazety Polskiej”. Dybowski to wyklęty przez komunistów Żołnierz Niezłomny. Rocznik 1892 r., podczas I wojny światowej zmobilizowany do armii rosyjskiej, wstępuje do Korpusu Wschodniego gen. Dowbór-Muśnickiego, by następnie jako adiutant gen. Hallera rozbijać bolszewików. Od połowy lat 30. związany z Organizacją Polską – tajną, elitarną strukturą obozu narodowego. Okupacja niemiecka to dla Dybowskiego walka w Narodowych Siłach Zbrojnych i stworzonej przez siebie Krakowskiej Brygadzie Obrony Narodowej. Okupacja sowiecka to wstąpienie – na polecenie niepodległościowego podziemia ‒ do PPR. Szczyt jego działalności wywiadowczej to okres po sierpniu 1945 r.,...
Tadeusz Płużański
Pierwszy raz w historii – po 36 latach od ogłoszenia stanu wojennego – towarzysz Wojciech Jaruzelski został skazany. W wigilię rocznicy 13 grudnia 1981 r. orzekliśmy wobec zbrodniarza infamię. Za infamisów Społeczny Trybunał Narodowy uznał jeszcze dwóch innych czerwonych przestępców – prokuratora Wacława Langego i żyjącego ubeka z Krakowa Jerzego Stachowicza. W polskiej tradycji szlacheckiej infamis był człowiekiem będącym poza nawiasem społeczeństwa. Kara ta spotykała go za czyny haniebne, rozboje, kradzieże, gwałty. Z infamisem nikt nie mógł się kontaktować, udzielać mu schronienia, pomagać. Współcześnie to człowiek, który świadomie i z premedytacją wystąpił przeciwko dobru wspólnemu, przeciwko Ojczyźnie. 27 lat od czasu, gdy Polska wybiła się na niepodległość, należy głośno wołać,...
Tadeusz Płużański
Henryk Glapiński „Klinga”, kapitan Wojska Polskiego, Narodowej Organizacji Wojskowej, Armii Krajowej , a od marca 1946 r. komendant powiatu Radomsko Konspiracyjnego Wojska Polskiego, to wyklęty przez komunistów Żołnierz Niezłomny, adiutant słynnego Stanisława Sojczyńskiego „Warszyca”. Odpowiadał za działania zbrojne o charakterze specjalnym. Przeprowadził m.in. atak na posterunki MO w Silniczce i Kobielach Wielkich, zdobywając na czerwonym okupancie kilkadziesiąt sztuk broni. W nocy z 19 na 20 kwietnia 1946 r. oddział Glapińskiego brał udział w akcji na Radomsko. Co prawda nie udało mu się zdobyć siedziby komunistycznych PPR i UB, ale polscy żołnierze zrealizowali główny cel: zdobyli miejscowy areszt i uwolnili 57 okrutnie męczonych niepodległościowców. Potem stoczyli zwycięską bitwę z...
Tadeusz Płużański
PiS chce zburzyć Pałac Kultury i Nauki w Warszawie dlatego, „że to obok miejsca bohaterskiej śmierci Zwykłego Szarego Człowieka” – napisał znany obrońca praw człowieka płk Adam Mazguła, przywołując samospalenie nieszczęsnego Piotra Szczęsnego. „Nie mam nic przeciwko” – tak na pytanie, czy na 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości PKiN powinien zostać zburzony, odpowiedział wicepremier Piotr Gliński. „Jak najbardziej jestem za tym” – inny wicepremier Mateusz Morawiecki przyznał, że to jego marzenie od 40 lat. Podobnie szef MSWiA Mariusz Błaszczak, który wyraził nadzieję, że ten symbol rosyjskiej dominacji zniknie, tak jak w II RP zniknął z ówczesnego placu Saskiego (obecnie plac Piłsudskiego) sobór św. Aleksandra Newskiego. I jeszcze wiceminister obrony narodowej Bartosz...
Tadeusz Płużański
„4 czerwca 1989 r. skończył się w Polsce komunizm” – oznajmiła aktorka Joanna Szczepkowska. 4 czerwca 2014 r. to samo zaklęcie powtórzył Bronisław Komorowski. Na placu Zamkowym gościł prezydenta Obamę, który też stwierdził, że „był to początek końca komunizmu – nie tylko tutaj, ale w całej Europie”. Czy na pewno? Zaledwie kilka dni wcześniej, 30 maja, na wniosek Kancelarii Prezydenta RP odbył się państwowy pogrzeb Wojciecha Jaruzelskiego. A ja miałem nadzieję, że do tej największej hańby pookrągłostołowego państwa jednak nie dojdzie. Jeszcze w marcu apelowałem, aby komunistyczni dygnitarze i zbrodniarze nie byli chowani na Powązkach Wojskowych, bo na takie sąsiedztwo nie zasłużyli spoczywający obok polscy bohaterowie. Szczególnie ci zakopani w bezimiennych dołach śmierci. Nie udało się...
Tadeusz Płużański
Od grudnia 2013 r., kiedy powstała Fundacja „Łączka”, domagaliśmy się przeprowadzenia na Powązkach Wojskowych w Warszawie ekshumacji, identyfikacji i upamiętnienia wyklętych przez komunę Żołnierzy Niezłomnych. Dziś ekshumacje zostały zakończone, identyfikacja szczątków trwa, pozostało godne upamiętnienie. Bo trudno za takie uznać panteonik ministra Kunerta (za czasów PO-PSL sekretarza Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa). Minister próbował wmawiać Polakom, że do budowy panteoniku ma poparcie rodzin, a wręcz... został przez nie zmuszony. Jak wyglądały konsultacje Kunerta? Po wielu miesiącach wysłał list do części rodzin (tylko osób ekshumowanych, a następnie zidentyfikowanych). Z tej części zgodę uzyskał od jeszcze mniejszej części. I – podkreślmy – tylko na pochowanie na „Łączce”....
Tadeusz Płużański
Wystawa w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku jest zakłamana. W polskim muzeum zbudowanym za około 450 mln zł (!) nie jest podkreślone polskie tragiczne doświadczenie jako ofiary dwóch totalitaryzmów (niemieckiego i sowieckiego), nie ma też wyjątkowości polskiego oporu – Armii Krajowej. Jeden z największych narodowych bohaterów, dobrowolny więzień Auschwitz rtm. Witold Pilecki, doceniany na świecie, tu został sprowadzony do małego zdjęcia i krótkiej notki, a Irena Sendlerowa, która pomogła uratować około 2,5 tys. dzieci z warszawskiego getta, wciśnięta w kąt. Autorzy wystawy, powstałej za rządów PO–PSL z inspiracji samego Donalda Tuska, „zapomnieli” o wielu innych faktach. Także o tym podstawowym, że Polacy nie kolaborowali z III Rzeszą i pomagali swoim żydowskim sąsiadom. To kolejny...
Tadeusz Płużański
29 października 1611 r. tysiące warszawiaków oglądały, jak hetman polny koronny Stanisław Żółkiewski prowadził pod łukiem triumfalnym na Krakowskim Przedmieściu wziętych do niewoli wrogów Rzeczypospolitej. Byli to: car Rosji Wasyl IV, jego żona caryca Katarzyna oraz dwaj młodsi bracia cara: głównodowodzący armii rosyjskiej – wielki kniaź Dymitr oraz następca moskiewskiego tronu wielki książę Iwan. Na uroczystej sesji na Zamku Królewskim zebrał się wspólnie Sejm i Senat w towarzystwie dostojników świeckich i duchownych oraz króla Zygmunta III Wazy. Podkanclerz Feliks Kryski przypomniał, że to Rosjanie napadli na Polskę: „Bywało siła triumfów, bywało za pradziadów naszych siła zwycięstw (…), ale hospodara moskiewskiego tu stawić, gubernatora ziemi wszystkiej przyprowadzić, głowę i rząd...
Tadeusz Płużański
„Polska to żadna Rzeczpospolita. (…) Rządzi nami Kościół i patriarchat, proponuję więc zmienić nazwę na Hujnia Niepospolita. Pierwsza i jedyna w Unii Europejskiej” – napisała na Facebooku Manuela Gretkowska. A KOD się zachwycił. Przypomniały mi się podobne idiotyzmy innych KOD-celebrytów, którymi dzielili się we własnej gazecie – „Newsweeku”. I tak dla Mai Ostaszewskiej Rzeczpospolita to „narastająca ksenofobia, galopujący antysemityzm, homofobia i próba zdeptania godności kobiet”. A ponieważ najważniejsze są dla niej, jak twierdzi, dzieci, w kaczystowskim totalitaryzmie najbardziej boi się o ich przyszłość. Ostaszewska zobaczyła jednak światełko w tunelu: „Będziemy musieli, jak nasi rodzice za komuny, polecać dzieciom inne niż w obowiązującym kanonie książki”. Oczywiście doceniają...
Tadeusz Płużański
„Przywracamy Polsce dorobek prawny naszego państwa. Zachowujemy w ten sposób ciągłość ustrojową państwowości polskiej” – mówił marszałek Sejmu Marek Kuchciński podczas uroczystości upublicznienia dzienników wydawanych przez władze RP na uchodźstwie w latach 1939–1990. Od teraz prawa Rzeczypospolitej Polskiej będą jawne i powszechnie dostępne. Ktoś może powiedzieć, że to jedynie symbolika. Tymczasem nasza Ojczyzna jasno pokazuje, do jakiego dorobku chce nawiązywać. Nie do prawa PRL, bo było ono nielegalne. Stworzone przez nielegalną władzę: nigdy nie wybraną przez Polaków, ponieważ w PRL wszystkie wybory zostały przez komunistów sfałszowane. A zatem dzisiejsza Rzeczpospolita nie zamierza się dłużej odwoływać do mrocznych dziesięcioleci okupacji sowieckiej, do czerwonej zarazy...
Tadeusz Płużański
„W imieniu Rzeczypospolitej / na mocy wyroku / kłamliwe kule słów / jeszcze kilka metrów życia / dlaczego tyle...? / jakiś budynek ze schodami w dół / szczęk pistoletowego zamka” To wiersz więźnia byłej ubeckiej katowni przy ul. Rakowieckiej w Warszawie, któremu udało się przeżyć. Bo w budynku ze schodami w dół po 1945 r. czerwoni „wyzwoliciele” mordowali polskich patriotów strzałem w tył głowy. Dziś powstaje tu Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL. ‒ Reżim komunistyczny robił wszystko, aby wymazać z naszej pamięci Żołnierzy Wyklętych, a to, co się dziś dzieje ‒ budowa muzeum ‒ jest ich zwycięstwem. Miało ich nie być na kartach historii, a teraz zostaną w nich zapisani na zawsze. Oddajemy cześć i hołd najdzielniejszym i najodważniejszym bohaterom naszego...
Tadeusz Płużański
„To akt, którego treść jest krótka: wierność Rzeczypospolitej, wierność państwu” – mówił prezydent RP, śp. Lech Kaczyński 27 września 2009 r. podczas uroczystości przekazania „Testamentu żołnierzy i obywateli Polskiego Państwa Podziemnego” młodym Polakom. Testament z rąk głowy państwa odebrali m.in. młodzi przedstawiciele Policji, Straży Pożarnej, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Akademii Marynarki Wojennej, Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Lądowych, Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych, Krajowej Szkoły Administracji Publicznej, a także harcerze. Uroczystość w Pałacu Prezydenckim była kulminacją obchodów 70. rocznicy powstania Polskiego Państwa Podziemnego, jedynej w skali światowej organizacji, w której mimo terroru niemieckiego okupanta funkcjonowały wszystkie organy...
Tadeusz Płużański
„Drodzy przyjaciele Rosjanie. Jestem wstrząśnięty zdjęciami wykonanymi w Trzciance, na którym widać koparki bezczeszczące rosyjskie groby. W imieniu tysięcy Polaków chcę Was przeprosić za to, co zrobiło tych kilku złoczyńców nazywających siebie polskimi patriotami...” – napisał dyrektor Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich. Na fanpage’u tej instytucji możemy przeczytać, że Trzcianka to wierzchołek góry lodowej. „Nasz Ośrodek staje na drodze brunatnej fali zalewającej Polskę. Doprowadzamy do procesów liderów i ideologów neofaszystowskich bojówek. Codziennie opracowujemy nowe zgłoszenia o popełnieniu przestępstw z nienawiści. Pomagamy ofiarom prześladowań i raportujemy o aktualnej sytuacji w Polsce”. Można się domyślać, że raportują do obcych ośrodków. Jak targowica. A wracając...
Tadeusz Płużański
„Nowa przestrzeń w Twoim domu” – pod takim hasłem sprzedawała fototapety ścienne przed laty jedna z firm. Wśród widoczków była wieża strażnicza i barak KL Stutthof. Już od 2 września na Mierzei Wiślanej (36 km od Gdańska) Niemcy, walcząc o przestrzeń życiową, uruchomili jeden z najcięższych obozów II wojny światowej. Istniał najdłużej – aż do 9 maja 1945 r. Z nazwy koncentracyjny, faktycznie – śmierci. Więźniów niemieccy socjaliści uśmiercali pracą, potwornymi warunkami żywnościowo-sanitarnymi i cyklonem B. Stutthof powstał w celu „ostatecznego rozwiązania kwestii polskiej” na terenie Pomorza Gdańskiego. Potem podobnego ludobójstwa dokonywano na Żydach. Mój ojciec, Tadeusz Płużański, do Stutthofu trafił przez aleję Szucha, Pawiak i obóz w Grudziądzu. We wspomnieniach „Z otchłani” pisał...
Tadeusz Płużański
„Dzisiaj niesprawiedliwość i bezprawie dotyka was, jutro może dotknąć dosłownie każdego obywatela” – mówił Michał Kamiński. Polityk Unii Europejskich Demokratów (dawna UD) nie bronił w ten sposób prostego człowieka, ale ubeka. To „prawa, które zostały nabyte i na które żeście zasłużyli” – tak przywileje ubeckie określił Jerzy Meysztowicz (Nowoczesna). I jeszcze Katarzyna Piekarska (mazowiecka radna SLD), dla której ustawa dezubekizacyjna bezprawnie i niemoralnie „odbiera uposażenia osobom, które nie dość, że nigdy nie zostały za nic skazane, to także nigdy nie były o nic podejrzewane”. Ale to właśnie świadczy o klęsce pookrągłostołowej Polski, że krwawi oprawcy komunistyczni, którzy polskich patriotów represjonowali i mordowali, na ogół nie zostali nawet postawieni w stan oskarżenia. A...
Tadeusz Płużański
Z uczestnikami strajku w „Manifeście Lipcowym” w 1980 r., który otworzył drogę do Porozumienia Jastrzębskiego, jest poważny problem – wielu opuściło Śląsk po brutalnych represjach stanu wojennego, a jeżeli zostali, na ogół nie uczestniczą w życiu politycznym. Los nie był dla nich łaskawy. Ich dziadowie brali udział w powstaniach śląskich, ojców przymusowo wcielano do Wehrmachtu, a potem doświadczali gehenny powojennych obozów dla Niemców, mimo że czuli się Polakami. Łatwiej było tym, którzy przybyli tu z innych regionów Polski w poszukiwaniu pracy, ale ich władza „ludowa” też nie oszczędzała. W wolnej Polsce nie przyjęli postawy roszczeniowej, przestrzegają jednak przed odejściem od ideałów Sierpnia, które mają w sercu. O jedno mają pretensje – że Porozumienie Jastrzębskie, jedno z...
Tadeusz Płużański
„Tutaj unosi się ten specyficzny, niezwykły duch, duch wolnej Polski, duch siły naszego narodu, duch Polski niezniszczalnej” – powiedział prezydent Andrzej Duda. Powiedział w miejscu szczególnym: na nekropolii chwały polskiego oręża – Powązkach Wojskowych przed pomnikiem Poległych 1920 r. Powiedział w czasie szczególnym: w przeddzień obchodów święta Wojska Polskiego. W wigilię rocznicy największego polskiego zwycięstwa w XX w. – Bitwy Warszawskiej. Zwierzchnik Sił Zbrojnych razem z szefem MON Antonim Macierewiczem awansowali pośmiertnie polskich żołnierzy, zamordowanych przez komunistów po 1945 r. A przecież ci komuniści – mordercy to kolaboranci bolszewików, tych samych, którzy chcieli nas „wyzwolić”, czyli podbić już w 1920 r., co udało im się połowicznie w 1939 r., a całkowicie w...
Tadeusz Płużański
Minęły dwie wielkie rocznice. Obie związane z Sowietami. Pierwsza – radosna: 97. rocznica odparcia czerwonej zarazy spod Warszawy, uznawana przez katolików jako interwencja Matki Bożej; jako Cud nad Wisłą określana także przez przeciwników militarnego geniuszu polskich dowódców. To wielkie zwycięstwo, które zatrzymało zalew bolszewickiej rewolucji na Europę, a Polsce pozwoliło cieszyć się niepodległością do września 1939 r. Druga – smutna: 80. rocznica rozpoczęcia tzw. operacji polskiej NKWD. Ze względu na swoje narodowe ostrze powinniśmy ją nazywać operacją antypolską. To ludobójstwo, a jego ofiarami padło nawet 200 tys. osób, które po pokoju ryskim wieńczącym wojnę polsko-bolszewicką zostały na terenie Związku Sowieckiego zamordowane tylko dlatego, że były Polakami. Brutalną czystkę...
Tadeusz Płużański
Gościłem ostatnio w Wielkopolsce, m.in. w Jastrowie. Przed wykładem dla mieszkańców przysłuchiwałem się rozmowie burmistrza i radnych o dekomunizacji ulic, która, zgodnie z ustawą, ma zakończyć się do września br. Wcześniej cieszyłem się, że wreszcie, 28 lat po komunizmie, znikną ostatnie okupacyjne relikty. Jednak tam zrozumiałem, że na tym problem się nie kończy. Pytanie brzmi: jakie nowe nazwy zastąpią te stare? I w Jastowie (a zapewne w większości polskich miast) zgody co do tego drugiego punktu nie ma. W odwiedzanym mieście, po konsultacjach z IPN, już niebawem nie będzie ulic: Żymierskiego, Kieniewicza i Kruczkowskiego. Pierwszy, Michał Rola-Żymierski (właściwie Łyżwiński), wydalony z armii II RP za nadużycia finansowe (dziś powiedzielibyśmy: korupcję), komunistyczny marszałek...
Tadeusz Płużański
22 lipca 1944 r. w Chełmie (tak naprawdę 20 lipca w Moskwie) powstał tzw. Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego (PKWN). To samozwańczy, nielegalny, komunistyczny rząd wyłoniony przez tak samo samozwańczy, nielegalny parlament – Krajową Radę Narodową (KRN), będący z kolei innym dzieckiem Stalina – Polskiej Partii Robotniczej (PPR). Nazwę PKWN wymyślił Mołotow, pierwsze trzy posiedzenia odbyły się w Moskwie, a pierwsi członkowie dotarli do Chełma wieczorem 27 lipca. Ten niepolski komitet niewyzwolenia nie tylko zatwierdził kradzież polskich Kresów i polskiego majątku, lecz także oddał Polaków w ręce sowieckich siepaczy z NKWD i Smiersz, którzy mordowali naszych obywateli na miejscu albo wywozili w głąb ZSRS. PKWN to początek sowieckiej władzy w Polsce, która pod różnymi nazwami (z...
Tadeusz Płużański
„Łączka” stołecznego cmentarza na Powązkach Wojskowych. Ekipa naukowców prof. Krzysztofa Szwagrzyka, wspierana przez rzesze wolontariuszy, zakończyła ekshumacje polskich bohaterów, zrzuconych do bezimiennych dołów śmierci w latach 40. i 50. ubiegłego wieku przez czerwone bestie. Wydobyto około 300 szczątków wyklętych przez komunistów Żołnierzy Niezłomnych. Jednak zanim do tego doszło, trzeba było stoczyć długotrwałą walkę. Bo za rządów PO-PSL i prezydentury Komorowskiego prace w kwaterze Ł zostały wstrzymane – pod płaszczykiem komplikacji proceduralnych. A w tle były WSI i tacy ludzie jak płk Mazguła, resortowe układy i rodziny. Co dalej? Po pierwsze – i to jest apel do pionu śledczego IPN – należy w końcu wykryć sprawców ostatniego etapu łączkowej zbrodni. To było zaledwie 35 lat...

Pages