Jacek Liziniewicz

Jacek Liziniewicz
Od mniej więcej 15 lat działacze PZPN-u robią wszystko, aby piłka nożna nie była sportem powszechnym. Gdy współtworzyłem „Błyskawicę” Lucień w 1999 r., to koszty funkcjonowania amatorskiego klubu były minimalne. Wystarczyło mieć kilkunastu zapaleńców, stroje, jako takie boisko i już można się było bawić. Koszt meczu to w sumie około 200 zł, bo tyle brał jeden sędzia za pogwizdanie. Jak przyjeżdżał, do pomocy brał osoby z drużyny. Po dwóch latach ktoś doszedł do wniosku, że jeden sędzia sobie nie poradzi. Wymyślono, że potrzeba trzech, co spowodowało potrojenie kosztów. W następnym sezonie PZPN stwierdził, że konieczny jest obserwator, który miałby kontrolować standardy. Kolejna stówka. Później doszły wymogi licencyjne. Przez lata „się ślizgaliśmy”, bo nasze boisko miało 98 metrów na 43...
Jacek Liziniewicz
Przez lata był symbolem tajemnicy. W przeciwieństwie do podobnego wielkością bociana unikał kontaktów z ludźmi i nie dał się łatwo podchodzić. W ostatnich latach coś się jednak zmieniło i żurawie żyją tuż obok nas. I czują się bardzo dobrze. – Oooooo! Patrz, tam, jest tam, daleko... Ale mamy szczęście – zwykle tata machał ręką i wskazywał gdzieś na środek bagna. Powiem szczerze, nie wiem, jak on rozpoznaje z kilkuset metrów te kształty. Zwykle jednak kiedy byłem dzieciakiem, mówiłem, że widziałem. Tak dla świętego spokoju. – Hm, piękny – przytakiwałem machinalnie. Przez lata przyzwyczaiłem się, że żurawie nie lubią, jak się im przeszkadza. Przyjąłem również do wiadomości, że nie da się ich podejść, bo mają świetny wzrok i są wyjątkowo płochliwe. Ptaki te jednak, jak chyba żadne inne,...
Jacek Liziniewicz
1 sierpnia to dzień zadumy i pamięci o Powstaniu Warszawskim. Ekipa Hanny Gronkiewicz-Waltz postanowiła tym razem wyłamać się z niepisanej tradycji nieupolityczniania tej uroczystości i przeprowadzić na ulicach stolicy prowokację. Tuż po Godzinie „W” ratusz postanowił rozwiązać jeden z marszów, który miał iść z ronda Dmowskiego na Stare Miasto. Decyzję podjęto, gdyż jakiś uczestnik miał koszulkę z przekreślonym sierpem i młotem, co odebrano jako propagowanie totalitaryzmu, a także – o zgrozo – odpalano race. Oczywiście tłumaczenie jest bzdurne. Hanna Gronkiewicz-Waltz nie miała odwagi rozwiązać na przykład pochodu rosyjskich kibiców w 2012 r., gdy paradowali oni z komunistycznymi symbolami, ani nie rozwiązała ostatniego wiecu PO, gdy race odpalali Sławomir Neumann i Andrzej Halicki. Po...
Jacek Liziniewicz
Kilkaset osób zebrało się w Warszawie w Teatrze Palladium, aby świętować urodziny ministra Antoniego Macierewicza. – To, co rozpoczynało naszą niepodległościową działalność – złożenie harcerskiego przyrzeczenia służenia całym życiem Bogu i Polsce, świadomość tego aktu – pozwalała nam we wszystkich trudnościach, różnicach zachować tę wspólną linię postępowania przez całe te prawie pół wieku – mówił w specjalnych życzeniach premier Jan Olszewski. Wśród gości gali pojawili się najbliżsi współpracownicy Antoniego Macierewicza. Byli zatem tacy, którzy znali go od kilkudziesięciu lat, jak premier Jarosław Kaczyński, minister Piotr Naimski, i ci z młodszego pokolenia, jak Sławomir Cenckiewicz, Piotr Bączek, Piotr Woyciechowski, a także wielu polityków PiS-u i zaproszonych gości. Podczas...
Jacek Liziniewicz
Europa zmaga się z falą upałów. Zdaniem meteorologów jest realna szansa na to, że padnie rekord temperatury na Starym Kontynencie, dochodząc do 50˚C. U nas upały są lżejsze, ale i tak nieprzyzwyczajeni męczymy się z tropikalnymi nocami, wysoką temperaturą, suszą i sinicami. Europejczycy liczą straty. Francuzi szacują, że fala upałów kosztuje ich 430 mln euro. Szwedzi mówią, iż wysoka temperatura i pożary generują straty na poziomie 1 mld koron. Nie lepiej jest w Niemczech. Temperatura była tam tak wysoka, że roztopił się… pas startowy na lotnisku w Hanowerze. Ogromne straty liczą rolnicy, którzy na przykład zmniejszają stada krów z powodu braku odpowiedniej ilości pożywienia. Katastrofalne gorąco dotarło również na Półwysep Iberyjski i do Wielkiej Brytanii. Straty wyniosą więc...
Jacek Liziniewicz
Maria Nurowska pochwaliła się na Facebooku, że zrobiła laleczkę voodoo, w którą wbija szpilki. Ma to zaszkodzić posłowi Stanisławowi Piotrowiczowi. Jeśli rzeczywiście wiek XXI zakończy się naukowym dowodem na istnienie duszy, to pisarka będzie chyba symbolem zacofania ludzi początku wieku. Uważam jednak, że opozycja musi rozwijać koncepcję swoich elit. Platforma Obywatelska i jej hybrydy powinny wykorzystać każdą możliwość, aby obalić PiS-owski reżim. Należałoby więc czym prędzej powołać ezoteryczne komando. Już widzę to oczami wyobraźni. Tysiące płaczek zapeszających w kierunku PiS-u: skuś baba na dziada. Zoolodzy szkolący czarne koty, aby przebiegały przez drogę posłom partii rządzącej. Goście do zadań specjalnych ustawiający drabiny, aby PiS-owcy musieli pod nimi przechodzić. Inni z...
Jacek Liziniewicz
To lato pod wieloma względami jest rekordowe. Temperatura w wielu krajach jest najwyższa od początku pomiarów. Wraz z tym ekstremalnym zjawiskiem pojawiają się również śmiertelnie groźne pożary. – Trafiliście na dobrą pogodę. Rzadko zdarza się, aby przez cztery dni świeciło tu słońce – powiedział jeden ze znajomych mieszkających na stałe w Szwecji, gdy byłem tam pod koniec maja. Z pewnością przesadzał, bo ciepłe lata w tym skandynawskim kraju się zdarzają. Już wtedy jednak sytuacja była poważna. W lasach wstrzymano prace i odnawianie drzewostanów. Wszystko dlatego, że przy wyjątkowo skalnych glebach maszyny mogłyby powodować krzesanie iskier. Przez dwa miesiące sytuacja się nie polepszyła. Polacy solidarni Kiedy piszę ten artykuł, w Szwecji trwają 42 pożary lasów. Płomienie...
Jacek Liziniewicz
W życiu denerwuje mnie wiele rzeczy, ale jedna szczególnie doprowadza mnie do szału. Tkwienie w fikcji. Po prostu nie lubię i chyba nie potrafię udawać, że rzeczy, które robię, są ważne, podczas gdy wiem, że są z gruntu idiotyczne. Ot, taka przypadłość... Niestety, państwo polskie w dużej mierze jest fikcyjne. Najczęściej dlatego, że jest za słabe, aby uznać prawdę lub podjąć realne działania. Tak jest np. z nieszczęsną norką amerykańską. Prawo i Sprawiedliwość postanowiło udawać, że zwierzę z nazwy amerykańskie jest rodzime i polskie. Okazało się, że nadal nie jesteśmy w stanie wpisać go na listę gatunków inwazyjnych. Od lat uznajemy, że lepiej jest w tym wypadku udawać niż być w zgodzie z faktami. I co ciekawe, wcale nie przeszkadza to zwolennikom futer w jednoczesnym chichraniu się...
Dorota Kania
15 lipca, Kraśnik, trwa odsłonięcie pomnika Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Przemówienie premiera Mateusza Morawieckiego chcą zagłuszyć rolnicy. Inicjatorem protestów jest Michał Kołodziejczak, prezes stowarzyszenia Unia Warzywno-Ziemniaczana, które od kilku miesięcy organizuje antyrządowe pikiety. Jednym z głównych postulatów Kołodziejczaka jest „unormowanie stosunków dyplomatycznych z Rosją”. Jest także inny cel: skupienie wokół stowarzyszenia wszystkich niezadowolonych i wystawienie wspólnej listy w wyborach. Nazywają mnie Justinem Bieberem polskiego rolnictwa albo młodym Lepperem – tak o sobie mówi Michał Kołodziejczak z Orzeżyna k. Sieradza, radny Błaszek, który w ostatnich wyborach samorządowych startował z list Prawa i Sprawiedliwości. Współpraca z partią rządzącą została zerwana...
Jacek Liziniewicz
Nie jest to najrzadsze zwierzę w Polsce, ale nie ma zbyt wielu osób, które widziały go na żywo. Zdecydowanie mało ludzi wie, że w naszym kraju żółwie występują naturalnie. Patrząc na historię rozwoju gatunków, to żółwie – obok krokodyli i węży – są najdłużej żyjącymi zwierzętami na Ziemi. Można się temu dziwić, patrząc na te leniwe gady wylegujące się w świetle lamp w terrariach. Tymczasem łatwo zrozumieć ten fakt, gdy prześledzi się historię naszego żółwia błotnego. Tak rzadko spotykanego, że wielu mieszczuchów wątpi w jego istnienie... Z błota niecnota Nie jest łatwo natknąć się na żółwia błotnego z kilku powodów. Po pierwsze, jego naturalnym środowiskiem jest woda. Doskonale pływa i nurkuje. Pod wodą potrafi spędzić nawet do jednej godziny. Po drugie, zagrożenie wyczuwa z daleka...
Dorota Kania
Deweloper to słowo, które zwykłemu Kowalskiemu kojarzy się z dzikim kapitalistą, zdobywającym atrakcyjne tereny po trupach, często z osobą wycinającą drzewa i niezważającą na piękno przyrody. Trudno sobie wyobrazić, by ten biznes był do pogodzenia z wartościami ekologów. A jednak w Puszczy Noteckiej się udało. I to przy okazji budowy kolosalnego zamku w strefie chronionej Natura 2000, którą ekolodzy pobłogosławili. 6 lipca. W serwisie Wykop.pl zostaje zamieszczone zdjęcie powstającej budowli w Puszczy Noteckiej, w strefie chronionej Natura 2000. Niemal natychmiast w Internecie rozpętuje się burza. Oburzeni ekolodzy protestują, śląc gromy i pytając: kto na to zezwolił? Natychmiast wyciągane są stare kalki. Jan Szyszko, zły PiS, harwestery – festiwal negatywnych skojarzeń trwa w...
Jacek Liziniewicz
Deweloper to słowo, które zwykłemu Kowalskiemu kojarzy się z dzikim kapitalistą, zdobywającym atrakcyjne tereny po trupach, często z osobą wycinającą drzewa i niezważającą na piękno przyrody. Trudno sobie wyobrazić, by ten biznes był do pogodzenia z wartościami ekologów. A jednak w Puszczy Noteckiej się udało. I to przy okazji budowy kolosalnego zamku w strefie chronionej Natura 2000, którą ekolodzy pobłogosławili. 6 lipca. W serwisie Wykop.pl zostaje zamieszczone zdjęcie powstającej budowli w Puszczy Noteckiej, w strefie chronionej Natura 2000. Niemal natychmiast w Internecie rozpętuje się burza. Oburzeni ekolodzy protestują, śląc gromy i pytając: kto na to zezwolił? Natychmiast wyciągane są stare kalki. Jan Szyszko, zły PiS, harwestery – festiwal negatywnych skojarzeń trwa w...
Jacek Liziniewicz
Platforma Obywatelska z opozycyjnymi przyległościami postawiła sobie za punkt honoru pokazać światu, że w Polsce mamy dyktaturę i właściwie nie można już mówić o żadnej demokracji. Ponieważ dzieje się tak już trzeci rok, od momentu, gdy PiS jeszcze nawet nie powołał rządu, to w zasadzie w naszym kraju przestaje to robić wrażenie na kimkolwiek. No, ale dla zagranicy pozór zachować trzeba za wszelką cenę. W miniony piątek miałem okazję uczestniczyć w Zgromadzeniu Narodowym organizowanym przez PO przy ulicy Foksal. Powiem Państwu jedno – wyglądało to nie rewolucyjnie, lecz komicznie. Na scenie patetyczne słowa o końcu demokracji i dyktaturze, a na trybunach w pierwszym rzędzie Bronisław Komorowski i Bogdan Borusewicz śpią jak susły. W tylnych rzędach piknikowa atmosfera, coś jak na...
Jacek Liziniewicz
Do czasów premiery kultowej animacji „Gdzie jest Nemo?”, która na cały świat wypromowała błazenki, to właśnie ta rybka była królem ludzkich serc. Gupik jest znany każdemu akwaryście na świecie i mimo że stał się tak powszechny, to nadal zachwyca. Idę na Międzynarodowe Mistrzostwa Polski Gupików Par – ogłosiłem w ubiegłym tygodniu w redakcji. Na twarzach moich kolegów i koleżanek natychmiast pojawiał się ten dziwny, pytający uśmiech. Każdy bowiem kojarzy gupiki i zdaje mu się, że wie o nich wszystko. Natychmiast wydało się też, kto ma lub miał w przeszłości akwarium. Jak się okazuje, gupiki, niewielkie rybki rodem z Ameryki Południowej, wychowały całe pokolenia. Światowa obsada Przyznam się, że nigdy nie przywiązywałem szczególnej wagi do ryb. Zawsze były dla mnie jedynie...
Jacek Liziniewicz
Polscy sędziowie obrazili się na ustawę, więc zamierzają, idąc za radą jakiegoś współczesnego Wujka Dobra Rada, udawać, że ona nie obowiązuje. To oczywisty bunt, który jednoznacznie pokazuje słabość naszego państwa. Jako kraj mamy bowiem długie tradycje rewolt i pieniactwa. W XVII w. również obrońcy rozmaitych układów pieklili się, gdy naruszano ich złote szlacheckie wolności. Teraz historia się powtarza. Liberum veto zgłaszają sędziowie, którzy bronią przywilejów emerytalnych, niezależności rozumianej jako bezkarność i wygodnego życia na koszt podatników. Już nie liczy się, że Polacy gremialnie uważają sędziów za zdegenerowanych, a większość ludzi, która była kiedykolwiek w sądzie, ma z tym miejscem najgorsze skojarzenia. Buntownicy okopali się na swoich pozycjach i przekonują Europę...
Jacek Liziniewicz
Nawodnienia pól, afrykański pomór świń, dekolonizacja rynku rolnego – to tylko kilka problemów, z którymi musi zmierzyć się nowy minister rolnictwa. Z Janem Krzysztofem Ardanowskim rozmawiają Jacek Liziniewicz i Wojciech Mucha. Zacznijmy od bieżącego problemu, z jakim borykają się rolnicy. Susza. Jakie działania są podejmowane? Obecnie trwa szacowanie skutków suszy. Na podstawie danych Instytutu Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach wiadomo, że na znacznych obszarach Polski wystąpiły deficyty opadów. Teraz trzeba ocenić, jak ten fakt wpływa na kondycję roślin. Problem jest bardzo zróżnicowany. Inaczej bowiem będzie na glebach żyznych, a inaczej na piachu. Różnice dotyczą także rodzaju upraw i stopnia ich rozwoju. Jednym słowem, trzeba dokładnie wszystko oszacować, bo to...
Wojciech Mucha
Nawodnienia pól, afrykański pomór świń, dekolonizacja rynku rolnego – to tylko kilka problemów, z którymi musi zmierzyć się nowy minister rolnictwa. Z Janem Krzysztofem Ardanowskim rozmawiają Jacek Liziniewicz i Wojciech Mucha. Zacznijmy od bieżącego problemu, z jakim borykają się rolnicy. Susza. Jakie działania są podejmowane? Obecnie trwa szacowanie skutków suszy. Na podstawie danych Instytutu Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach wiadomo, że na znacznych obszarach Polski wystąpiły deficyty opadów. Teraz trzeba ocenić, jak ten fakt wpływa na kondycję roślin. Problem jest bardzo zróżnicowany. Inaczej bowiem będzie na glebach żyznych, a inaczej na piachu. Różnice dotyczą także rodzaju upraw i stopnia ich rozwoju. Jednym słowem, trzeba dokładnie wszystko oszacować, bo to...
Jacek Liziniewicz
Te zwierzęta nie mają dobrego piaru. Nic dziwnego – od wieków kojarzą się z plagami, śmiercią i wszystkim co złe. Tymczasem tak naprawdę nie ma się czego bać… Przynajmniej w Polsce. Gdyby czytać Pismo Święte dosłownie i od początku, to właśnie to stworzenie stałoby się pierwszym czarnym charakterem. Księga Rodzaju jest dla węża bezwzględna, a Stwórca nie pozostawia złudzeń co do jego miejsca w historii. Karząc stworzenie za zwiedzenie Ewy, stwierdza kategorycznie: „Ponieważ to uczyniłeś, bądź przeklęty wśród wszystkich zwierząt domowych i polnych; na brzuchu będziesz się czołgał i proch będziesz jadł po wszystkie dni twego istnienia. Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę”. Jak kot...
Jacek Liziniewicz
Ernest Hemingway powiedział kiedyś, że receptą na szczęście jest dobre zdrowie i słaba pamięć. Ostatnio w przestrzeni publicznej mamy aż nadto dowodów na to, że na lewicy żyją szczęśliwi ludzie. „Z uchodźcami zakończyło się tak, jak od początku chciała premier Kopacz i przewodniczący Tusk – dobrowolność” – ogłosił Janusz Lewandowski, który akurat ma tyle do zapominania, że pewnie uciekła mu z pamięci połowa życiorysu. W każdym razem spin Lewanowskiego podchwyciła większość polityków PO. Już nikt nie pamięta, jak Ewa Kopacz, wbijając nóż w plecy członkom Grupy Wyszehradzkiej, zgodziła się przyjąć 11 tys. uchodźców, a pozostali przekonywali, że jesteśmy gotowi na przyjęcie dużo większej liczby. Dziś mądrość etapu się zmieniła, a opozycja grupowo odniosła zwycięstwo nad własną pamięcią....
Jacek Liziniewicz
Strach przed tym zwierzęciem wbija się nam do głów od dziecka. Kto z nas nie zna bajki o Czerwonym Kapturku, trzech świnkach czy siedmiu koźlątkach? Tymczasem wilk przez dziesiątki lat raczej przypominał zwierzę z piosenki Jacka Kaczmarskiego „Obława” – dumne, niezależne, tajemnicze, ale i groźne… „Obławę” Jacka Kaczmarskiego zna chyba każdy. Niewielu jednak pamięta, że prawdopodobnie najsłynniejszy polski bard poświęcił historii unikającego człowieka zwierzęcia aż cztery utwory. W zamykającej cykl piosence wilk bez łapy, którą musiał sobie odgryźć, by uwolnić się z pułapki, z krwawą blizną na karku, świadomy końca, zwraca się do otaczającej go sfory psów: „Podejdźcie do mnie, wy, karmione z ręki, \ Kikut i blizna to wolności cena. \ Sam tylko zapach jej zaciska szczęki \ Psa, w którym...
Jacek Liziniewicz
Mecz otwarcia, mecz o wszystko i mecz o honor. Wróciło stare przekleństwo. W chwili, gdy piszę ten komentarz, znowu trwa szukanie winnych. Niektórzy obwiniają sędziego, który w meczu z Senegalem w nieodpowiednim momencie zezwolił na wejście na boisko zawodnika z Afryki. Inni wyklinają trenera Nawałkę, który wybrał tych zawodników, a nie innych. Tymczasem prostsze byłoby przyjęcie, że po prostu w piłce nożnej nie wszystko jest do przewidzenia. Albo inaczej – na poziomie mistrzostw świata wygrana jest zwykle dziełem przypadku. Wskazuje na to statystyka. Badacze przeanalizowali tysiące spotkań, żeby na przykład dojść do wniosku, że drużyna, która strzela częściej na bramkę, ma około 47 proc. szans na zwycięstwo. Dzięki badaniom statystycznym wiemy, że najczęstszym padającym wynikiem w...
Jacek Liziniewicz
W sprawie ferm hodowli zwierząt na futra Prawo i Sprawiedliwość schowało głowę w piasek. W czasie wielomiesięcznej debaty branża hodowców sięgnęła po wiele metod, aby zmanipulować opinię publiczną. Można je przedstawić na podstawie futrzarskiej kinematografii. Futrzarska kinematografia przez ostatnie lata przeszła ewolucję. Początkowo skupiała się na pokazaniu cukierkowej wizji przedsiębiorstw mordujących zwierzęta na futra. Typowe propagandowe filmiki, które kręci każda szanująca się korporacja. Takie narzędzia przestały być w pewnym momencie użyteczne. Szczególnie po 2015 r., gdy poznanie branży i chwalenie się olbrzymimi dochodami niekoniecznie komukolwiek imponowało. To stworzyło potrzebę dostosowania przekazu do nowego widza – wyborcy Prawa i Sprawiedliwości. Wykwitem wszystkich...
Wojciech Mucha
W sprawie ferm hodowli zwierząt na futra Prawo i Sprawiedliwość schowało głowę w piasek. W czasie wielomiesięcznej debaty branża hodowców sięgnęła po wiele metod, aby zmanipulować opinię publiczną. Można je przedstawić na podstawie futrzarskiej kinematografii. Futrzarska kinematografia przez ostatnie lata przeszła ewolucję. Początkowo skupiała się na pokazaniu cukierkowej wizji przedsiębiorstw mordujących zwierzęta na futra. Typowe propagandowe filmiki, które kręci każda szanująca się korporacja. Takie narzędzia przestały być w pewnym momencie użyteczne. Szczególnie po 2015 r., gdy poznanie branży i chwalenie się olbrzymimi dochodami niekoniecznie komukolwiek imponowało. To stworzyło potrzebę dostosowania przekazu do nowego widza – wyborcy Prawa i Sprawiedliwości. Wykwitem wszystkich...
Jacek Liziniewicz
Polaków ogarnął szał biegania. Wielu z nich codziennie wkłada kolorowe buty z ortopedycznymi wkładkami, aby przemierzać kilometry i marzyć o wygranych w wielkich maratonach. Pewnie niektórzy sądzą, że zwyciężając w Nowym Jorku, Londynie czy Rzymie, zostaliby pierwszymi Polakami na pudle. Nic bardziej mylnego. W malutkiej Ornecie, na peryferiach naszego kraju, jest sportowiec, dla którego zwycięstwa w tych imprezach to była codzienność. Orneta to niespełna 9-tysięczne miasteczko na Mazurach. Dosyć typowe dla tego regionu. Niemiecka zabudowa. Malownicze kamieniczki. Rynek z XIV-wiecznym ratuszem. Mało kto jednak wie, że miejscowość ta jest silnym ośrodkiem sportowym. Tamtejszy klub IKS „Smok” to wręcz potęga – regularnie zdobywa medale mistrzostw Polski. Nie słyszeliście Państwo? Nic nie...
Jacek Liziniewicz
Po raz kolejny nasz kraj musi mierzyć się z klęską suszy. Już 4 mln hektarów upraw rolnych zostało dotkniętych brakiem deszczu, co oznacza, że plony będą mniejsze na około 1/3 upraw w Polsce. To ostatni dzwonek, aby zacząć myśleć o zarządzaniu zasobami wody. Jeszcze zimą i jesienią wydawało się, że po kilku suchych latach wszystko wraca do normy. Opady były regularne i w 2017 roku nieznacznie przekroczyły normę dla lat z okresu 1971–2000. W czasie zimy mieliśmy dość grubą pokrywę śniegową, która dodatkowo nawodniła ziemię. Gdy wydawało się, że zapowiada się dobry rok, w kwietniu przestało padać. „Już od końca pierwszej dekady kwietnia obserwowano znaczne niedobory opadów atmosferycznych, szczególnie na południu i południowym wschodzie kraju oraz miejscami na Mazowszu. Najniższą...
Jacek Liziniewicz
Już niedługo nie będzie trzeba ruszać się sprzed ekranu komputera, aby znaleźć się w samym sercu Puszczy Białowieskiej i śledzić życie żyjących tam zwierząt. Na jesieni pełną parą ruszy portal Puszcza TV. To chyba najbardziej znany fragment lasu w naszym kraju. Słyszał o niej każdy. Większość ma wyrobione zdanie, chociaż tak naprawdę niewielu zna ją na wylot. Nic dziwnego. Puszcza Białowieska to nie jest miejsce, które można poznać w biegu. Nie leży ona jak Wieliczka czy Kraków na obowiązkowej trasie wycieczek turystycznych. Nawet dojazd do niej komunikacją publiczną nie jest najłatwiejszy i zwykle ze stolicy zajmuje około 5 godzin. To jednak miejsce, gdzie trzeba zacząć opowieść o polskiej przyrodzie. O tym, jaka była ona przed wiekami, gdy teren ten był miejscem polowań Królów Polski...
Jacek Liziniewicz
Z wielu względów lubię zjazdy klubów „Gazety Polskiej”. Przede wszystkim cenię sobie rozmowy z ludźmi z całego kraju. Nie zawsze są to przyjemne pogawędki. Często czeka mnie tam bura, że czegoś nie zrobiłem albo że coś mogłem uczynić lepiej. Nie inaczej było w tym roku. Przed wyborami samorządowymi pojawiły się jednak nowe elementy. Wielu klubowiczów zwracało uwagę na trwałość układów lokalnych. Niemal każdy z moich rozmówców krytykował brak „miotły” w samorządach, która wykurzyłaby lokalne układy i układziki. Często jest to odbierane jako brak dobrej woli prokuratora, organów ścigania albo determinacji terenowych polityków Prawa i Sprawiedliwości. Niestety zbyt często jest tak, że samorządowe sitwy mają się bardzo dobrze, a politycy PiS-u jedynie przebierają nogami do tego, aby ten...
Jacek Liziniewicz
Za nami XIII Zjazd Klubów „Gazety Polskiej”. Na spotkaniu, które odbyło się w Spale, pojawiło się tysiąc osób z całej Polski, ale również z zagranicy. Z klubowiczami „GP” spotkał się m.in. premier Mateusz Morawiecki, który apelował o dalsze wsparcie zmian w Polsce. – Nie wolno nam spocząć na laurach, bo jeśli się nam wydaje, że osiągnęliśmy dużo, to chcę powiedzieć: nic jeszcze nie osiągnęliśmy – mówił szef rządu do zebranych. Po raz kolejny Zjazd Klubów „Gazety Polskiej” odbył się w Centralnym Ośrodku Sportu w Spale. Obiekty, gdzie na co dzień trenują polscy sportowcy przed najważniejszymi imprezami międzynarodowymi, to chyba najlepsze miejsce do naładowania akumulatorów przed zbliżającą się kampanią wyborczą. Według polityków obecnych na zjeździe, klubowicze mają szczególną rolę do...
Jacek Liziniewicz
Sobótka, Noc Kupały, Ligo, Joninės, Midsummer, Mittsommerfest, Litha – to tylko niektóre z nazw pogańskich świąt, które nasi europejscy przodkowie obchodzili w czasie przesilenia letniego. Najkrótsza noc w roku do dzisiaj działa na wyobraźnię. Podchodząc naukowo do sprawy, przesilenie letnie nie jest niczym nadzwyczajnym. Ot, jest to po prostu moment maksymalnego wychylenia osi obrotu Ziemi w kierunku Słońca. Inaczej mówiąc, zdarza się ono, gdy biegun północny jest bliżej Słońca niż południowy. Słońce, wyjątkowo jasne w tym dniu, góruje w zenicie na szerokości zwrotnika Raka. Przesilenie przypada zwykle na 20–21 czerwca. W tym roku nadejdzie 21 czerwca o godzinie 12.07. W Jastrzębiej Górze będziemy mieli najdłuższy dzień w 2018 r. w Polsce i potrwa on 17 godzin i 20 minut. Noc więc...
Jacek Liziniewicz
Dlaczego tak nie lubisz tych ferm norek? – to pytanie zadawano mi setki razy w ciągu ostatniego roku. Tymczasem odpowiedź jest bardzo prosta. Nie mam ich za co lubić. Futra kojarzą mi się ze sznytem PRL-owskich aparatczyków, gdzie ambasadorem marki może być Maria Kiszczak. Przedsiębiorcy, których poznałem, to głównie zbiór przesadnie pewnych siebie, pozbawionych skrupułów ludzi, którzy nie mają problemów z posługiwaniem się groźbami lub kłamstwem oraz są przekonani o swojej wyższości. To ta buta kazała im naigrawać się z polskiego prawa i tysięcy zwykłych Polaków na etapie tworzenia własnego imperium. Okazuje się, że nawet jeśli chodzi o wpływy podatkowe, to nie mam ich za co lubić. Tak się bowiem składa, że mamy najświeższe dane podatkowe dotyczące branży. Jak się okazuje, sumując...
Katarzyna Gójska
Z jednej strony jest nasz sojusz z USA, gwarantujący nam bezpieczeństwo, ale też związany z aktywnością międzynarodową Ameryki, która przecież realizuje swoje interesy, a z drugiej – nasza współpraca w ramach Wspólnoty. Każdy zapewne dostrzega, że drogi Unii i Ameryki zaczęły się dość mocno rozchodzić i teraz od nas zależy, czy zbudujemy sobie pozycję zwornika, integratora pomiędzy tymi dwoma bytami, czy będziemy w niekomfortowej sytuacji ciągłego manewrowania między nimi. Celem mojego rządu jest bezwzględnie pierwsza z wymienionych opcji. Ona wiąże się także z dużą szansą dla naszego kraju. Na rzecz takiego scenariusza pracujemy – mówi premier Mateusz Morawiecki. Z szefem rządu rozmawiają Katarzyna Gójska i Tomasz Sakiewicz Można powiedzieć, iż jest Pan premierem po przejściach –...
Jacek Liziniewicz
Zarząd Związku Polaków na Litwie fałszował dokumenty w celu wyłudzenia większej dotacji z Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie. W sumie, według informacji przedstawionych przez nowe władze fundacji, wyłudzono ponad 127 tys. zł. Awantura między fundacją Pomoc Polakom na Wschodzie a Związkiem Polaków na Litwie trwa od kilku tygodni. Afera wybuchła, gdy prezes ZPL Michał Mackiewicz ujawnił, że ma wezwanie do polskiej prokuratury w charakterze podejrzanego. Informacja wywołała ferment w przestrzeni publicznej. Od razu znaleźli się obrońcy Mackiewicza, którzy w czambuł zaczęli krytykować ambasador Polski na Litwie Urszulę Doroszewską, zarząd fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie i polski MSZ. Większość z nich uwierzyła, że chodziło o zmianę władz Związku Polaków na Litwie. W obronie...
Jacek Liziniewicz
„Dąb rośnie 300 lat. Kolejne trzy stulecia dojrzewa. A następne 300 lat umiera” – tak Łotysze zwykli mawiać o ich narodowym drzewie. Dziś historia o dębie, który nie tylko podtrzymuje niebo czy ściąga pioruny, leczy także przewiduje przyszłość. Patrząc na to drzewo, trudno nie nabrać pokory. Jest w nim coś takiego, że przytłacza ono swoim majestatem i potęgą. Ogromne i długowieczne dęby od tysięcy lat rozbudzają wyobraźnię ludzi, ale też są przedmiotem wierzeń, mitów i legend. W starożytnej Grecji uważano je za symbol Zeusa, którego przymiotem były również gromy i błyskawice. Kilkaset lat później w basenie Morza Bałtyckiego nieustraszone plemiona nordyckie również kojarzyły dąb z gromami i piorunami, co z pewnością sprawiło, że drzewo to stało się symbolem Thora. Dziś postać tę...
Jacek Liziniewicz
Służby i wymiar sprawiedliwości wróciły do swoich standardów znanych nam doskonale z przeszłości. Na taką postawę może mieć wpływ ewidentna zmiana kursu rządu Prawa i Sprawiedliwości, który łagodząc twarz i wygaszając konflikty, coraz bardziej zaczyna wizerunkowo przypominać PO. Przykładem może być ostatnia wojna z kibicami. Wystarczyło kilka zapowiedzi Joachima Brudzińskiego i premiera Mateusza Morawieckiego, a natychmiast policja wróciła do standardów, gdy cała kibicowska Polska krzyczała: „Donald, matole, twój rząd obalą kibole”. W efekcie pokazowo aresztowano gniazdowego Lecha Poznań. „Gazeta Wyborcza” w siódmym niebie. PO zaciera ręce. Przed nami z pewnością kolejne odsłony tego żałosnego spektaklu, z którego dla partii rządzącej nic dobrego nie wyniknie. W ostatnim tygodniu...
Jacek Liziniewicz
Sobotnie przedpołudnie w telewizji należało do nich. W filmach zawsze były zaskakująco inteligentne, wykazywały się ponadprzeciętną odwagą, która ratowała i ich, i innych z opresji. Zwierzęta aktorzy, mimo że stawały się gwiazdami, dziś jednak odchodzą do lamusa. To chyba jedna z najbardziej przerażających scen ataku dzikiego zwierzęcia pokazana na srebrnych ekranach. Można by powiedzieć, że tylko dla tych czterech minut warto obejrzeć obsypany nagrodami film „Zjawa” w reżyserii Alejandro Iñárritu. Scena zapiera dech w piersiach i wciska w fotele na tyle, że złośliwi mówią, iż to niedźwiedź, a nie Leonardo DiCaprio powinien otrzymać za ten film Oscara. Gdyby tak było, to jednak nikt nie odebrałby statuetki. Podczas kręcenia ujęć nie było żadnego przerośniętego misia, a rolę zwierzęcia...
Jacek Liziniewicz
Satrapia, dyktatura, totalitaryzm – od trzech lat opinia publiczna jest karmiona najostrzejszymi z możliwych opiniami na temat rządzącej w Polsce formacji. O tym, że jest zgoła inaczej, może jednak świadczyć trwający kilkadziesiąt dni protest osób niepełnosprawnych. „Przychodzi grupa ludzi do Sejmu, okupuje parlament, utrudnia pracę, ubliża premierowi i posłom. To jest metoda niedopuszczalna, która niszczy demokrację” – to tylko niektóre opinie, które na temat protestu niepełnosprawnych w 2014 r. wypowiedział Stefan Niesiołowski, obecnie członek klubu parlamentarnego PSL-ED. Dziś, cztery lata później, jego opinia diametralnie się zmieniła. Identyczna forma protestu nie tylko stała się akceptowalna, ale jeszcze słyszymy, że „z niepełnosprawnymi jest dzisiaj przyzwoita Polska”. Siły...
Jacek Liziniewicz
Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział Okrągły Stół w sprawie polskiej piłki nożnej. Nie cierpię tej akcyjności i działania w amoku polskich rządzących. O ile dla Platformy Obywatelskiej była to metoda uciekania od tematu katastrofy smoleńskiej i biznesików Tuska i spółki, o tyle w wypadku PiS-u to jednak jakaś nowa tendencja. Zaczęło się od nazistów z Wafel SS, których żałosny występ tak wstrząsnął polskim rządem, że powołano specjalny „Międzyresortowy Zespół do spraw Przeciwdziałania Propagowaniu Faszyzmu i Innych Ustrojów Totalitarnych oraz Przestępstwom Inspirowanym Nienawiścią na Tle Różnic Narodowościowych, Etnicznych, Rasowych, Wyznaniowych albo ze względu na Bezwyznaniowość”. Teraz z powodu trzech, w sumie niezbyt wielkich, zadym postanowiono powołać Okrągły Stół. Tak jakby...
Jacek Liziniewicz
Szary. Kolor, który zdaniem architektów jest najbardziej uniwersalny z całej palety. Występuje w połączeniu z każdą inną barwą i do każdej doskonale pasuje. Może właśnie jednak ta szarość sprawia, że trudno nam w ogóle zauważyć tego ptaka? Dworzec Zachodni w Warszawie. Perony „rozpływają się” w słońcu. W podziemiach zapach moczu miesza się z fetorem jedzenia z fast foodów. Nawet brudna fasada budynku robi odpychające wrażenie. Jedna rzecz sprawiała, że mimo tych niedogodności lubiłem spędzać czas na peronach dworca autobusowego. Gołębie. Te ptaki regularnie kręcą się pod nogami ludzi, natychmiast sięgając po każdy okruch jedzenia, które spadnie komuś nieuważnemu na ziemię. Wtedy pojawiają się znikąd, a łup natychmiast ląduje w ich dziobach. Często obserwowałem również, jak ptaki „...
Jacek Liziniewicz
W Gdańsku wylało szambo. Problem jest oczywisty, bo po prostu go widać i jeszcze bardziej czuć. Są jednak tacy, którzy nadal zdają się go nie dostrzegać. Oczywiście chodzi o najbardziej zainteresowanych – Pawła Adamowicza i jego przybocznych. Od razu zaczęli serwować stałą śpiewkę Platformy Obywatelskiej i przyległości: „Nic się nie stało, Polacy, nic się nie stało!”. Wszystkie autorytety, z przedstawicielami organizacji ekologicznych na czele, wystąpiły, przekonując, że gówno zaraz się rozejdzie i że właściwie nie stanowi ono problemu. To dziwne, bo jakoś tak się składa, że to UE i aktywiści ekologiczni przekonywali nas, że szamba, które przepuszczają, są szkodliwe dla wód podziemnych i że koniecznie trzeba je wymieniać. Teraz jest jednak jakaś inna mądrość etapu. W każdym razie dla...
Wojciech Mucha
Apeluję do wszystkich ludzi. Jeśli chcecie uczciwej Warszawy, stańcie u mego boku do walki, aby przegonić raz na zawsze z ratusza mafię reprywatyzacyjną! – z Patrykiem Jakim, wiceministrem sprawiedliwości, kandydatem Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Warszawy, rozmawiają Wojciech Mucha i Jacek Liziniewicz. Nie będziemy złośliwi i nie będziemy na początek zadawać pytań w stylu: „Proszę wymienić trzy bataliony walczące w Powstaniu Warszawskim”. Oczywiście bataliony „Parasol”, „Zośka”, „Gustaw”, „Oaza” etc. Mimo wszystko dziękuję, bo od kilku tygodni jestem odpytywany o najbardziej drobiazgowe szczegóły związane z Warszawą (śmiech). Rafał Trzaskowski twierdzi, że powinien się Pan wycofać z zasiadania w komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji, bo to rodzi konflikt interesów....
Jacek Liziniewicz
Mało osób w Polsce widziało rysia w jego naturalnym środowisku. To zwierzę ciche, nierzucające się w oczy i bardzo rzadkie. Dość powiedzieć, że w całej Polsce jego populacja to około 400 sztuk. Polowanie było jedną z arystokratycznych rozrywek II Rzeczypospolitej. Wielu najważniejszych polityków w Polsce uprawiało czynne myślistwo. Jednak największym fanem strzelania był chyba prezydent Ignacy Mościcki. To on rozpoczął organizowanie słynnych polowań hubertowskich w Spale, na które zjeżdżali myśliwi z całego kraju. Jednocześnie z łowów zrobił również element dyplomacji. Na polowania w Polsce przybywali politycy z całej Europy. Gośćmi Mościckiego byli m.in.: regent Królestwa Węgier Miklós Horthy, włoski minister spraw zagranicznych Galeazzo Ciano (jego żoną była córka Benito Mussoliniego...
Jacek Liziniewicz
To była największa grabież pieniędzy w historii polskiej wsi. 63 zawiadomienia dotyczące 115 spraw, w których wszczęto już 77 postępowań – to obecny stan śledztwa dotyczącego wyłudzania dotacji unijnych przez grupy producenckie działające w branży rolnej. Kwota nieprawidłowości może sięgnąć 3 mld zł, a kłopoty mają kolejni politycy PSL i PO, którzy tolerowali i ochraniali gigantyczną grabież. To bezsprzecznie jeden z największych przekrętów czasów rządów PO-PSL, który miał dosłownie przeorać strukturę społeczną na polskiej wsi i całkowicie uwłaszczyć polityków spod znaku zielonej koniczynki na prowincji. O skali afery niech świadczy liczba spraw zgłoszonych do organów ścigania. W ostatnich miesiącach kierownictwo Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa zgłosiło 63...
Jacek Liziniewicz
Karty zostały rzucone – pomyślał z pewnością Ryszard Petru, opuszczając na rubikoniu Nowoczesną. Katarzyna Lubnauer, zdaniem założyciela partii, nie nadaje się na swoje stanowisko. Warto zauważyć, że Petru nie dał sobie za wiele przerwy. Nie ruszył na północ od Warszawy, do Łomży i Ciechanowa, ani na Maderę. Zakasał rękawy i wziął się do pracy. W kuluarach sejmowych już się mówi o kolejnym wielkim projekcie politycznym pana Ryszarda. Serio mówiąc, trudno prognozować, czy ów pomysł może wypalić. Z pewnością jest tak, że przez trzy lata w polityce Petru stał się człowiekiem memem, idealnym obiektem drwin, z którym nie dość, że nie liczy się nikt ważny w polityce, to nie wzbudza on szacunku nawet statystycznego Kowalskiego. Jednocześnie warto pamiętać o skuteczności Petru. Niewielu...
Jacek Liziniewicz
Gdzie jest krowa na obrazku? Tu. A jak robi krowa? Muuuu. – Chyba większość z nas bawiła się w takie zabawy z małymi dziećmi. W opisach zwierząt odnosimy się głównie do zmysłu wzroku i słuchu, ale często pomijamy zapach. A niejednokrotnie to właśnie jest kluczem do zrozumienia braci mniejszych. Każdy kojarzy skunksa. Nie ma chyba bardziej napiętnowanego zwierzęcia na świecie. Pokazuje to nawet tłumaczenie angielskiego słowa „skunk”, które może oznaczać, oprócz nazwy tego biało-czarnego ssaka, również epitety typu śmierdziel, parszywiec, kreatura, śmierdziuch i bydlak. To mocne stwierdzenia w stosunku do zwierzątka, które rozmiarami niewiele przerasta zwykłego domowego kota. Wszystko oczywiście z powodu niesamowitej właściwości skunksa, który w obronie własnej, zestresowany, używa...
Jacek Liziniewicz
W 2017 roku frekwencja w polskich muzeach wyniosła 38 mln odwiedzających i co roku zwiększa się o 1–3 mln. To coraz potężniejszy instrument mądrej polityki historycznej. Z badań wynika, że papież Polak to najważniejsza osoba w 1000-letniej historii Polski, a nie mamy muzeum mu poświęconego (to w Wadowicach, bardzo cenne, skupia się na jego dzieciństwie i młodości). Drugą w rankingu osobą jest Piłsudski, a też nie ma swojego muzeum. Dopiero je budujemy i w ciągu tych czterech lat będziemy je otwierać – mówi Jarosław Sellin, pełnomocnik rządu ds. obchodów stulecia odzyskania niepodległości. Z Jarosławem Sellinem rozmawia Jacek Liziniewicz Rok 2018 jest wyjątkowy. Wkrótce będziemy obchodzić 100. rocznicę odzyskania niepodległości. Co już do tej pory mogliśmy w ramach obchodów zobaczyć i...

Pages